Cze
Martolinka - mam nadzieję, że to "tylko" jednorazowa sprawa, kciukaszę ;-)
Cleo - szkoda, że wyjazd nie wypalił.. a widok śpiącego dziecka jest najcudowniejszy
AZA - to ten tzw. most milenijny? Mój ojc i małżon widzieli go z okien na kamieńskiego, ja jakoś go nie umiałam wypatrzyć; zazdroszczę drinkowania;-)
Dziunka - aktywnie spędzasz wypoczynek



; ja dziś miałam zaproszenie na poleżenie na łóżku polowym przez moje kobitki, skończyło się na tym, że Gośka skakała sobie trzymając mnie za ręce;-) , a atrakcją dnia była krowa , która leżała sobie za płotem na wsi, gdzie jeździmy
Polaa - super, że chłopaki będą razem chodzić na zajęcia.
Kikolek - musisz częściej grilla robić;-);-), chłopaki sobie podjedzą


; Hanka też w tamtym roku szalała jedzeniowo-grillowo, lubiła np. karkówkę na ostro. W tym roku to nie ma kto robić grilla - bo w tamtym roku dziadkowie się tym zajmowali.
Moje dziś w domu były upierdliwe, więc wywieźliśmy towarzystwo pod las, gorąc była tam jak nie powiem gdzie, ale wiatr wiał , cień był, tylko komarzyska kampinowskie atakowały..

Teraz towarzystwo padło, pranie się pierze, a ja zaraz coś wciągnę na kolację;-)
Edit.
Dziunka - mam nadzieję, że Asia spokojnie prześpi noc i jutro już będzie ok.