reklama

Listopad 2010

reklama
Oj ja bym już też chciała na maleństwo popatrzeć. Przede wszystkim potwierdzić, że nadal tam jest, całe i zdrowe. Niby nie czuję żadnego niepokoju, wszystko idzie u mnie wręcz książkowo, ale wiadomo, po tych wszystkich historiach wyczytanych na forum, jakaś taka delikatna niepewność jest. A ja na USG byłam dotąd tylko raz, na potwierdzenie ciąży, ponad miesiąc temu. Kolejne mam w poniedziałek.
Ale w sumie, przyznam się wam, że nie mam problemu z wytrzymaniem do tej wizyty. I nawet się cieszę, że mój lekarz nie jest z tych, co by USG robili na każdej wizycie. A wszystko dlatego, że mam wielu znajomych w środowisku ginekologicznym i generalnie oni uważają, że za częste USG nie jest nikomu potrzebne, a wręcz może być szkodliwe. Pamiętam jak kiedyś nasza koleżanka się cieszyła, że na początku ciąży co dwa tygodnie zaglądała do dziecka, a kolega ginekolog to skwitował, że prawie dzieciaka ugotowała. Nie wiem jak to jest naprawdę, podejrzewam, że i sami ginekolodzy nie są pewni niczego, ale jeśli by faktycznie miało szkodzić, to ja już wolę poćwiczyć cierpliwość.
 
Witam Mamuśki! Życzę miłego dnia i trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty.
U mnie wszystko ok. Wstałam z łóżeczka dopiero o 10.00, zjadłam śniadanko i teraz będę nadrabiać zaległości na BB. :-)
 
A to sama też sobie trochę poodpoczywasz :-) a mała niech wraca szybko do zdrówka!

Ciekawe czy na następnej wizycie lekarz już będzie mógł podglądnąć kto się w brzuszku zadomowił :-) bardzo bym już chciała wiedzieć
 
Ostatnia edycja:
Mysza84 tak oczywiście. Jak tylko zrobiłam test i wyszedł pozytywny to umówiłam się na wizytę z moim lekarzem prowadzącym - to był 6 tydzień. Potwierdziła ciążę , miała wysłać list do szpitala z informacją o mnie , umówiła mnie na następny termin do niej a na szpital kazała czekać (ma przyjść list). Powiedziała też że jak nie przyjdzie list do 11 tygodnia to mam jej dać znać - zacznie działać i przyspieszać.
Ja jednak znam irlandzkie czekanie na jakiekolwiek badania - czeka się miesiącami (tak czekałam na zrobienie badań genetycznych pod kątem mukowiscydozy - czekałam czekałam aż się zebrałam i pojechałam na badania do Polski - na szczęście wynik negatywny :tak: a miałam 50% szans na nosicielstwo:angry:)
 
Mysza84 tak to a przydal mi sie ten odpoczynem, w sumie szkola nie jest takameczaca ale jednak jakos mialam zle samopoczucie, bylam caly czas zmeczona, nie moglam czasami juz wysiedziec na lekcji..

Anbar mi tez czasami przychodza takie mysli do glowy, ale zaraz je odsowam jak patrze na moj rosnacy brzuszek :) Moja gin powiedziala ze jezeli z dzieckime bedzie wszytsko ok to zrobi mi teraz to pierwsze usg potem polowkowe a potem po 30 tyg ciazy i potem to juz zrobia w szpitalu chyba ze bedzie cos sie dzialo no to oczywiscie wczesniej a tak to nie ma potrzeby, i tez odradzala zebym chodzila gdzies prywanie na USG. :-)
 
Anbar Usg dziecku nie szkodzi i jest to naukowo udowodnione...Niektóre kobiety które leżą w szpitalu na patologii lub ginekologii maja usg nawet co trzy dni...Mi tez groziły częste badania usg ze wzgledu na monitorowanie krwiaka i odklejenie łożyska i wypytyłam lekarz o szkodliwośc a ona odpowiedziała , że nie jest to niebezpieczne, ale dzieciątko nie lubi ze względu na to, że usg wysyła pewne częstotliwości, które dzieciątko odczuwa i denerwuje. Moje malenstwo na ostatnim usg non stop zakrywalo "uszka".

Myszka kolejne usg mam 13 maja i wtedy może uda się juz podglądnąc płeć dziecka, jesli się dobrze ułoży oczywiście :) To będzie 15 tydzien więc powinno byc już jasne kto w moim brzuszku mieszka :). MOja dzidzia za to jest 5 dni starsza niz wg @. Ale suwaka nie zmieniam, niech jest wg ost.@ a nie owu.

NIe wyspałam się dzisiaj. :(
 
reklama
Ja kiedyś sprawdzałam informację nt szkodliwości usg i nic nie wykazywało że może być szkodliwe.
WYdaje mi się że ginek by nie proponował na początku tak często jakby był chociaż cień tego że źle może wpłynąć na ciążę i bobaska.
Teraz czekam 4tygodnie na następne...jak dla mnie bardzo długie 4 tygodnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry