reklama

Listopad 2009

Tja.. za wcześnie obtrąbiłam sukces senno bezsmoczkowy.. właśnie musiałam zatkać Gochę, bo Hanka się obudziła wcześniej i zaczepiała Gośkę, a ta uderzyła w taki ryk, że po prostu wymiękliśmy..:wściekła/y: Po smoku do buziaka jak ręką odjął.
 
reklama
Marta pszczoły nie zazdroszczę:no:

Anawawka ja myslę że te mikroskopijne siuśki tak małych dzieci nie powinny wkurzać.... One przecież nawet nie śmierdzą (nie mówię o tych po spaniu;-)) i są przezroczyste... przynajmniej nasze;-) co innego już większe dzieciaki np. 4-letnie.... strasznie mnie zdenerwowało jak babka wysadziła 6-7 latkę na plaży, na samym środku, nawet nie zakopała, a na to rozłożyli się inni plażowicze...albo psy sikające na piach:wściekła/y:

Etna będą dziś foty, bo nie wiem czy iść spać?:-p


MAMA teraz doczytałam. A nie chcesz iść do dentysty? Tym bardziej ze ząbek naruszony? Może trzeba tam zszyć albo coś, nie wiem...
 
Witam wieczorem :-) Martysia śpi od 21 (to ostatnio jej stała pora zasypiania, chociaż był czas, że o 19.30 już spała) w dzień śpi raz, gdzieś tak od 13 półtorej godziny max.
O której Wasze maluchy jedzą kolację, a potem śniadanie? Martynka po kąpieli pije butlę mleka zagęszczonego kaszką (tak ze 180 - 200ml) tak około 20.00 i potem je o 5-6 butle mleka, ale ostatnio wypija coraz mniej, bo tak 120-140 ml i myślę sobie, że widać nie jest aż tak głodna i chyba trzeba jej tą butlę zlikwidować?

Szkoda, że my już po wczasach nad morzem, więc się z żadną z Was nie spotkam, bo z tego co kojarzę to z okolic Łodzi to tu chyba nie mam mamusi :-( a szkoda, bo Martysia uwielbia dzieci i dobrze by było, żeby jakieś w miarę regularnie widywała. Ja pracuję więc ona w dzień jest z moją mamą. mama mieszka w centrum Łodzi, do każdego parku daleko :-( zresztą takie pogody to i dzieci w parku nie ma :-( a jak już są to starsze i nie chcą się z młodą bawić. w takich chwilach to żałuję, że ona nadal jest jedynaczką i pewnie jeszcze długo będzie, bo mój mąż uważa, że nie stać nas na drugie dziecko i moje argumenty, że wcale tak nie jest, do niego nie trafiają :-(
Dziunka mam nadzieję, że Martysi to nocne płakanie minie.

Pozdrawiam
 
Gawit A może rozwiązaniem dla Was byłby żłobek/przedszkole? Martynka miałaby towarzystwo:tak:

Asia piła 330 ml wieczorem, 330ml o 22 i 330ml nad ranem. Lekarka kazała butle zlikwidować i udało się bez problemu. Jednak tego tak nie potrzebowała, zostawiłam tylko wieczorną,a w nocy może napić się wody, wczoraj się nie obudziła już i dziś na razie też ciągle śpi:tak:
 
Dziunka - nie wiem czy chce isc do dentysty. Dzisiaj i tak o 17 nic nie zrobiłabym. Poczekam do jutra jak sie bedzie ruszał to na pewno sie wybiore. Chociaz tuż przed spaniem postukałam w zęba i wydawał sie "normalny". Jak bedzie OK to zostawie to do obserwacji. Mysle ze ząb sie nie wyłamał bo byłoby o duzo wiecej krwi i byłby wykrzywiony a on pewnie poruszył sie ze względu na te rozwalone z dziurą dziąsło. Mam bynajmniej taka nadzieje ;/ Nie chciałabym zeby został bez zęba :no: Boze to dziecko to istny szatan/huragan/przeciąg i co nie tylko.... juz wszystko na jego temat słyszałam ;]

Gawit - Marcel wypija okolo 19-20 flache 240-270 ml zagęszczoną kaszką a potem 6-7 taka sama flacha a o 9 pieczywo i tu róznie jogurt/wedlina/kiełbaska/jajecznica itp
 
Ostatnia edycja:
Ula do pokonania mamy 1200km z NO do promu w Szwecji wiec wyjezdzamy nad ranem potem noc na.promie i 800 km do domu no i mlody czasem grymasi ale staramy sie duzo krotkich przerw robic a na noc nie jezdzimy bo on nie chce spac w foteliku

Wiecie moja druga bratanica trafila dzisiaj do szpitala :( jeszcze wczoraj normalnie sie dziciaki bawily i jadla i pila a dzisiaj zaczela wymiotowac i bratowa poszla z nia do lekarza no i sie okazalo ze ma rote i jest odwodnionamasakra jakas
 
reklama
Hej hej :D
U nas juz trwa dzień w najlepsze. Młody juz przebrany i pije flache a pogoda masakryczna ;/ u nas od wieczora zaś siąpi deszcz.
oglądałam ząbka i powiem Wam ze jestem zaskoczona. Młody regeneruje sie w bardzo szybkim tempie.
Dziąsło juz jest różowe, nic nie boli. Co prawda jest pęknięte dziąsło ale mam nadzieje ze sie zarośnie. Jest wzdłuż zęba szczelinka wygladajaca jak litera V ale jestem dobrej myśli bo oczywiście pierwsze co dzisiaj zrobiłam po przebudzeniu to zobaczyłam czy ząb sie rusza :D I co? wydaje sie ze jest stabilny :))) Poczytałam wczoraj i to co nam sie przydażyło to było pęknięcie dziąsła oraz zwichnięcie zęba [czyli obruszenie go]. Tak jak pisali gdy zostawi się go w spokoju to on sie sam naprawi......Póki co jakiś czas młody nie bedzie dostawał nic do intensywnego gryzienia. Kaleka mała :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry