reklama

Listopad 2009

Witam i ja!
Dziunka - trzymam kciukasy za kota, by doszedł do siebie.
Znów jestem jak zombie, bo zasnęłam po 24, a Gonia zrobiła koło 4-5 pobudkę, jak zwykle , ale o tym na innym wątku.;-)
 
reklama
Anawawka Ty to się masz z tymi nocnymi wstawaniami dziewczynek, szkoda mi Ciebie

Dziewczyny co słychać u Kilolka??????
Kilolku co u Ciebie??

Dziunka jak kotek???

Martolinka przesyłamy gratulacje z okazji pięknych 5 godów,życzę Wam, abyście dalej szli przez życie trzymając sie mocno za ręce,zawsze uśmiechnięci,zawsze razem,zawsze pewni swoich uczuć
 
Oj ale wtopa:baffled: codziennie po sto razy rozmawiam z Martą telefonicznie i dziś też a zapomniałam o rocznicy:baffled::zawstydzona/y::baffled:

A więc Martusiu i Mirku
W 5 rocznicę ślubu!
życzymy Wam, aby płomień Waszej miłości nigdy nie słabnął,
a Wasze dzieci chowały się szczęśliwie w jego cieple i blasku.



Ja wróciłam do domu, byłysmy najpierw w parku, potem spacerkiem do mamy, tam obiad.

Ale o mały włos nie zginęłyśmy:-( jakby Asia byla w wózku to pewnie byłoby po niej bo pchałabym ją przed sobą.:baffled: Facet zatrzymał się by nam ustąpić pierwszeństwa na przejściu dla pieszych, więc idziemy i nagle tylko coś czerwonego śmignęło przede mną, a moja sukienka otarła się o to... stanęłam jak wryta, wszyscy zamarli - jakiś dziad postanowił nie czekać i wyprzedził ten samochód który ustąpił mi pierwszeństwa:szok: ale na szczęście nic się nie stało....


Kot wydaje się już czuć lepiej, wydałam dziś tyyyyleeee na karmę, że szok, ale niech ma;-):-)


Zastanawiam się czy wózek kupować, bo nie mówilam chyba Wam, że sprzedałam wczoraj spontanicznie mój za tyle ile go kupiłam:tak: chcialam jutro kupić nowy, ale nie wiem czy sens, bo młodą na spacer pakuję w chustę, albo chodzi na nogach i jest nam tak b. wygodnie.



Dodam jeszcze że strasznie przechodzimy te trojki, już się przebiły trochę, a dziś ma całe spuchnięte te miejsca i boli ją to bardzo, do tego stopnia że nie poszła jeszcze spać. Każda próba kończyla się przysypianiem i pobudką z placzem i ręką w ustach, a nie miałam przy sobie ani czopka ani dentinoxu. Teraz posmarowalam i mamy chwilę spokoju ufff....
 
Ostatnia edycja:
Dziunka u nas dzis Olis wstał o 9 (od przed 3 do 4.30 nie spałam bo się ciągle kręcił, prawdę mowiąc chyba nie spał a się wiercił, nie mógł zapasc w twardy sen, wiec ja tym samym nie spałam). Dzis po 10 poszedł z babcią potem tatą na spacer, po 12 do 14 pojechalismy na kulki i szybko do domu bo Olis idzie spac a Oli po przeczytaniu bajki postanowił wyjsc z sypialni. Bawił sie do 16 i kocykiem i smoczkiem zachęciłam do pojscia do sypialni i przy bajce usnął w sekundę. Czyli spi od 16. Pozwolę spac do 18 bo nie mam serca wczesniej budzic ;/
wczoraj wrocilismy z W-wy ok 22 z zakupów wiec pozno tez poszedł spac.

Dzien mi tak zleciał ze ledwo sie obejrzalam a juz prawie wieczór ;/
 
na noc? pewnie zalezy od dziecka ale myslę ze za wczesnie, chyba ze Ona lubi tyle pospac.

Daj jej pospac troszkę i wybudz delikatnie, np. głośniejszym krzątaniem sie po domu. Ja tak mam zamiar zrobic i powinnam juz teraz, Oli juz godzinę spi ale wlansie maz zasnął i ja sama się chyba troszkę polozę ;p
 
No właśnie, dla niej normalna pora to 19.20, ale ostatnio już po 18 spała... i dlatego nie wiem,tym bardziej że nie mam ochoty szaleć z nią do późna. A do tego zasnęla bez pieluchy... chyba ją przeniosę do łóżeczka, najwyzej rano o 5 będziemy na nogach;-)
 
U mnie by nie przeszło Oli spi ok 3-4 h wiec jak go polozylam o 16 mógłby spac do 20 i sie obudzic w najlepsze. Do tego polozyl sie kiedy od ostatniego jedzonka minęlo ok 2,5h wiec brzus juz troszkę pusty, a nie chciał obiadu, butli tez nie chcialam ładowac na spiocha wiec głód zrobiłby swoje.
mykam do lozka i wstaję o 18 trąbic w dzwony ;p na pobudkę dla rodziny :)

ale ja mam dzis ochotę na wszystko, jak nie ja :) teraz wcinam chipsy laysa grilowana papryka, popijam colą - wieki coli i chipsów nie jadłam i piłam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry