reklama

Listopad 2010

Dziewczyny ja dwa razy rodziłam i za każdym razem poród zaczynał się u mnie od chluśnięcia wód. I szczerze mówiąc dopiero w tej ciąży dowiedziałam się, że w ciągu dwóch godzin od odejścia trzeba być na izbie przyjęć. WIedziałam tylko, że najpóźniej za 24 godziny przytulę swoje dziecko. W domu czekałam na zaczęcie akcji i jechałam do szpitala już z regularnymi skurczami. W czasie porodu mogłam chodzić i w szpitalu też nikt mi nie zwrócił uwagi, że powinnam leżeć. I o ile wszystko było prostsze żyjąc w niewiedzy ;-) Teraz pewnie też się zacznie od odejścia wód a ja zacznę panikować :szok: - podczas trzeciego porodu :-D
 
reklama
Witam dziewczyny...
Ale sie rozpisalyscie, nie bylo mnie od czwartku a tu czytania a czytania...:)

W piatek bylam u nowej gin...kiepsko tak na sam koniec ale musialam sie upewnic bo nie ufam jakos tej do ktorej mnie przepisali...z Kubusiem wszystko jest ok :) tylko okazalo sie musze zrobic badania o ktorych mi nie powiedzieli w przychodni (tak to jest z NFZ), dla dobra maluszka bede je robila prywatnie...dodatkowo musze zrobic Toxo, CMV, WR... (NFZ tego nie refunduje:(...pytalam tez gin o USG po 36 tyg. i powiedziala ze powinno sie zrobic...

Dzisiaj odrabiamy zajecia SR o porodzie...juz nie moge sie doczekac:)

Gratuluje mamusiom ktore maja swoje malenstwa ze soba...
 
ania_cho - faktycznie teściowa mogła ci już te ciuszki dać jak ci je pokazała. Ja też nie chcę żadnych gości w szpitalu oprócz męza i moich rodziców.

Co z naszą ixi oniecała coś napisać a tu cisza przez parę dni, bo jak faktycznie nie ma czasu to troszke mnie to załamuje.....
 
oj mamuski...ja to lubię jak się tydzień zaczyna , bo dużo do poczytania jest:)

Co do diety mamy karmiącej...siostra mojego M., która rodziła w maju, bardzo mało jadła. Mowiła, ze codziennie to ryż np. z jabłkiem i generalnie jakieś mięsko, pomidora nie,kalafiora nie...dla mnie to była jakaś masakra!!! Ona cały czas mówiła, że 'kobieta w ciąży jest ekonomiczna, bo nie wiele może jeść'...
Moja mama rodziła 7 lat temu i mówi, że jadła praktycznie wszystko, tylko ostrożnie aby nie przesadzić z przyprawami itp...
A moja przyszła szwagierka, co tu się dziwić, szybko nabawiła się anemii własnie przez taką przesadzenie ostrożną dietę... .
Ja zamierzam jeść wszystko, ale wiadomo z umiarem.

Aniu właśnie mi przypomniałaś, ze moja 'tesciowa' też ma dużo ubranek kupionych dla Mikołajka, też mi je pokazuje, ale do tej pory mi ich nie dała:D ale jakoś się tym nie przejęłam...niech daje kiedy będzie na to gotowa hehe:)
Ja się cieszę, ze Miki będzie miał prezenty:)

Daissy..kurcze mam nadzieję, ze tym razem Cie potraktują po ludzku!!! bo to jakaś masakra;/ i trzymam kciuki, bo może dziś będziesz tuliła dzidziusia:)

agatakat...ale chyba nie może być tak, że odejdą wody i nie ma sie wogole rozwarcia..bo jakby te wody wyleciały...chyba, że ja głupoty piszę:P
 
...ale chyba nie może być tak, że odejdą wody i nie ma sie wogole rozwarcia..bo jakby te wody wyleciały...chyba, że ja głupoty piszę:P

też tak się nad tym zastanawiam, ale za każdym razem przyjeżdżałam na IP i dowiadywałam się że jeszcze nie ma żadnego rozwarcia. Przy ostatnim porodzie o 15 odeszły mi wody, chwilę później zaczęły się regularne skurcze, o 19 byłam na IP i stwierdzono brak rozwarcia, o 24 miałam rozwarcie na pół opuszka palca - jak to usłyszałam to byłam skłonna zrobić krzywdę nicniewinnej pani doktor :)
 
aduska no wlasnie wychodzi ze tak moze byc ze wody odejda a rozwarcia nie ma/ a moze jest tylko takie malutkie :tak:
echoo ja wlasnie jak trafilam do szpitala tydzien temu ze skurczami i najpierw zero rozwarcia, a potem lekarz mnie badal i 3 cm rozwarcia to ja glosno powiedzial NARESZCIE :-D:-D a on tylko do mnie ze lepiej by bylo gdybym nie rodzila w 37 tygodniu no ale jakbym zaczela to trudno.. a mi tylko chodzilo o to ze mialam skurcze i jakby nic sie nie dzialo, to bym chyba wyszla z siebie i stanela obok..
 
Witam dziewczyny...
Ale sie rozpisalyscie, nie bylo mnie od czwartku a tu czytania a czytania...:)

W piatek bylam u nowej gin...kiepsko tak na sam koniec ale musialam sie upewnic bo nie ufam jakos tej do ktorej mnie przepisali...z Kubusiem wszystko jest ok :) tylko okazalo sie musze zrobic badania o ktorych mi nie powiedzieli w przychodni (tak to jest z NFZ), dla dobra maluszka bede je robila prywatnie...dodatkowo musze zrobic Toxo, CMV, WR... (NFZ tego nie refunduje:(...pytalam tez gin o USG po 36 tyg. i powiedziala ze powinno sie zrobic...
Gdzie chodzisz do lekarza?? Ja chodze na NFZ i te badania miałam robione i sa one refundowane.
 
Na ul.Mariańską...ja tez na poczatku mialam Toxo IgG i IgM i WR 2 razy... nie mialam robionego Toxo IgM i IgM a powinno byc robione na koniec ciaży, WR robili mi ostatnie we wrzesniu a powinno byc wazne 2 tyg. a CMV nie robili mi i powiedzieli ze nie robia na NFZ...
 
Daissy-trzymam kciuki!!!żeby to juz były TE skurcze:-))
No i trzymam również kciuki za wszystkie mamy cesarkowe,już w tym tygodniu będziemy mieć pierwsze maleństwa listopadowe...
Ja śpię całkiem nieżle,szczerze mówiąc coraz bardziej mi wygodnie w nocy,może dlatego ,że brzuch już sobie cały leży.
a wczoraj za to miałam wieczór płakania,z byle powodu ryczałam i nie wiedziałam dlaczego......już dziś lepiej....
pozdrawiam wszystkie mamusie....
 
reklama
Daissy - trzymamy kciuki, daj nam jakoś znać bo wiesz forumowe ciotki będą się martwić :)
Jola ja też jem wszystko oprócz jaj, jakby na zapas, kto wie, czy potem ostrej dietki nie będzie
Efinka - ja miałam ostatnie kilka dni, wczoraj się w końcu rozkleiłam i o niebo lepiej
Elzu o 4???? O losie, ja padłam o 2, mimo kopniaków, ale dziś szaleje znów. Potwierdza się teza zestresowana mama=zestresowane dziecko. Podobno przy karmieniu też tak będzie i mogą być kolki.

Jem pomidorową od mamusi, prasowanie w połowie ogarnięte, a jeszcze z 3-4 pralki czekają.
Ale mam jakeś przeczucie, że jak musiałam leżeć tak przelecę termin i pewnie będzie grudzień... Dlatego łazienka i wc zostaje na potem do szorowania
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry