reklama

Listopad 2010

holly - też się cieszę, ze choć od czasu do czasu mogę do Was zaglądać. Strasznie mi brakuje tego forum odkąd się przeprowadziliśmy. Zwłaszcza teraz, na sam koniec ciąży pojawia się wiele róznych pytań i zmartwień a nie ma kogo zapytać ( nawet o byle pierdoły ) :)

roziaaa ma mój nr tel więc jakby cos u mnie zaczeło się dziać to ona będzie Was informować na bierząco :)
 
reklama
Holly aż mi się ciepło na sercu zrobiło...ze to już ostatnie dni!!! nieważne, że ostatnie 3 dni czy ostatni tydzień:) ale są to ostatnie dni naszej pierwszej ciąży:) ahhh... i już nigdy nie będzie tak samo...
Mi o dziwo ostatnio humorek dopisuje:)

Trusia
nie ma co..jak masz wątpliwości to lepiej to sprawdzić:)

Wszystkie kibelkowe mamuśki- spokojnej niedzieli życzę:)
 
Cześć mamusie! Oj ja zrobiłam się straszną ciamajdą, wszystko mi leci z rąk, min przez te drętwienie. Ja miałam dziwne sny haha :-D najpierw, że leciałam helikopterem do mac donald'sa a drugi sen, że pobiłam panią z baru bo dała mi za mało sera do zapiekanki :-D Nawet nie próbuję tego interpretować heh.
Życzę Wam miłej niedzieli kochane!
 
Trusia, ja jak wczoraj wróciłam z IP to jakby na skrzydłach. Mam na papierze (wydruk KTG), że wszystko jest OK. Ulżyło mi strasznie. Na IP wszyscy kiwali z politowaniem głową ale i ze zrozumieniem. Całe wyjście trwało może godzinkę. Może warto się wybrać. Ja nie żałuję i jestem spokojniejsza.
 
Witam niedzielnie:)
Ja już po śniadanku,kąpieli,smarowanku kremem na rozstępy-choć sama nie wiem czy coś pomaga:-Dale jak trzeba to trzeba;-)
Teraz mężulek zrobił mi kakao i usiadłam/położyłam się przed laptopem :-)

Trusia,moim zdaniem jak Cię coś niepokoi to lepiej to sprawdzić niż się niepotrzebnie stresować,a wiadomo,że jak Ty w stresie to i maleństwo:tak:
 
Niewiem, ostatnio dość często tak mam, a czekanie jest najgorsze. Agatat pojechałaś na IP, a mi mówią że to normalne i panikuje....

Bo w końcówce ciąży to normalne, że dziecko się rusza mniej i słabiej. Po pierwsze, że zdarza mu się mocniej zasnąć, po drugie ma malutko miejsca. Ale w końcu to Twoja ciąża :-). Jak bym ja miała latać na IP bo dziecko się rusza słabiej, to w ostatnich dwóch tygodniach mogłabym nie wychodzić ze szpitala. Osobiście wolę się kierować zdrowym rozsądkiem i intuicją. Tym bardziej, że IP, na którą mogłabym pójśc jest w tym samym szpitalu, w którym zamierzam rodzić. A chyba każdy zna bajkę o pastuszku i owcach...
 
Hej dziewczynki :-)

Po wczorajszych zakupach padłam na łózko jakbym 5 ton węgla przeżuciła. Masakra!! Poruszaliśmy się w żółwim tępie po tym Factory :eek:.
A ja chciałam jeszcze zrobić zakupy jedzonkowe ale jak mężuś zobaczył moje kostki, a raczej ich brak, to odrazu mnie do domku zawiózł. Tak więc po trzygodzinnym łażeniu po sklepach nie miałam nawet siły ściągnąć spodni :-(.

Jeśli chodzi odczucia, że nasze życie już nigdy nie bedzie takie samo itp. itd., to ja tak miałam na początku i ciężko mi się było z tym stanem pogodzić no i czułam się z tym fatalnie. Całe szczęście ciąża trwa 9 miesięcy i zdążyłam się z tym pogodzic i już się o to nie martwię :tak:. Wychodzę z założenia, że nie będziemy przecież niewolnikami naszego dziecka i na wiele rzeczy bedziemy mogli sobie nadal pozwolić. Wiem , że życie będzie inne ale pełniejsze i bardziej wartościowe :-).

Paulinka fajnie, ze się odezwałaś. Zastanawiałm się ostatnio czy jestes juz po czy jeszcze przed:-).


A co do snów to mi się śniło, ze zmieniłam orientacje i zostałam lezbijką:-D. Odbiłam dziewczynę innej dziewczynie i się z nią całowałam, a potem stwierdziłam, ze nie chce z nia byc bo mi się wcale nie podoba bo jets brzydka i gruba :-D.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry