reklama

Listopad 2009

reklama
Witajcie:tak:
zrobiłąm dzis pierwszy raz w zyciu risotto :P w szkole nie znosiłam tego dania , bo zazwyczaj składało sie z ryzu + przeglad z tygodnia. bleeee ... ale sama wiem co wrzuciłam i jest pyyycha:tak:
to nam jutro mija 5 lat jak jestesmy razem, :tak:
Ilona wrzuc jakies fotki!!!!!!1
 
No to kurcze dziwne w sumie teraz pod Twojego nicka zajrzałam. Przeciez w podpisie na podforum jest napisane Mama_i_Marcel, anawawka, tak samo na zamkniętym wiec nie wiem dlaczego masz pod nickiem moderatora. A powiedz mi mozesz moderować czy tylko "napisu" Ci nie zdjęli ;p
 
witajcie

zrobilam dzis z rana obiad dla małego, zeby przed drzemką zjadł, ech....makaron z mascarpone i kurczakiem, takie pyszne danie ze szok a Oli grzebie w talerzu i nic nie je prawie ;/ rano wstalismy po 9 wiec juz mleka mu nie dałam zjadł troszkę kanapek, wiecej serka niz chlebka wiec myslalam ze po ponad 3h bedzie głodny i zje obiad - jakze się myliłam ;/
Juz nie pamietam kiedy Oli jadł mi zupę, obiad, oprocz plauszków, nalesników, budyniu.

Dzięki Bogu moze jesc nabiał, nawet budyn mu na normalnym mleku robilam i wszystko ok bo inaczej nie wiem na czym by był ;/

Siedzę w kuchni i gotuję. Nie normalnie zupy albo mielone, wymyslone rzeczy smaczne, słodkie, ech......dzis juz mnie depresja dopadła ;/ pieniądze wydaję, gotuję, zmywam a Oli ma w dupce, wyc mi sie chwilami chce.

Pewnie gdybym mu dala serek albo cos innego słodkiego zjadłby ale ja chce zeby zjadł "normalny" obiad. Słodycze ograniczylam do prawie zera, soczków nie daję niech sie w koncu nauczy porządnie jesc!
 
Ula moze po prostu ugotuje jeden , normalny , konkretny obiad. Moze on ma ochote na takie zwykle obiadki ?Zje to super, jak nie to postaw na widoku i niech widzi i wie , ze gdy zglodnieje dostanie.Narobisz sie z gotowaniem 5 roznych obiadów , bo nie wiadomo co mlody zje.

Antkowi tez zdarza sie nie zjesc obiadu ale wtedy nie dostaje nic innego. Obiadek nie zjedzony stoi na widoku i w kazdej chwili moze do niego wrocic. Do tego czasu nie ma batonikó , soczków itp. Czasem nie ma ochoty wiec zjada dopiero kolacje , czy mleczko wczesniej
 
Dzięki Marta :) No włąśnie zupy On juz nie ruszy, mielone - był szał na nie parę razy ale juz nie, leniwe nie, placuszki troszkę, naleśniki tak, budyn dalam raz-ale to nie obiad.
myslalam ze po drzemce nie chce jesc obiadu i je to co chce/co lubi wiec dzis sprobowalam przed drzemką. Pogrzebał i nie zjadł a było pyszne! Nie jadł od 5 rano nic konkretnego wiec uległam i dałam butlę do snu. Wiem (bo juz nie raz sprobowałam) ze kiedy by wstał byłby taki głodny ze nic innego niz butla by nie ruszył a tylko darł sie z wsciekłosci ze głodny. A tak po drzemce zrobię mu cos co lubi, co bedzie chciał zjesc. ech....

muszę sie za to wziąć. Przed drzemką ciężko mi dac mu obiad a nawet ugotowac (chociaz jak się postaram przed spacerem bym gotowała) ale Oli po spacerze jest zmęczony i obiadu nie ruszy, a przeciez nawet jakbym mu dala mleko ok 5 to obiad ok 10 za wczesny jest ;/

czasmai jest tak ze nas zaskoczy i do chinczyka się przyssie.

Bede probowala jak Ty, po drzemce postawię na widoku, chociaz dzis juz lezał na widoku i szału nie było. A przeciez lubi makaron nitki, ppoomirdorki. No zaparł sie i koniec. Ciezko go zmusic do sprobowania czegos nowego, a jak mu buzię ubrudzę to język nawte wyciera ;/
 
Witajcie, ja tak na szybko między jednym sklepem a drugim ;) a auchan byliścy co kupiliśmy kobitkom wstawię jak zrobię fotę. A sobie biustonosz , pokażę może nie siebie, bo nie ma czego pokazywać..
Dziunka - krótki ostry strzał balonowy prosto do ucha może uszkodzić błonę bębenkową, tak na zdrowy chłopski rozum... ;-)
Jedziemy do Biedrony, tesco...
Pogoda jest wisząca, więc nie wiem co im jeszcze wymyślić.
 
reklama
Witajcie:tak:
zrobiłąm dzis pierwszy raz w zyciu risotto :P w szkole nie znosiłam tego dania , bo zazwyczaj składało sie z ryzu + przeglad z tygodnia. bleeee ... ale sama wiem co wrzuciłam i jest pyyycha:tak:
to nam jutro mija 5 lat jak jestesmy razem, :tak:
Ilona wrzuc jakies fotki!!!!!!1

A my 29. 07 - 5 lat:tak:



Zawiozłam kota o 12 na wysterylizowanie i byłam pewna ze przyjadę po niego wieczorem, a okazało się że już po pół godzinie byl odbiór:szok: No i kot prawie by mi się w domu nie udusil rzygowinami:wściekła/y: teraz się wybudza - w łazience...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry