reklama

Listopad 2009

Ja też wierzę.Może Julka widziała swoją prababcię.W mojej rodzinie był przypadek jak ojciec małego dziecka zginął w wypadku. Babcia tej dziewczynki smażyła placki i ta mała chciała a ta jej nie dała bo były gorące. W pewnym momencie przychodzi do tego dzieciątka (w łóżeczku było) patrzy a ta mała trzyma placka.Pyta skąd ma.Odpowiedziała że tatuś jej dał:tak:

Martolinka o której godz. urodził się Antek?
 
reklama
Ja też wierzę.Może Julka widziała swoją prababcię.W mojej rodzinie był przypadek jak ojciec małego dziecka zginął w wypadku. Babcia tej dziewczynki smażyła placki i ta mała chciała a ta jej nie dała bo były gorące. W pewnym momencie przychodzi do tego dzieciątka (w łóżeczku było) patrzy a ta mała trzyma placka.Pyta skąd ma.Odpowiedziała że tatuś jej dał:tak:

Martolinka o której godz. urodził się Antek?

Aż mnie ciary przeszły!

Marta ale godzina! prawie same trójeczki:-)


Ja nazywam rzeczy po imieniu, bo jak nie ja to powie ktoś inny np. starsza kuzynka. Dlatego jak ktoś umarł to umarł i tyle. Z tym zasypianiem Agrafka ma rację - stąd tylko kroczek do strachu przed zaśnięciem.

edit: Julka już np. kojarzy umieranie z zaprzestaniem bicia serca itd.

edit2: myślę ze dzieci nie powinny być karmione opowiadaniami z kosmosu ponieważ nie będą zdawać sobie sprawy że jakaś określona czynność może prowadzić do śmierci. Tak jak nie podoba mi się przesłanie bajki "Tom&Jerry", gdzie oni regularnie się mordują po czym ożywają;-)

ANA SUPER!!!
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze jedna wiadomość od Any:

Wszystko idzie zgodnie z planem, wiec jak coś nie wyskoczy to we wtorek lub środe wypis. Miała rehabilitację, siedziała, chwile postała. Jutro trochę pochodzi
 
Witam:-)

Bardzo się cieszę, że u Gosi wszystko w porządku;-) oby tak dalej!!!

Wiecie co, wczoraj bylam z Mlodym na placu zabaw i spotkalismy tam dwie dziewczynki Polki (9 i 8 lat), bawily sie w najlepsze z Kubą, Mlody zadowolony jak nie wiem :) po 2 godzinach mowie do Niego, ze idziemy do domu na kolację. One spytaly czy moga isc z Nami, oczywiscie sie zgodzilam ale siedzialy do pozna i tylko pytalam, czy mama ich nie bedzie sie denerwowala, stierdzily, ze nie. Ale dzisiaj musze tam chyba podejść, mieszkają dwie ulice dalek tylko i maja tez jeszcze jedna siostre w wieku Kubusia:tak: i pogadac z ich mama, ze ja nie mam nic przeciwko, zeby nas odwiedzialy ale zeby wiedziala gdzie sa jej dzieci, zeby pozniej nie bylo nieporozumien. Powiedzialay wczoraj, ze dzisiaj wpadna po nas o 16 i pojdziemy razem do parku:szok: Pewnie przyjda ;)

jesli chodzi o śmierć to u nas na szczescie odkad Kuba sie urodzil nie bylo w rdozinie ani wsrod najblizszycz pogrzebów. We wrzesniu rok temu tylko zabił sie nasz wspanialy kolega, ktory czesto nas odwiedzał i zabawiał Mlodego ale On mial wtedy 10 msc wiec nicmu nie mowilismy:no: Limit pogrzebow to sie chyba wyczerpal jak ja w ciazy bylam:-( i co najgorsze na wiekszosci nie dalam rady byc bo juz nie moglam latać:( miedzy innymi moja ukochana prababcia:( pamietam jak dzisiaj ze trzy dni z rzedu dostawalam smsy od mamy, ze ktos umarl z rodziny :( kazdego kolejnego balam sie juz pozniej odczytywac:(

Moi panowie spia, trzeba zabrac sie za obiad a nie chce mi sie dzisiaj wyjatkowo:zawstydzona/y:
 
reklama
Martolinka jeszcze 2 godzinkki i zobaczysz swoja fasolke !!!!!!!!

Dziunka biedna Asia :((((

Pawel ciagle spi, musielismy go dzisiaj zostawic z babcia na pare godzin i dał babci popalic :((((
jeszcze nie doszedl po tym szpitalu do siebie

Anawawka super wieści!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry