reklama

Listopad 2009

Hej laseczki, melduję się skrajnie wycieńczona:rofl2: Fajnie mieć dzieci które są ostrożne lub się czegoś boją, zazdroszczę. Ja jako chyba jedyna matka nad jeziorem spędziłam z dzieckiem w wodzie całe 6 godzin. Jedyna nasza przerwa to 20 minut (5 minut usypiania, 15 spania, jak tylko otworzyła oczy wskoczyła z powrotem do wody). I to "pływanie" na całego! Gdzie tam pluskanie na brzegu jak inne maluchy! Od razu co najmniej po pas:eek: pod koniec już wchodziła b.głęboko, po brodę. Zakładała okulary i "nurkowała", pływała w kółku, na delfinkach. Nie można było spuścić z oka nawet na sekundkę!
Miłek grzecznie na brzegu, a mama leżała, takiej to dobrze:tak:

Jutro jedziemy też:tak: jak wstanę bo stopy bolą mnie jak cholera.
 
reklama
Wpadam tylko na chwile..
pojawiło sie u mnie brunatne plamienie. Dosłownie przed 2 godzinami zauważyłam na bieliznie. Załozyłam wkładke , leze sobie i na razie cisza. Jak bedzie sie co działo to jeszcze dzis lub jutro jade na IP. Jeżeli bedzie ok to po prostu przyspiesze wizyte u lekarza z piatku na ponoedziałek.. trzymajcie kciuki
 
Wpadam tylko na chwile..
pojawiło sie u mnie brunatne plamienie. Dosłownie przed 2 godzinami zauważyłam na bieliznie. Załozyłam wkładke , leze sobie i na razie cisza. Jak bedzie sie co działo to jeszcze dzis lub jutro jade na IP. Jeżeli bedzie ok to po prostu przyspiesze wizyte u lekarza z piatku na ponoedziałek.. trzymajcie kciuki

Martolinka a to plamieie to już się coś dzieje.Może lepiej pojedz co? albo zadzwoń do gina lub szpitala zapytaj.
 
martolinka oczywiscie trzymamy kciuki;-) mam nadzieje, ze wszystko jest w porzadku, mus być;) lez i odpoczywaj, a jak nie przejdzie to do szpitala jedz!!

dziunka to Asia poszalala :) Moj jak jestesmy na basenie to to samo, najlepiej od razu wskoczyc do wody ktora zakrywa go 3 razy hehe ;) kurcze sama bym pojechala nad jakies jeziorko.

a ja widzialam sie dzisiaj z anadri, bylysmy razem na spotkaniun Polakow i od 10 wrzesnia Kuba z Krystianem ide razem na Playgroup'y :tak:
 
Cleo z Antkiem miałam podobnie ale w pozniejszej ciązy i dostałam duphaston. Podejrzenie było , że od współżycia i miałam zakaz. Tym razem nie było takiej możliwości.
na razie "cisza" , bez sladów.Jak pisałam poczekam i zobacze , czy to jednorazowe , ale na pewno skontroluje
 
Martolinka sama wiesz najlepiej co robić.jak trzeba leżeć to leż.a ja trzymam kciuki za fasolkę:-)

spędzam samotnie wieczór,maleństwo śpi przesłodko...i to najpiękniejszy teraz widok na świeci.
 
Martolinka ja w pierwszych tygodniach miałam takie plamienia i lekarz powiedział, że to normalne. Martwić sie można gdy żywa krew ale oczywiście jakby co się upewnij.

My po pokazie sztucznych ogni, mały śpi od 20 a ja sącze drugiego drinka z Ballantaisem :)))
 
Wpadam tylko na chwile..
pojawiło sie u mnie brunatne plamienie. Dosłownie przed 2 godzinami zauważyłam na bieliznie. Załozyłam wkładke , leze sobie i na razie cisza. Jak bedzie sie co działo to jeszcze dzis lub jutro jade na IP. Jeżeli bedzie ok to po prostu przyspiesze wizyte u lekarza z piatku na ponoedziałek.. trzymajcie kciuki
kciuczę!! ponoć brunatne to nic złego(a nie wypada ci termin @ gdzies koło dzisiejszego dnia?) bo to jjakies stare sprrawy, organizm się oczyszcza, tak czytalam. Ale nogi w górę i lez plackiem ;)

Cleo szkoda, ze wyjazd nie wypalił.

My dzis calusienki dzień na dworze. Kolo 18 to juz miałam serdecznie dość. Chłopaki się pluskali a ja szykowałam warzywa na przetwory. Obiadek osbie na grilu zrobiliśmy. Rano kupilam min. boczek wędzony ale taki kanapkowy, pokrojony cieniunieńko i na koniec wrzuciłam na grila, po 2 minutach był wysuszony na wiór i mówię nikt tego nie bedzie jadl a te małe smarki jak sie dorwały do tych "chipsów" to wciągały az im się uszy trzesły. Dobrze wysuszony, własciwie jjuz bez tłuszczu na szcęscie, bo zjedli po 8 sztuk chyba, a przedtem obiad oczywiscie. Kuba to wogóle wciąg grillowy ma taki, ze kopara opada. Normalnie to trzeba go zmuszac by zjadł cokolwiek a jak na grilu poloże to raz dwa łyka. Dzisiaj zjadł tyle samo co A. (inna sprawa że A. je tyle co kot napłakał)
 
reklama
Martolinka przy Kubie miałam plamienie w 11/12 tc a tym razem 4/5tc więc dużo wcześniej ;) musisz po prostu jak najwięcej odpoczywać i nie dźwigać ,na pewno z dzidzią wszystko ok :) ,trzymam mocno &&&&&&
kilolek to sympatyczny miałaś dzień :) , ja to bym chciała żeby mój spokojnie bawił się na ogrodzie ,on jak tylko wyczai że ja siedze to zmyka przez bramkę na ulicę (dobrze że to droga wew mało uczęszczana) i muszę go gonić ,D mi obiecał płotek żeby zablokować możliwość wyjścia przez tą bramkę :) ,ciekawe czy się doczekam zanim śnieg spadnie ;)
dziunka może jej to kiedyś minie heheh i będziesz mogła poleżeć też plackiem ;) pociesze cię że ja przy Kubie też nie mam czasu posiedzieć tylko muszę być ciągle blisko bo inaczej bym go nie dogoniła ;)

kurcze szukam bramki żeby założyć we framugę do kuchni bo mi młody ostatnio prawie patelnie spalił :( ,dobrze że kuchenka elektryczna bo chyba byśmy poszli w p..... normalnie nie wyrabiam momentami przy nim , najgorsze że mamy strasznie wąskie te drzwi a raczej odstęp między framugą jest niestandardowy i wszystkie bramki są za duże
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry