reklama

Listopad 2009

no moze cos do Niego juz dociera, mam nadzieje;)
a w ogole to myslalam, ze dzisiaj zwariuje, caly czas zaczepial moja siostre a Ona mu niezle dokuczala, jeju ale dali popalic:szok: masakra jakas. A siostra to niezla agentka ;)
robila mu na zlosc a mi skarzy na Niego, ze ja szczypie i drapie:-D i stwierdzila dzisiaj, ze Go srednio lubi:-D a przed chwila juz plakala, ze jutro leci :(
 
reklama
jest taki czas kiedy pokrzywy ni parzą. Ni pamitam kidy to jst, gdzieś w okolicy kwitnięcia, ale nie wiem czy przed czy po. Albo po prostu, co bardziej prawdopodobne jest super-Asiulą, nieustraszonym super bohaterem któremu nie straszne jakies tam pokrzywy
 
Doczytałam Was, ale jestem tak padnięta, że lecę... Gonia padła o 18:40 i nie wiem jak będzie nocą, nie spała w dzień.... ehhh jeszcze walnęła kupsko podczas snu ...
A u nas standard pada...
Dziunka - moja matka specjalnie łaziła po pokrzywach, bo kiedyś ktoś powiedział, że tak można wyleczyć reumatyzm.. niestety dalej ma;-) może Asia się uodparnia ;-)
Gosiulek - to witamy znów na bb..;-)
Znikam, bo ledwo na oczy ślepię.
 
U nas w nocy znów były płacze . od 24 do 4 :-( nie cały czas, ale co jakieś 15 minut płakała :-( wiecie wyglądam jak zombi . to kolejna taka noc, a do pracy wstawać trzeba. no cóż. mówią, że minie to z wiekiem. mam nadzieje, że szybko "dorośnie" do niepłakania ;-)
Dziunka Martynka zasypia wtulona we mnie. potem odkładam ją do łóżeczka, ale łóżeczko stoi przy naszym łóżko ze zdjętym bokiem. taka jakby dostawka do naszego łóżka :-) wiem to niewychowawcze ;-) ale nam to nie przeszkadza! lubimy mieć Martysię blisko :-)

Co do wieku. jak w 2007 roku mieszkałam w UK ( a miałam wtedy lat 28) szłam do sklepu po głupie piwo to musiałam mieć ze sobą dowód. do dziś mówią , że nie wyglądam na swoje lata, ale dowodu na zakupy alkoholowe już ze sobą nie noszę hi hi
 
witam sie i uciekam spac!!! padam, bardzo intensywny dzien, wracam w piatek.
Ruszam z samego rana na Gdynie

czytac was moge ale dalej nie moge odpisywac, co za telefon grrrrrrrrrrr
 
hej
nadrobiłam ale połowy nie pamiętam
Agrafka Wszystkiego Najlepszego !!!! i bardzo przykro mi z powodu babci
cleo miłej zabawy :) w końcu każdemu się coś od życia należy ;)
kilolek zdrówka ,mam nadzieje że to jednak błędna diagnoza była
u nas w porządku chociaż trochę mnie dół brzucha pobolewał ale jutro się umówiłam jeszcze do lekarza i na usg 3d więc sprawdzimy czemu to tak ;)
z Milenką niestety nie jest dobrze ,miała bardzo niski cukier i od razu dostała glukoze ,do tego ma zmiany w płucu i jakiś kwas w moczu :( do poniedziałku w szpitalu i będą powtarzać badania , dobrze że chociaż opieka tam mają dobrą
 
U nas w nocy znów były płacze . od 24 do 4 :-( nie cały czas, ale co jakieś 15 minut płakała :-( wiecie wyglądam jak zombi . to kolejna taka noc, a do pracy wstawać trzeba. no cóż. mówią, że minie to z wiekiem. mam nadzieje, że szybko "dorośnie" do niepłakania ;-)
Dziunka Martynka zasypia wtulona we mnie. potem odkładam ją do łóżeczka, ale łóżeczko stoi przy naszym łóżko ze zdjętym bokiem. taka jakby dostawka do naszego łóżka :-) wiem to niewychowawcze ;-) ale nam to nie przeszkadza! lubimy mieć Martysię blisko :-)

Co do wieku. jak w 2007 roku mieszkałam w UK ( a miałam wtedy lat 28) szłam do sklepu po głupie piwo to musiałam mieć ze sobą dowód. do dziś mówią , że nie wyglądam na swoje lata, ale dowodu na zakupy alkoholowe już ze sobą nie noszę hi hi

Ja też usypiam Asię u siebie w łóżku, potem przekładam do lóżeczka, ale rzadko dotrwa tam do rana, przeważnie ląduje u nas;-)

hej
nadrobiłam ale połowy nie pamiętam
Agrafka Wszystkiego Najlepszego !!!! i bardzo przykro mi z powodu babci
cleo miłej zabawy :) w końcu każdemu się coś od życia należy ;)
kilolek zdrówka ,mam nadzieje że to jednak błędna diagnoza była
u nas w porządku chociaż trochę mnie dół brzucha pobolewał ale jutro się umówiłam jeszcze do lekarza i na usg 3d więc sprawdzimy czemu to tak ;)
z Milenką niestety nie jest dobrze ,miała bardzo niski cukier i od razu dostała glukoze ,do tego ma zmiany w płucu i jakiś kwas w moczu :( do poniedziałku w szpitalu i będą powtarzać badania , dobrze że chociaż opieka tam mają dobrą

trzymam kciuki za Milenkę i za Twój brzusio:tak:
 
reklama
Cze,
Gawit - my też tak mieliśmy łóżeczko ;-) jak Hanka miała ponad dwa lata dostała duże łóżko, ale nasza wersalka dalej była do tego łóżka dosunięta :-D dopiero niedawno opuściliśmy dziewczątka, lecz i tak prawie każdą noc któreś z nas tam sypia:zawstydzona/y:
Ania -dla Ciebie i Milenki zdrowia; przyjemnego oglądania. Dół brzucha może boleć, bo np. maluch wciska się gdzieś gdzie ma mało miejsca ;-) Hanka potrafiła mi się wcisnąć pod żebra, bolało jak cholewcia.
Co za pogoda.... oczy mi się kleją, Hanka dziś od 4 nie spała, a jak dołączyła do niej Gośka to już ja nie miałam spania.... od 5 obie wariowały.:-D no cóż jak to kiedyś kabaret śpiewał nie pomaga 8 kawa... a ja dopiero 2 żłopię...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry