echooo
Fanka BB :)
Dziewczyny ja dwa razy rodziłam i za każdym razem poród zaczynał się u mnie od chluśnięcia wód. I szczerze mówiąc dopiero w tej ciąży dowiedziałam się, że w ciągu dwóch godzin od odejścia trzeba być na izbie przyjęć. WIedziałam tylko, że najpóźniej za 24 godziny przytulę swoje dziecko. W domu czekałam na zaczęcie akcji i jechałam do szpitala już z regularnymi skurczami. W czasie porodu mogłam chodzić i w szpitalu też nikt mi nie zwrócił uwagi, że powinnam leżeć. I o ile wszystko było prostsze żyjąc w niewiedzy ;-) Teraz pewnie też się zacznie od odejścia wód a ja zacznę panikować
- podczas trzeciego porodu 
- podczas trzeciego porodu 
