Witam serdecznie wszystkie nowe mamusie!
Ja dzis czulam sie nawet niezle tak do 15tej, juz nawet zastanawialam sie czy wszystko w porzadku, oczywiscie jak wrocilam z pracy mdlosic w pelnym rozkwicie wrocily ze mna, chociaz narazie bez wymiotow.
Powiedzialam Sebastiankowi. Najpierw nie mogl uwierzyc, jak juz sie upewnil, ze to nie zart, zapytal czy kupie mu nauszniki ;-) I czy czasem nie bedzie musial dzielic pokoju. Teraz jak mantre powtarza "zeby to byl chlopak, zeby to byl chlopak". Chyba sie ucieszyl, co ucieszylo mnie bardzo bardzo.