reklama

Listopad 2010

anbar...nie wiem, czy dobrze zrozumiałam,ale któryś z tych 10 lekarzy zdiagnozował Ci nadżerkę, tak...?powiedział jak jest duża?....nadżerki lubią podkrwawiać,jakie masz to plamienie?

a...i nie tak do końca krwiak nie zagraża dzidzi...zintegrowany,powoduje odklejanie łożyska...a chyba wiesz, jakie mogą być tego skutki....
ja cały czas o tym myślę i naprawdę bezwzględnie leżę...nawet uważam w jakim sposób wstaję z łóżka,żeby pójść do toalety
 
Ostatnia edycja:
reklama
anbar...nie wiem, czy dobrze zrozumiałam,ale któryś z tych 10 lekarzy zdiagnozował Ci nadżerkę, tak...?powiedział jak jest duża?....nadżerki lubią podkrwawiać,jakie masz to plamienie?

Tak, we wtorek mi lekarz powiedział, że jest nadżerka. Chyba niewielka.
Co do plamienia, tak we wtorek jak i wczoraj (i dzisiaj rano) plamienie różowe. Dzisiaj rano pojawił się też jednokrotnie malutki skrzep z żywą krwią, taką jak miesięczna. Ale to było zaraz po wstaniu z łóżka, od tamtej pory leżę, wzięłam nospę, łykam luteinę i na razie jest czysto.

a...i nie tak do końca krwiak nie zagraża dzidzi...zintegrowany,powoduje odklejanie łożyska...a chyba wiesz, jakie mogą być tego skutki....

U mnie ten obszar bezechowy (bo to niekoniecznie musi być krwiak) znajduje się tuż obok ujścia szyjki macicy, a łożysko wg opisu schodzi z dna na przednią i głównie tylną ścianę. Lekarka, która mi robiła USG powiedziała, że nie ma oznak odklejania i że ten obszar jest dość daleko od łożyska i że w ogóle on nie musi być przyczyną krwawień.
Poza tym plamię już od miesiąca - pierwsze plamienie miałam równo miesiąc temu, a dziecko się rozwija cały czas jak trzeba. Dzisiaj rano jeszcze pomimo tej krwi zdążył mnie skopać, więc głównie dlatego jeszcze nie poleciałam do szpitala.
 
U mnie ten obszar bezechowy znajduje się tuż obok ujścia szyjki macicy.
to może faktycznie...gdzieś podeszła krew...w trakcie jakiegoś skurczu i zrobił się jakiś skrzepik przy ujściu...
niemniej jednak uważaj na siebie i trzymam kciuki,żeby w końcu ktoś zdiagnozował Ci te plamienia i jak najszybciej się skończyły
 
anbar_ ja juz chyba kiedys pisałam , ze moja kuzynka tez miała plamienia i okazało sie ze ma nadżerkę i lekarz zasugerowal zero sexu ,zastosowali sie do tego i plamioenie sie juz nie powtórzyło.Trzymam kciuki zeby u Ciebie tez ustało
 
czy ja mogę dołączyc do grupy ?

Ale do jakiej grupy? Jak plamiących, to nie, nie przyjmujemy ;-) Dwie nieszczęśnice wystarczą na forum ;-)


anbar_ ja juz chyba kiedys pisałam , ze moja kuzynka tez miała plamienia i okazało sie ze ma nadżerkę i lekarz zasugerowal zero sexu ,zastosowali sie do tego i plamioenie sie juz nie powtórzyło.Trzymam kciuki zeby u Ciebie tez ustało

Kasiu, ale my się nie ten teges już od dobrych dwóch miesięcy :-( Ostatnio tylko sobie pomagaliśmy metodami rodem z gimnazjum, ale daliśmy sobie spokój jakieś dwa tygodnie temu, po poprzednich plamieniach. Tak więc to na pewno nie to. Jedyne co, to globulki, którymi ewentualnie coś tam podrażniam.
Też mi przyszło do głowy czy młody tam na coś w środku nie naciska, bo zdarza mu się czasami jak nietoperzowi wisieć głową w dół.
No w każdym razie mi jest obojętne z czego są te plamienia, mogę krwawić do końca ciąży, byle mi tylko ktoś zagwarantował, że młodemu nic nie będzie i się od tego urodzi cały, zdrowy i w miarę w terminie.
 
Witam po spacerku...

pogoda cudna. Pojechaliśmy na rynek, pospacerowaliśmy i zjedliśmy pyszne lody.
Teraz przygotowywuję obiad :-D

Anarien mój Szymon w tym wieku co Twoja dzidzia ważył 134, więc spokojnie. Zobacz na opisy przy suwaczkach.

anbar cholera z tymi plamieniami...a bierzesz jakiś duphaston ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry