reklama

Listopad 2009

reklama
Witam się przy kawce.

Martolinka :-(w jakim wieku byli?Domyslam się że młodzi.Straszna tragedia.Dzieci zostawili? Jesli żyją rodzice to współczuję...Jest to straszny ból...cierpienie...

Cleo zdrowia

Kasiula gratulacje
 
Super Kasiu, ze się potwierdzlo.
Ja poszłam na pierwsza wizytę w 8tc i lekarz mnie ochrzanił, żę tak póxno :eek: no to się go pytam po co mialam przyjść wczesniej? ale odp nie uzyskałam.

ufff pomalowaliśmy tą masę. Wycieńczona jestem. A to dopiero po jednej stronie :baffled: po połdniu po drugiej i jeszcze jakies ozdobne elementy. Pierniki na bank będa wielkie, bo nie wyrobię. Jakąś cepelię otworzę przed świetami chyba
 
Ochrzanił?:eek: ja byłam w 5 tyg to kazał przyjść w 9-tym, bo w 5-tym był tylko pęcherzyk i nawet karty ciąży nie chciał dać. Potwierdził że to jest ciąża, ale że nie było serca to mogło być tylko puste jajo. Ale się denerwowałam do następnej wizyty że nic z fasolki nie będzie:-(
 
hej
martolinka chodzę na 16-tą więc mój już jest po pracy :tak: , a poza tym umowę mam do 6 stycznia a mama leci do PL 3 , na pewno będzie mi jej bardzo brakować ale mam nadzieje że jakoś dam rade , poza tym w końcu zacznę korzystać z chusty ;-)
współczuje wczorajszego dnia ,taka strata jest zawsze bolesna , a o babciach w kościele to lepiej się nie wypowiadać bo każda wie jak to wygląda :wściekła/y:
dobra biorę się za przedłużanie Kubie piżamy , kupiłam mu fajne polarowe pajace i są za krótkie :wściekła/y: , więc muszę coś wszyć w nogawki bo mi szkoda żeby leżały w szafie takie cieplutkie
 
pierniki ozdobione chociaż był to wyczyn bo Ala w czekoaldzie od stó do głów :). Fajnie było przez godzinę, potem miała dość. Ja kończyła i sprzątałam , ona oglądała peppe na kompie przze 20 minut i.. wyrwała CD rom.
To ejst jej komp, ale szkoda bo nieźle się trzymał mimo swoich lat. Eh.. zła jestem.
 
Agrafka no nie dziwię się ze jesteś zła. Z Alutki niezły ananasek;-)


Asia nagle weszła mi na kolana, oparła się o mnie plecami i mówi: "Ach pij koanie, księzić pi". No i trochę czasu mi zajęło zajarzenie że chodzi jej o kołysankę "Ach śpij kochanie":-D Zaczęłam ją kołysać i śpiewać i nagle jakby piorun mnie trafił. Przecież ostatni raz jej to śpiewałam jak była maleńka, a w ten sposób zawsze usypiała ją moja teściowa, ostatni raz w wakacje, no i głos mi się załamał i poryczałam się jak głupia, i ryczę dalej, że też moje złotko ma taką pamięć i to straszne, że straciła taką wspaniałą babcię:-(:-(:-(:-(:-( Asiulka już śpi u siebie w łóżeczku, zasnęła niemal natychmiast. To już 2 miesiące minęły od pogrzebu a boli dalej tak samo. A przecież nie byłyśmy ze sobą za blisko, nie wyobrażam sobie co to jest za ból gdy umiera własna matka czy dziecko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry