reklama

Listopad 2010

Efinka to nie moje rady, tylko rady mam 2007, sama szukałam informacji na ten temat, więc dzielę się tym co znalazłam.
Ja jem praktycznie codziennie to samo: rano jest to kawa inka, bułka z masłem i do tego danio waniliowe, na obiad miseczka zupy najczęściej jarzynowej lub barszcz czerwony, na drugie ryż z gotowanym mięskiem, najczęściej drób lub ryba i do tego marchewka z zasmażką z masła lu buraczki tarte. Na kolacje jem 4 kanapki z szynką gotowaną, i między posiłkami biję mnóstwo wody, właśnie herbatke bocianek, czasami wypiję karmi.
I jak mnie coś ssie to jem biszkopty lub banana, i to w sumie na tyle.

Rozumiem Cię doskonale, sama jak przygotowuje mleko modyfikowane i mam go podać małemu to mi łzy same ciekną, ale przynajmniej wiem że zrobiłam wszystko żeby karmić...
 
reklama
co do problemów laktacyjnych - efinka, przez ost 3 dni miałam to samo
mala na raz wciągała chyba wszystko z obu piersi i wcale nie wyglądala na najedzoną (po karmieniu piersi miałam jak worek waty - puste)
wczoraj zwiększyłam ilość zjadanego pokarmu (przez ost 2 tygodnie raczej nie dojadałam, bo nie było kiedy - wiecie jak jest;) i wypiłam z 5litrów płynów (w tym herbatke Hippa dla karmiących i herbatę z kopru wloskiego - 1 saszetka na ponad 0,5l wody)
dziś rano dalej jakby pusto, mała ssała za każdym razem z obu piersi
ale już teraz widze poprawę, piersi sa raczej przepełnione
wnioskuje więc, że ilość wypijanych płynów - w tym słynnej herbatki z kopru - może mieć istotne znaczenie dla laktacji. Ilość jedzenia również.
A propos - waga już mi leci, od porodu 2kg

Nie mam czasu na nic i jestem padnięta. Od porodu nawet nie mialam chwili by poczytać co tu u Was słychać i jakie macie kłopoty
(podejrzewam, że takie same: brak snu, pyszna dieta i problemy typu co mogę zjeść? ;) nieogolone nogi i figura, która nie specjelnie przypomina tą sprzed ciąży..)

btw, dziś pierwszy raz od 2 tygodni byłam na dworze, tatuś został sam z Haneczką, a ja ze zmęczenia prawie się przewróciłam ;)
Moja mała miała w szpitalu podawany antybiotyk i na razie nie chcę jej wietrzyć.
We wtorek mamy pierwsza wizytę u pediatry, zobaczymy czy dostaniemy zgodę na spacerki

btw: u mnie króluje krupnik :)

na problemy z brzuszkiem w szpitalu polecono mi konsumpcje jogurtu naturalnego - faktycznie pomaga małej - tylko raz miałyśmy ten kłopot- po tym jak, nieświadoma skutków, zjadłam surowe jabłka

i jeszcze jedno: dziś się dowiedziałam, że nie powinnam jeśc bananów - a jem je po jednym prawie codziennie - myślicie, że w takim razie sa u nas dozwolone?

pozdrawiam
 
efinka, ja znalazlam (na innym forum) taka rade na pobudzenie laktacji (moze sie przyda):

system 3-5-7 to ilośc minut w której odciągamy pokarm by pobudzic piers, czyli odciągamy 3 minuty jedną pierś (nawet jak nic nie leci, o ile nie boli) potem 3 minuta druga pierś, potem znów 5 minut jedna pierś, 5 min. druga, 7 minut piersza i 7 minut druga.

Taki sposób odciągania najlepiej zastosować po karmieniach w odstepie 2 h dzień i 3-4h noc aby zwiększyc produkcję pokarmu.
Trzeba robić tak przez kilka dni, ja najczęściej zalecam 7 dni, aczkolwiek efekt powinien być zauważalny juz po 2-3 dniach takiego odciągania.

Warto przed ociąganiem pobudzic wypływ poprzez stymulację brodawki: masowanie jej wewnętrzną częścia dłoni, ciągnięcie, szczypanie przez minutę dwie bu odczuc mrowienie, potem przytawiamy lakataor i szybciej pokarm powinien płynąć.
Jezeli odciągamy tuż po karmieniu nie trzeba juz pobudzac brodawek.


_________________

Skoro bananaow i jablek tez nie mozna, to mam pytanie.. jakie owoce i warzywa MOZNA jesc? Bo ja juz nic nie wiem..
 
i jeszcze jedno: dziś się dowiedziałam, że nie powinnam jeśc bananów - a jem je po jednym prawie codziennie - myślicie, że w takim razie sa u nas dozwolone


Wg mojej rozpiski ze szpitala jeden banan dziennie jest dozwolony. Co do surowych jabłek, nie wiem, ale mi mąż robi codziennie soki z jabłek, marchewek i bananów i naszemy synkowi nic nie jest. Ja myślę, że z tymi bananami to chodzi o to, że one są pełne chemii, dodatkowo nie dojrzewają na drzewach tylko w warunkach zamkniętych. Niedawno znajomy przywiózł mi worek mandarynek ze swojego ogródka(dojrzałe same, w słońcu i nie były niczym pryskane). Jem po kilka dziennie i nasze dziecko tez nie wykazuje żadnych objawów alergicznych.
 
Witam dziewczynki!!!
Jeśli to forum i ten wątek będzie istniał do Nowego Roku to będe częściej bo juz będe miała stały dostęp do internetu :)
U mnie wszystko świetnie. Moja rana po cc jest już zagojona, został tylko maleńki paseczek :) Nic mnie nie boli, upławy poporodowe też już się skończyły... Więc teraz comiesięczna gehenna powróci :D
Mój Dawidek rośnie jak na drożdżach :D Jesteśmy już dawno po pierwszej wizycie kontrolnej a wczoraj mieliśmy chrzcinki :) Dzisiaj mija dokładnie miesiąc od kiedy Mój Aniołek wzioł pierwszy oddech :) JAK TEN CZAS LECI!!!! Właśnie dzisiaj z mężem wspominaliśmy poród i czas spędzony w wszpitalu i nie moglismy się nadziwić ze tak ten czas pędzi :)
Mam nadzieję ze większość z Was w grudniu jeszcze tutaj będzie i będziemy w ciągłym kontakcie :*
Zmykam już do domku :) Całuje Was wszystkie i Wasze maleństwa!!! :*:*:*:*
 
Paulinka super że się odezwałaś, dzięki !!! I rewelacja że u Was ok, super się czyta takie radosne posty. Ja do nowego roku na pewno zostanę na forum, chyba że mnie wygonią :D

Mam ochotę zamordować położną która do nas przyszła. Poradziła żebyśmy zmienili mleko z Nan HA na Nan pro 1, więc tak też zrobiliśmy i co?
I kurde nie dość że Leoś ulewa okrutnie po tym mleczku to zaczęły się bóle brzuszka, nie spał praktycznie od 13 do 19, teraz dopiero zasnął po masowaniu brzuszka, więc małż pojechał po inne mleczko......wrrrr ale jestem zła, tak dobrze było z poprzednim dokarmianiem, o i teraz to.....
 
reklama
Dziewczyny pewnie już było, ale jakoś nie moge znaleźć...

1.Czy po każdym karmieniu Wasze maluchy odbijaja? Bo Miki czasami noszony przez 20 min i tak mu się nie odbije...dodam, ze je łapczywie, więc niby powinno, bo w tedy łapie więcej powietrza...
2. Czy w pierwszych dniach życia karmiłyście/karmicie na żądanie czy np. co 3 godziny... Chodzi mi o to, czy jak mały przesypia ponad 3 godziny to wybudzać na jedzenie czy nie?...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry