anbar- wiem co czujesz, mam to samo... też myślałam, że mały wyjdzie wcześniej a tu dooopa.
Ja w sumie się nie zastanawiałam nigdy nad tym, termin z OM mam na 1.11, z USG w 8 tc na 28.10 (była wątpliwość co do daty OM), ale jakoś tak miesiąc temu się nakręciłam przez dziewczyny z innego forum. Tam byłam na październikowym i dziewczyny z terminem na początek miesiąca masowo zaczęły rodzić w okolicach 15-20.09 i ja się tak jakoś nakręciłam, że ja też tak samo urodzę, ale miesiąc później. No i dooopa :-( A teraz mi zostało tylko megarozczarowanie i masa odczuć, z którymi ciężko sobie poradzić.
Rozumiem was, bo sama czuję się ociężała i nieporęczna. Tak naprawdę, gdyby nie sprawa z mieszkaniem to być może miałabym podobne nastawienie - niecierpliwe oczekiwanie na poród, a tak jeszcze nie dopuszczam do głosu myśli o rozwiązaniu. 
