dziunka24
Mama J&J
Hej laseczki, melduję się skrajnie wycieńczona
Fajnie mieć dzieci które są ostrożne lub się czegoś boją, zazdroszczę. Ja jako chyba jedyna matka nad jeziorem spędziłam z dzieckiem w wodzie całe 6 godzin. Jedyna nasza przerwa to 20 minut (5 minut usypiania, 15 spania, jak tylko otworzyła oczy wskoczyła z powrotem do wody). I to "pływanie" na całego! Gdzie tam pluskanie na brzegu jak inne maluchy! Od razu co najmniej po pas
pod koniec już wchodziła b.głęboko, po brodę. Zakładała okulary i "nurkowała", pływała w kółku, na delfinkach. Nie można było spuścić z oka nawet na sekundkę!
Miłek grzecznie na brzegu, a mama leżała, takiej to dobrze
Jutro jedziemy też
jak wstanę bo stopy bolą mnie jak cholera.
Fajnie mieć dzieci które są ostrożne lub się czegoś boją, zazdroszczę. Ja jako chyba jedyna matka nad jeziorem spędziłam z dzieckiem w wodzie całe 6 godzin. Jedyna nasza przerwa to 20 minut (5 minut usypiania, 15 spania, jak tylko otworzyła oczy wskoczyła z powrotem do wody). I to "pływanie" na całego! Gdzie tam pluskanie na brzegu jak inne maluchy! Od razu co najmniej po pas
pod koniec już wchodziła b.głęboko, po brodę. Zakładała okulary i "nurkowała", pływała w kółku, na delfinkach. Nie można było spuścić z oka nawet na sekundkę!Miłek grzecznie na brzegu, a mama leżała, takiej to dobrze

Jutro jedziemy też
jak wstanę bo stopy bolą mnie jak cholera.