reklama

Listopad 2009

Witam się z rana! U córki kuzynki ciut lepiej bo zaczęła kontaktować. Jeszcze daleko do tego aby było dobrze ale chociaż reaguje na otoczenie. Dziś mają być wyniki z tomografii komputerowej, ciekawe co wyjdzie.

Etna zazdroszcze wypadu do lasu. Też bym pojadła jagódek mmmm.... Wrzuć fotoski :)))

Ulenka to już chyba lekka przesada... skoro zwierzaczki sikają to tak naprawde nie powinnam wcale wchodzić z dzieckiem do lasu bo przecież dotyka drzewek, krzaczków... Na podwórku tez bawi się na trawce i tam tez mogły sikać koty i psy, które mają pasożyty. Musiałabym trzymać dziecko w izolatce lub nie pozawalać mu nic dotykać... Oczywiście to moje zdanie :)))
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej ;)

anawawka co racja to racja;-) niby odciazenie od Kuby ale zawsze cos trzeba robic, a to obiad a to to, a to tamto:-D ale nie narzekam, byle do czwartku:-D

gawit wspolczuje:-( pewnie ja cos cos rzeczywiscie boli, biedna:(

etna wrzuc zdjecia, wrzuc:tak:

AZA biedne dziecko:-( jeju, tez mam nadzieje,ze sie wszystko dobrze skonczy:tak:

U nas pogoda dzisiaj cudowna:tak: slonko swieci na calego:-)
popoludniu jade jeszcze z mama do miasta na ostanie zakupy:-D
zawsze sobie cos tez kupie przy okazji hihi;-)
 
hej
Aza współczuje tej maleńkiej i jej rodzicom , u mojej bratanicy znaleziono jakąś torbiel podpajęczynówkową i teraz czekają na wizyte u neurologa :(
Gawit współczuje nocnych płaczów , mój tak ma jak za dużo wrażeń w ciągu dnia było , ale to trwa tylko chwilkę jak go pogłaszczę i coś tam ponucę to potem już spokój :) , mam nadzieje że u was też to minie
Pola świetnie cię rozumiem my w PL mieszkamy w jednym domu z teściami i też mnie to czasem drażni ,niby fajnie bo jak potrzebuję coś zrobić to młodego tylko na dół znoszę i już ,ale ruszyć się nie można bo zaraz a gdzie a po co ??chociaż nie zawsze ale wrrr nie lubię tego

właśnie się zastanawiam co dziś będziemy robić bo jeszcze nic nie zaplanowałam ,ale chyba jak Kuba się obudzi to pojedziemy do mojej mamy bo tam są moje bratanice to sie znowu pobawią razem :)
 
ale pusciutko :(

Ania jak długo jedziecie do Pl? Pytam z ciekawosci :) i zastanawiam się jak Wam maly znosi podróż. O ktorej wyjeżdżacie, jeździcie w nocy czy w dzien?

Nasze pomorzanki pewnie się spotkały ponownie dlatego tak pusto tutaj :)
 
Ulenka, spoko, ja i tak patrze na te wszystkie ostrzeżenia z przymrużeniem oka bo tak naprawde to nic n ie powinniśmy jeść bo to czym faszerują żywność myśle, że jest gorsze od niejednego pasożyta. Ja staram się hartować dziecko czyli np. nie wycierać mu co chwile raczek na dworze. Ostatnio koleżanki córce spadł lizak i ta z krzykiem żeby czasem go do buzi nie wzięła. Ja zaś wydmu****e z piasku i tyle hehe... Co do jagódek to ja bym, nie umiała przejśc obok nich i nie zjeść prosto z krzaczka hehe... Myśle, że większym ryzykiem są dla nas kleszcze...

Co do córki kuzynki to nic nie znaleźli na szczęście, może to początek padaczki ale dziwne chyba, że dziecko 12h leżało bez kontaktu z otwartymi oczami. Nie znam się na padaczkach ale to chyba nietypowe. Dobrze, że wykluczyli tętniaka i udar.

My zaraz lecimy się kąpać. Zaczęłam robić liste na wyjazd co by nic nie zapomnieć :)))
 
Dziewczyny pomorze po udanym spotkaniu nawet Agrafka do nas dołączyła, potem wstawie zdjęcia, obiecuje. Teraz biore sie za mojego smyka


Ula fajny post znalazłam pod tym linkiem co dalaś:
życie jest szkodliwe generalnie
i udowodniono, że prowadzi do śmierci... :)

co tu wiecej dodać, każdy ma prawo wyboru, Olinkowi kurze kupy nie szkodzą to może i my przeżyjemy te jagody :)))

Najlepiej to się zamknąć w kloszu i dmuchac na wszystko a moje dziecko nawet nie bedzie wiedzialo jaki maja smak jagody w lesie prosto z krzaczka, ajajajajaj, mysle ze sporadycznie będziemy je jeść dalej w małych ilościach a w większych będziemy płukac i parzyć
 
Witajcie:tak:
faktycznie pomorzanki mialy dzis spotkanie:tak:dołączyła dzis do nas agrafka. Sliczna dziewczyna a Ala jaka cudowna gadulka:tak: Teraz czekamy na spotkanie z Lotka , Aga , Aza , Ula:tak:
Dzis odkryłam ze jakbym miała czekac az mój syn sam zakomunkuje mi , ze pora na drzemke popołudniowa to wypadłaby ona około 16:szok: dzis zasnął mi na rekach . Ni ema to jak rodzice dbaja o rytm dnia smyka. Wybudziałm młodego około 17 i teraz ma problem z zasnieciem. Na zmiane z M siedzimy obok łozeczka

Maxweel moj M od razu chciał core a wyszedł syn:tak:teraz tez celuje na córe , ale mysle , ze powinien Dziunki A podpytac co robić:-p
Ania SM nogi w górze zgodnie z Waszymi radami sa obwiazkow:-D
 
reklama
Hey! Właśnie się dowiedziałam, że 4-letnia córka kuzynki mojego męża jest w szpitalu. Dziś straciła przytomność, dostała drgawek i teraz leży bez ruchu z otwartymi oczami. Stwierdzili tez paraliż prawej strony. Pewnie jakiś tętniak lub udar... Kurcze, aż strach myśleć... Mam nadzieje, że wszystko skończy się dobrze...

Biedactwo:-(

hej dziewczyny!
Ja tak pojawiam się i znikam, ze aż mi głupio :zawstydzona/y: czytam Was bardzo regularnie, ale na pisanie to jakoś tak nie mogę się wdrożyć :-(
U nas ok. Martynka rośnie i bardzo rozrabia ;-)gada głównie "po chińsku" choć coraz więcej po naszemu . Najgorsze są noce, bo Martysia płacze gorzej niż noworodek :-( gdzieś od około 2 do 4-5 nie śpię, bo ona średni co 20 minut płacze :-( nie wiem dlaczego :-( podejrzewam, że coś ją boli, bo czasem daje jej ibum ( tak raz na 2 tygodnie średnio) i wtedy śpi super. być może piątki, bo inne ząbki już mamy, ale nie wiem. w dzień to wesołe, radosne dziecko! bawi się, śmieje, wygłupia, tańczy, a te nocki takie przerąbane :-(
No mam nadzieję, że teraz "wsiąknę" tu na dłużej
Pozdrawiam

Hej, pisz częściej! Asia też ma płaczliwe noce, jeszcze wcześniej lunatykowała, dużo opowiada przez sen. Kiedyś oglądałam program, gdzie dzieci budziły się z płaczem w nocy i nie dało ich się uspokoić, były jak w transie. Nie wiadomo od czego, mija z wiekiem...

Faktycznie pusto..........
my wczesnie rano wyjezdzamy............
Karwio, nadchodzimy ;-)
milego tygodnia Laseczki!!!!!! ;-)


Oj nie moge się doczekać aż WAS poznam:tak:




Wiecie, całe życie jeździłam z rodzicami do lasu, wcinało się i jagody i poziomki:tak: Żyjemy;-)Aza a z tym sikaniem masz rację - przecież psy i koty załatwiają swoje potrzeby gdzie popadnie, ba! ludzie sikają gdzie popadnie a dzieci być może potem się w tym bawią i też zyją:sorry2:



Wyszłyśmy z domu o 9 a wróciłyśmy o 19:tak: ulewa nie byla przeszkodą w dotarciu do Sopotu, Asia na plecach pod parasolem, Julia kalosze i parasolka i tak dotarłyśmy pociągiem do cioci Marty:tak: z powrotem parasolek zapomniałyśmy i trochę zmokłyśmy;-)

Agrafka jest śliczną kobietą i bardzo sympatyczną - jestem pod wrażeniem, a Alusia przesłodka z loczkami na główce, a jak nawija:tak:


A my cały dzień bez pieuchy, więcej na nocnikach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry