Witam się cieplutko, wręcz upalnie
Wypoczęłam od środy, że hoho. Nie było mnie dosłownie "chwilę" a tu tyle naskrobałyście, że normalnie nie ogarniam tego :/ A to tylko wątek LISTOPADOWY a w innych też pewnie dałyście czadu
Ale dorzucę co nieco od siebie w niektórych tematach
Co do ruchów hmm To moje pierwsze dzieciątko więc nie mam w ogóle doświadczenia

Leci tydzień 19 i nie wiem czy już czuję ruchy czy jeszcze nie a to wszystko przez to, że od zawsze miałam mega burczenia w brzuchu i koncert jelit. Więc jeśli Oluś już mi daje znać o sobie to póki co nie wiem, że to on

Mamuśkom, które czują już swoje dzieciątka gratuluje i cieszę się razem z nimi
Mysza84 wiem co czułaś z tym bólem!!! Cieszę się, że już wszystko ok!! Ja przechodziłam to we wtorek wieczorem, w nocy i prawie całą środę

Od zawsze męczą mnie wzdęcia ale to co w środę przeszłam to jakaś masakra była. Nie mogłem przez ten ból nawet chodzić. Brzuchol był wzdęty i obolały. Spanikowałam i dzowniłam do gina. Zalecił właśnie nospę i espumisan (2 tabsy 3 razy dziennie) i przeszło. Ale się namęczyłam. Na przyspieszenie trawienia gin polecił mi też syrop Lactulose mip. Popijam i mam nadzieję, że ten ból już nie wróci.
Co do sprawy cyckowej to ja zawsze byłam małocyckownik

Nosiłam 70B. Teraz cycki mi wypadają z 75C zobaczymy co będzie dalej
Jeśli chodzi o opalanie to załamka. Czuje się jak córka młynarza:/ Co prawda ciałko mam troszkę jeszcze opalone po lutowym urlopie ale dla mnie to nic!! Będąc na działeczce wczoraj troszkę już gębe poopalałam ale dla mnie to za mało. Uwielbiam się smażyć na słoneczku więc muszę jakiś wypad nad morze skombinować byleby pogoda dopisała
A teraz idę po coś zimnego do picia i poczytam co tam na innych wątkach słychać
