AniaSm nie przyszla

zla jestem jak nie wiem co:/ nawet test robilam co bylo glupota ale tak dla swietego spokoju

No chyba, zebysmy mieli mega szczescie:-) a ja juz chce bardzo @ bo chce juz zaczac sie znowu starac

powiedzialam sobie, ze w tym miesiacu sie uda
Polunia kochanie, a Ty się za bardzo dietką nie katujesz? Może dlatego @ nie ma...
Nasza myszka płakała dziś bardzo, bardzo, jakbyśmy zostawiali ją na zawsze:-( już jak żłobek zobaczyła buźkę w podkówkę i płacz:-(
A za to w nocy budzi nas co jakiś czas słowem "SIUSIU" i tak biegamy na nocnik ech

ale dobrze ze woła.
Szał na tatę nadal jest, oj sorki, na "tatusia", Asia tak mówi ;-) Tatuś nawet do kibelka pójść nie może, w najlepszym razie młoda leży pod drzwiami i wkłada paluszki w dziurki, które są na dole drzwi, w najgorszym płacz.
Nosi mu kapcie, telefon, bluzę itd. On tylko ma prawo ją posadzić na kibelku, umyć, ubrać...
Nawet jak po nią przyjdziemy do żłobka to przytula się do niego...
Cieszę się że ma tak blisi kontakt z ojcem, bo ja tego nie miałam, ani Julka. I fajnie że są ze sobą tak mocno związani.
Agrafka uśmiałam się z alarmu

a Pottera kocham, każdą książkę przemaglowałam kilka razy ALE gdy obejrzałam film...czar prysł i wolałabym cofnąć się w czasie;-)