reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2010

Efinka, ja na zgagę proponuję migdały - zobojętniają soki żołądkowe i ....cytrynę - wiem, że to brzmi lekko irracjonalnie, żeby na nadkwaśność jeszcze pić kwaśną cytrynę, ale okazuje się, że w środowisku żołądkowym ma ona działanie bardzo silnie zobojętniające...więc najlepiej dwie szklanki wody, do każdej wciśnięte po pół cytryny...
Na mnie przynajmniej działa :-)

Joaś, cieszę się, że jednak zostałaś na BB! I mam nadzieję, że pomimo trudów "ostatniej prostej" znajdziesz pozytywy i czekanie na malucha znowu będzie cieszyć!
Amerie - kciuki zaciśnięte!!!
Holly - ja też czytałam, że dzidzie mogą mieć krostki jak wynik kontaktu z naszymi hormonami

A tak w ogóle to czytam książkę "Odkrywam Macierzyństwo" dr Preeti Agrawal i jest w niej baaaaardzo dużo przepisów na jedzenie dla mam karmiących...również jest spis ziół z jakich można sobie robić napary aby organizm się regenerował i żeby pobudzić laktację....także polecam!
 
reklama
Hej wszystkim!

baska
, nissanka cos wiem na temat nieprzespanych nocek ;) Malutka wczoraj w dzien nie spala 4 godz to myslalam ze w nocy da mi pospac, ale gdzie tam! w nocy spalam moze z 2 godz bo Amanda co chwila sie budzila i raz sie krztusila w nocy, nad ranem T. wynosil 5 pieluch z nocy z kupkami ;-) naszczescie poszla spac kolo 7 rano i odespalam jeszcze ze 2 godz razem z nia

holly co do wyprozniania to u mnie tez z tym kiepsko, czasem zatwatrdzenie a czasem jak juz sie uda to tak mnie d... boli :-D jutro na wizycie spytam sie co z tym fantem zrobic..

u nas poza niewyspanie ok, Mala teraz spi po spacerku wiec ja tez lece skorzystac i sie kimnac chocciaz troche :)
 
Ania - generalnie jest to kochane kocisko, ale ma taką urodę, że rąbie kable z równą pasją jak ja czekoladę. I wczoraj rąbnęła myszkę męża, którą zakupiliśmy chyba tydzień wcześniej. Ponad 100zł w plecy, a finansowo mamy dość napiętą sytuację. Nota bene, kiciunia rąbnęła już z 9 par słuchawek, tyleż myszek, z 4 klawiatury, 2 zasilacze od laptopa, 3 zasilacze od komórki i jeszcze parę innych. Kiedyś skończy jako kebab, bo jeśli nie trzaśnie jej napięcie, to mi trzasną nerwy. Najlepsze jest to, że praktycznie każdy kabel mamy w osłonce, poupychane i pochowane itd.
 
Holly-ja w ciąży popijam taki syrop LACTULOSUM, polecil mi go gin na zaparcia i powiedział, że przy karmieniu też można go stosować. 3xdziennie po łyżce stołowej przed jedzeniem. Kosztuje do 10 zł. Na mnie działa, polecam.
 
W temacie zaparć to ja polecam popijanie siemienia lnianego i ostatnio zauważyłam, że napar z liści malin też łagodnie popycha temat :-) I w dodatku jest super w czasie karmienia - wzmaga laktację i przywraca organizmowi równowagę po porodzie...
ale chyba przede wszystkim picie hektolitrów wody - Holly, może za mało wody pijesz?
 
hej mamuski!!!

Widzę, że kolejne dziecie na świecie:)

A ja jestem zła, bo nie dostałam zwolnienia... termin na dziś i co niby moja wina, że synek nie chce się jeszcze urodzić;/ ahhh nie chciało mi się nawet dyskutować z babką z recepcji...Jutro spróbuje do rodzinnego, ale jakoś głupio mi bo nigdy jeszcze u niego nie byłam...
Głupie to, bo niedość, ze smutno mi, że syneczek jeszcze w środku to muszę się stresować czy załatwie zwolnienie czy nie...:( I wtedy co? Muszę marnować urlop macierzyński, który i tak jest krótki;/

Ania- powiem Ci,że na mnie też activia działała...
 
Dziewczyny meldujemy się z Leosiem - jesteśmy już w domu :-):-):-)
Dzisiaj nie przeglądnę forum - brak czasu, jesteśmy bardzo szczęśliwi !!
Dopadł mnie tylko kryzys - mały cały czas wisi na cycu, brodawki zaczynają parzyć - nie wiem czy on się nie najada, jak tylko położę go w łóżeczku budzi się po kilku minutach i szuka cycusia - też tak miałyście? Co polecacie - karmić i jeszcze raz karmić a jakoś się poukłada?

Gratuluję wszystkim rozpakowanym podczas mojej nieobecności :tak::tak::tak:
Pozdrawiam Was serdecznie !!
 
reklama
Tofiś ja mialam identycznie z tym karmieniem.. na poczatku tylko siara leciala i pojadl.. i plakal.. a ja nie wiedzialam o co chodzi (troche sie podlamalam i dalam kilka razy mieszanke) a pozniej przyszla polozna i powiedziala, ze trzeba bylo poprostu wylaczyc komore i kompa, polozyc sie z malym do lozka i karmic prawie non stop. Pozniej sie pokazalo prawdziwe mleczko to juz po zjedzeniu ladnie spal :) co du sutkow, to przede wszystkim musi dobrze ssac (szeroko otwarta buzia, glowka w rownej lini z reszta cialka, caly sutek z otoczka w buzi, wywinieta na zewnatrz dolna warga), a jak i tak boli (bo moze) to masc.. albo mleczkiem wysmarowac i wietrzyc.. jak raz mnie baaardzo bolalo, to sciagnelam i podalam z butli zeby cyc odpoczal.
 
Do góry