reklama

Listopad 2009

Cleo gratulacje, zawsze jakaś kaska wpadnie.
Ja wracam teraz od stycznia na miesiąc na cały etat, ale obiecali, ze mi nie dołożą pracy, wiec jest szansa, ze zajec bede miała tylko na pół etatu tak naprawdę. No i odzyskam całą pensję na macierzyński w ten sposób.

Ala się dziś nudzi, ja nie mam pomysłów na zabawę. Ciężki dzień... :)
 
reklama
agrafka, wpsółczuję. Mój z kolei wszytsko olewa. Dla niego nic nigdy nie jest problemem, iczy że smao się rozwiąże albo i nie :wściekła/y:

AniaSm kurcez nie myślałam, ze ty tak cięzko pracjesz. Nie przesadzasz troszkę? Mąz i mam tak ci dają zasówać miesiąc po porodzie?

Dziunka no nóż się w kieszenie otwiera na takich ludzi. JA bym się nigdy nie dowiedziąla, ze Kuba na golasa wystaje, bo od niego nie da się nic wyciągnąć, a do kary byłby pierwszy, bo co prawda umie się ubrac ale robi to w takim tempie, ze świętego by szlak trafil
 
Hey,
Cleo moja koleżanka pracuje w Biedronce od prawie 2 miesięcy i jest zadowolona. Kasa jest ładna jak na sklep a wcale się nie przemęcza bo cięższymi rzeczami zajmują się tylko i wyłącznie panowie...

Moja dziecko dziś bawi się samo od rana i ja w pewnym momencie chciałam mu towarzyszyć w zabawie autami a on mnie ze swojego pokoju wygonił... zosia samosia...
 
AZA - zazdroszczę :). Ja już nie mam pomysłów, przed chwilą bawiłyśmy się ze 20 minut w ścieżkę zdrowia (tunek z ikei, kolorowe woreczki do ćwiczeń i wrzucanie do miski). Bardzo się podobało, ale już się zmeczyła i znudziła. Teraz rozwala mój telefon. A to dopiero południe...
 
Widzisz kochana to mamy zupełnie odwrotnie... Ja czasem mam wyrzutu, że chyba poświęcam mu za mało czasu skoro on tylko sam chce się bawić... Jedyne co lubi ze mną robić to oglądać książeczki a tak to wszystko sam...
 
Asia jest taka pół na pół - sama się pobawi, nawet godzinę, z Julią jeszcze dłużej, ale potem przychodzi i wymaga mojego towarzystwa we wszystkim:-D po jakimś czasie znów daje mi spokój i wraca do samotnej zabawy:tak:
 
hej
dzięki dziewczyny za troskę ale to naprawde nie jest ciężka praca - ja się naprawde nie przemęczam ,nawet po pierwszym dniu się śmiałam że jak sprzątałam w PL poczty to by mnie po tygodniu zwolnili :-D,
agrafka nie martw się mi też czasami pomysłów brakuje na zabawę z Kubą , liczę na to że za kilka miesięcy dzieciaki się zaczną razem bawić :tak:
 
Jezu Ala po dwóch dniach grzecznosci am dziś szajbę jakaś. Włąśnie urzadziłą mega histerię bo odeszłam od niej na 3 minuty do komputera.
Wykończy mnie to, ejstem na zwolnieniu, ale musze robic pewne rzeczy do pracy.... AAA!!!
 
agrafka,wspolczuje. pociesze cie, ze mam to samo przez ostatnie 3 dni. dzisiaj rano poobrywala pierniczki z choinki, wysmarowala maslem poduszki na sofie i wbiegla w ubloconych butach na dywan w histerii, bo gonila kota sasiadow a on uciekl (nie lubi dzieci, zwlaszcza glosnych) i ja nie pozwolilam jej go gonic po ulicy.
 
reklama
Jak reagujecie na te histerie?
Asia ostatnio wpada w taki trans - czyli nie wrzeszczy tylko uparcie próbuje zrobić to czego nie powinna, z zaciśniętymi ustami, a od wczoraj nawet nie daje się posadzić na "karnego jeżyka". W końcu po moim upartym sadzaniu jej tam rozpłacze się, popłacze, popłacze i wtedy nadchodzi moment na przytulanie i wraca mój aniołek.
Histerie się zdarzają ale zamykam oczy i staram się wyprzeć ten płacz z mojej świadomości:-D po chwili się uspokaja i przychodzi przytulić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry