reklama

Listopad 2009

już dzis były choinki i upatrzyłam sobie jedną. Mam nadzieję , ze M zdąży po drodze kupić. :tak:niech stoi sobie spokojnie na balkonie.. w sobotę doczyszczę to czego jeszcze nie zdążyłam i w zasadzie pozostanie tylko sprzątanie na bieżąco. Listę zakupów pora też zrobić

Agrafka a jak wyrwała ten cd room? pochwal się piernikami;-)
Dziunka czasem ci z pozoru obcy znaczą więcej niż rodzina z krwi i kości..
 
reklama
Ale wy dużo piszecie, nie da rady was nadrobić.
Ja też bardzo dużo stresu się najadłam na pierwszej wizycie w ciązy z Julkiem, poszłam w 7 tygodniu, nie było nic poza pęcherzykiem do tego ciąża była rowinięta na 5 tydzień, a wiedziałam że nie mogła być młodsza, za 2 tygodnie poszłam do innego gina i było wszystko ok ale ile ja się nerwów najadłam to szkoda gadać.
Ładnie miałam ogarnąć, a ja tu na forum godzinę prawie spędziłam, zbieram się zaraz po Zuzię do przedszkola, znowu 6 km do zrobienia,ech:wściekła/y:
Ale za to dzisiaj robimy dziunkowe pierniczki:-) Czy jest ktoś na forum kto nie robi tych pierniczków w tym roku?:rofl2:
 
Kasiula ogromne gratulacje. Jak mąż zareagował? Ja chciałam mieć odstęp między dziećmi 4 latka to jeszcze rok mi został :-D:-D:-D (już to widzę-będę musiała sobie znaleść jakiegoś reproduktora)

pierniki ozdobione chociaż był to wyczyn bo Ala w czekoaldzie od stó do głów :). Fajnie było przez godzinę, potem miała dość. Ja kończyła i sprzątałam , ona oglądała peppe na kompie przze 20 minut i.. wyrwała CD rom.
To ejst jej komp, ale szkoda bo nieźle się trzymał mimo swoich lat. Eh.. zła jestem.

Nooooooo extraaaaaaaa teraz ja czekam na zdjęcia (Jeśli chodzi o komp. to Ala chciała na pewno coś przy nim naprawić ;-)) najważniejsze, że macie pierniczki i czuć święta w domu :-)
Agrafka no nie dziwię się ze jesteś zła. Z Alutki niezły ananasek;-)


Asia nagle weszła mi na kolana, oparła się o mnie plecami i mówi: "Ach pij koanie, księzić pi". No i trochę czasu mi zajęło zajarzenie że chodzi jej o kołysankę "Ach śpij kochanie":-D Zaczęłam ją kołysać i śpiewać i nagle jakby piorun mnie trafił. Przecież ostatni raz jej to śpiewałam jak była maleńka, a w ten sposób zawsze usypiała ją moja teściowa, ostatni raz w wakacje, no i głos mi się załamał i poryczałam się jak głupia, i ryczę dalej, że też moje złotko ma taką pamięć i to straszne, że straciła taką wspaniałą babcię:-(:-(:-(:-(:-( Asiulka już śpi u siebie w łóżeczku, zasnęła niemal natychmiast. To już 2 miesiące minęły od pogrzebu a boli dalej tak samo. A przecież nie byłyśmy ze sobą za blisko, nie wyobrażam sobie co to jest za ból gdy umiera własna matka czy dziecko.

Dziunka przestań bo sama się poryczę :-(, naszymi dziećmi też "szastają" silne emocje biedna Joasia pewnie zatęskniła za babcią.


Mój aniołek śpi, wczoraj nie mogłam go uspać (bardzo tęskni za Tatą), leżał i śpiewał sobie tato, tato, tato i w koncu przed 23 zadzwonilismy do taty i tak się rozbudził na całego. Zaczął tacie opowiadać, skakać, udawać żabę, pokazywał auta, całował telefon ajjjjj :-(:-(:-(. Tata finalnie kazał mu po 20 minutach rozmowy iść spać i moje dziecko przytuliło kocyk i spało :szok:. Straszne bylo to że tylko 1,5 godz :szok: obudził się zesikany z płaczem (gdzie przed 23 robił siku) i płakał :szok:. Przebrałam go utuliłam i przez 2 godz miał otwarte oczy, potem znowu płakał, zasypiał, budził się katastrofa. Mieliśmy rano jechać na mocz i morfologię ale sobie darowałam. Teraz na szczęście bez problemu zasnął i odsypia. Jak mój mąż dzisiaj nie wróci do do domu to go za pipipipi powiesze:wściekła/y: biedne dziecko :-(
 
Witamy i my mój panicz też śpi, a ja wczoraj i dziś myje po jednym oknie. Został mi pokój Jaśka i sypialnia, ale to już jutro chyba na raz. Mąż wczoraj zrobił mi niespodziankę i przywiózł żywą choinkę, a do tej pory tutaj ubieraliśmy sztuczną. Wkupia się w łaski, bo przedwczoraj wkurzył mnie strasznie wrrrr !!!! Jutro mam wizytę u hematologa babeczka dzwoniła, że zwolniło się miejsce.

AGRAFKA aj te nasze łobuzy. Ale pierniczki macie :)

ETNA tacie Mikołaj chyba rózgę przywiezie, a dzieciaczki bardzo przeżywają. Jasiek widzi się z tatą każdego dnia fakt, że raptem ze 3h i jak wstaje z drzemki to dzień w dzień ciągle się mnie pyta "a gdzie jest mój tato?"

DZIUNKA aż mi się łezka w oku zakręciła.

MARTOLINKA ach te babcie na szpilkach :cool: Ja jak byłam na wynikach w 38 tyg i stałam w poczekalni to dziadzia z laską chciał mi ustąpić miejsca, a właśnie tego typu "babcia" jeszcze zaczęła fukać pod nosem i się podśmiechywać, wg niej dziadzia był śmieszny, że tak się chciał zachować.
 
Proszę oto pierniczki :)
Niewiele mamy ozdobionych bo miałam malutkie foremki i większosć to taka drobnica. Ozdabiałam głownie te duze wycinane nożem :)
pierniczki.jpg

A zdjecia Alutki na zamkniętym :)
 
Ale wy dużo piszecie, nie da rady was nadrobić.
Ja też bardzo dużo stresu się najadłam na pierwszej wizycie w ciązy z Julkiem, poszłam w 7 tygodniu, nie było nic poza pęcherzykiem do tego ciąża była rowinięta na 5 tydzień, a wiedziałam że nie mogła być młodsza, za 2 tygodnie poszłam do innego gina i było wszystko ok ale ile ja się nerwów najadłam to szkoda gadać.
Ładnie miałam ogarnąć, a ja tu na forum godzinę prawie spędziłam, zbieram się zaraz po Zuzię do przedszkola, znowu 6 km do zrobienia,ech:wściekła/y:
Ale za to dzisiaj robimy dziunkowe pierniczki:-) Czy jest ktoś na forum kto nie robi tych pierniczków w tym roku?:rofl2:
ja dopiero zamierzam, zobaczymy czy dojdzie to do skutku

Agrafka piękne pierniczki
 
my po spacerku zakupach,obiedzie teraz się bawi...

Etna biedny Pawełek,Igi rano wstaje i leci do pokoju sprawdzić czy może tata jest,jak jest weekend to radocha ogromna jak go rano zobaczy :-)

Dziunka Asia jest cudowna :-) patrz jak pamięta kołysankę..niesamowite

Agrafka ale pierniczki wow!!! juz bym zjadła znając mnie:-Dbardzo ładne.

ja miaam robić pierniczki ale coś weny nie mam bo mam na głowie inne rzeczy...dzis idę na rozmowę o pracę ,chcę na pół etatu do sklepu u NAs,zobaczymy co wyjdzie z tego,bo z tym sprzątaniem to bez komentarza.trzymajcie kciuki :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry