reklama

Listopad 2010

Wlasnie dotarlo do mnie, ze nic nie czytalam o diecie przy karmieniu piersia.. ale tutaj na SR mowili ze mozna wszystko jest.. podobnie wyczytalam w poradniku.. moj D uwaza, ze wystarczy jesc zdrowo i nie dac sie zwariowac.. az sie boje szukac tematu na necie.. bo pewnie wyjdzie na to, ze nic nie bede mogla jesc bo wszystko uczula.. albo zle wplywa na dziecko..
ja zakupiłam sobię tę książkę empik.com - Pierwszy Rok Życia Dziecka - Opracowanie zbiorowe - 51,99 zł
i ostatnio zabrałam się za czytanie. Jest tam napisane,że można jeść dużo więcej niż w ciąży. I właściwie to nie ma jakiś typowych zakazów,ale należy ograniczyć potrawy ciężkostrawne np groch czy kapustę,jakieś zielone warzywa typu brokuły czy brukselka bo powodują wzdęcia i kolki,aby ograniczyć picie kawy bo dziecię wtedy bardziej pobudzone,że po niektórych owocach głównie cytrusach może wystąpić biegunka a np czerwona papryka i ostre potrawy mogą wywołać wysypkę. Czosnek czy cebula w dużych iloscach mogą zmienić smak pokarmu co dzieciaczkowi niekoniecznie moze się spodobać. Ale ogólnie to trzeba obserwować dziecko,bo każdy organizm inaczej reaguje. Zakazów wyraźnych nie ma.
 
reklama
Witam w nowym tygodniu -zbliżającym do naszych terminów :)
Ja dziś mam jakiś ciężki dzień,jestem rozdrażniona jak cholera,płakać mi się chce...sama nie wiem z jakiego powodu ;/
To wszystko chyba spowodowane stresem jak to wszystko ogarnę/czy dam radę to ogarnąć...a widzę,że wszystko zbliża się wielkimi krokami i ni jak nie da się tego "odłożyć" na potem... ;/
 
Daissy - trzymam kciuki

Elzu - lepiej nie czytaj o karmieniu w necie bo paranoi można dostać ... informacje sa sprzeczne i często beznadziejne. W co drugim artykule jest opisana dieta eliminacyjna tak restrykcyjna, że moja cukrzycowa to przy tym pestka ... ja mam zamiar kierować się zdrowym rozsądkiem, obserwować maluszka i odstawiać to co mu szkodzi.
Na SR radzili nam jeść wszystko, ewentualnie unikać dużych ilości potraw które nas wzdymają i w pierwszych dniach nie mieszać za bardzo potencjalnych alergenów, tzn. spokojnie zjeść sobie pomidora i czekoladę ale nie do jednego posiłku bo jak nam maluszka uczuli to nie będziemy wiedziały co. I mówili jeszcze, żeby się nie dać ogłupić bo kolki nie są zależne od tego co jemy i to jest po prostu kwestia dziecka - jak będzie miało mieć kolkę to ją dostanie nawet jeśli my będziemy żywiły się tylko makaronem z gotowanym kurczakiem.
 
kurdę ja w ciąży to jem wszystko z wyjątkiem grzybów!!!! sądzę, ze przy karmieniu ważny tez będzie rozsądek.....
o kurde ja to nawet grzyby zjadłam parę razy ;-/ jedyna rzecz z której całkowicie zrezygnowałam to alkohol i sery pelśniowe. Nawet sushi mi się raz zdarzyło pochłonąć i na imprezie u znajomych raz łyżkę tatara spróbowałam (na wiecej mi TŻ nie pozwolił),wątróbkę parę razy też jadłam. Wiadomo z umiarem i niezbyt często ale jadłam wszystko.
 
daissy- co za porażka z tą położną..jak mogła głupia krowa tak postąpić, jak ci skurcze nie przechodza i sa co 10 min to jedz znow, na bank jej juz nie ma.
Ale mam dziś lenia do kwadratu ...
 
na tygodniu zazwyczaj wiecej piszecie bo Malze w pracy a Wam sie nudzi :-D ale to super bo mam co czytac i nie musze myslec ze zaraz mi wody odejda.. bo jesli by odeszly to bede musiala zadzwonic po karetke (a u nas jak si epodaje moj adres zawsze ze zlej strony ludzie podjezdzaja bo wjazd jest od innej ulicy i nadodatek parking mamy miedyz drzewami i naszego nr domu nie widac :-D), pozatym po odejsciu wod powinno sie raczej lezec a ja przeciez musialabym zejsc po schodach im otworzyc a kto wie czy nie wylez z domu i machac do karetki zeby wiedzili gdzie wjechac :-D:-D te wizje to moj najgorszy koszmar.. teraz sie tego boje ale pewnie za jakis czas bedzie mnie to smieszyc ;-)

joasia mam ta sama ksiazke ale jeszcze nie zaczelam czytac, narazie czytalam pierwsza czesc 'w oczekiwaniu na dziecko'

co do sprawdzania samemu rozwarcia to bym sie nie odwazyla, bo mi za kazdym razem jak sprawdzali to najpierw delikatnie wsadzali palce a potem 'dopychali' je jednym szybkim ruchem.. jakbym byla glowa blizej sciany to pewnie bym w nia walnela :-D w nocy jak mnie lekarz badal to polozna mnie trzymala z jednej strony a moj T. z drugiej bo ten koles wcale nie byl delikatny..

sushi tez raz zjadlam (ale nie smakowalo mi tak jak przed ciaza:P), a grzyby to ja tez jadlam.. tylko krewetek nie jadlam i plesniowych serow, a na samym poczatku ciazy (od dwoch dni wiedzialam ze jestem) napilam sie ze 2 lyki wina i tyle z 'grzesznych rzeczy'... a powiem Wam ze nie ma co przesadzac tez z ta dieta, np moja siostra nie pila w ogole mleka w ciazy(nie miala ochoty) a teraz Maly nie toleruje krowiego mleka.. i kto wie czy to nie przez to ze ona w ogole go nie pila?!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wlasnie dotarlo do mnie, ze nic nie czytalam o diecie przy karmieniu piersia.. ale tutaj na SR mowili ze mozna wszystko jest.. podobnie wyczytalam w poradniku.. moj D uwaza, ze wystarczy jesc zdrowo i nie dac sie zwariowac.. az sie boje szukac tematu na necie.. bo pewnie wyjdzie na to, ze nic nie bede mogla jesc bo wszystko uczula.. albo zle wplywa na dziecko..

Elzu, u nas mówili, żeby jeść wszystko, ale oczywiście w miarę rozsądnie. Czyli już na pewno odpadają dania typu kebab, pizza, mcdonalds, pokarmy zamrożone typu komplecik obiadowy, itd. Natomiast nie ma powodów, żeby odmawiac sobie fasolki, kapusty, gorszku czy cytrusów, szczególnie jeśli się je jadło w okresie ciąży.
No i zwracano też uwagę, zeby nie robić mixów żywieniowych, żeby w razie czego było łatwo coś wyeliminować. Czyli jeśli podejrzewamy, że mleko, ryba i cytrusy mogą nam uczulić dziecko, to nie jeść ich w jednym posiłku ani nawet jednego dnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry