reklama

Listopad 2010

Witam sobotnio:-)

Kolejny dzieciaczek na świecie, fajnie:-)

Powiem Wam że z ja też z jednaj strony chcę urodzić po donoszeniu, ale z drugiej jak sobie pomyślę że w zasadzie to byłoby za ok 2 tyg to wolałabym jeszcze trochę poczekać. Za 2 tyg odstawiam leki i w końcu będę mogła sobie pochodzić. I chciałabym jeszcze ten czas jakoś wykorzystać i nadrobić pewne zaległości w zakupach do domu bo potem będzie gorzej z czasem. Ostatnio zdaliśmy sobie z moim J sprawę że 2.12 minie 5 lat jak się poznaliśmy i w sumie jakby Mały urodził się wtedy to byłby wspaniały prezent:-) ale to Michaś zdecyduje kiedy pojawi się na świecie.
 
reklama
widzę, że worek się rozwiązał, codziennie dzidziuś :-D ale fajnie

Ja mam to samo!!! Dosyć mam, ze jestem wielka, niedołężna, zdrętwiałe ręce, nawet szczoteczki do zębów nie mogę utrzymać. Pociesza się tym, że to już niedługo.
 
Hejka dziewuszki ;)
Piękna pogoda dzisiaj-aż miło się z domku wychodziło ...
My z mężulkiem od rana na zakupach-kupiliśmy małemu jeszcze jedną pościel z flaneli,bo stwierdziłam,że zimą będzie mu cieplej,a poza tym milutko i mięciutko-właśnie się pierze :)
Poza tym chciałam kupić dziś firany i jakiś wazon do świeżo wymalowanego dużego pokoju,ale jakoś nic szczególnie mi nie wpadło w oko,a tyle się nachodziliśmy po sklepach na marne :/
Teraz padłam-odpocznę troszkę i zabieram się za szykowanie obiadku-na szczęście kotlety mam z wczoraj,więc tylko ziemniaki obiorę i surówkę zrobię :D
Upatrzyłam sobie dziś fajną kurteczkę na zimę ,ale niestety musiałam się powstrzymać,bo nie wiem jak będzie z moimi kg po ciąży :(

Violet-ja wczoraj wieczorem pomyślałam o fasolce po bretońsku i dziś zakupiłam gotową,więc wsunę ją na kolację ;)
 
Ja tez jadlam gotowa ze sloiczka :) Ale i tak pyszna :P
Wogole dzisiaj mam dzien fasolkowo - grochowy :P Rano fasolka po bretonsku, na obiad zupa grochowa:)

Moja torba juz spakowana kompletnie :) I Mariki tez :0 Moge byc spokojna :)
 
Ja mam nadzieję,że mój maluszek nie będzie chciał się wcześniej pojawić niż mam wyznaczony termin cc...bo ani torby jeszcze nie naszykowałam a tym bardziej psychicznie jeszcze nie jestem na to gotowa...:/
Na dodatek dzisiaj w nocy naszło mnie na oglądanie filmików na you tube o cesarskim cięciu i jakoś zaczęłam się strasznie stresować jak zobaczyłam jak to wygląda :/
 
Wiem,ale ciekawość tego wszystkiego była silniejsza...ale już nie mam zamiaru oglądać podobnych filmów... :)
Spakuję tą torbę wkońcu,bo czas leci,a poza tym nigdy nic nie wiadomo ;) muszę kapcie jeszcze zakupić :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry