Witam popołudniową porą

Dziękuję za miłe przyjęcie.
Przeczytałam pobieżnie prawie 100 stron wątku więc o was już coś wiem. To może napiszę coś o sobie.
Mieszkam w Poznaniu, mam synka Leonarda - niedługo skończy 5 lat.
Teraz będzie córka - Liliana - jakimś fuksem normalnie, bo nam wpadka wyszła z tą ciążą przy tabletkach

Generalnie dużo mam już zakupione, jeśli chodzi o rzeczy to wszystko - brakuje mi ręcznika. Ciuszki, butelki, pieluchy, itd mam. Zostało do kupienia łóżeczko, pościel, wózek, przewijak i wsio

ale z tym poczekam na października, bo teraz jesteśmy na "walizkach" bo się przeprowadzamy do większego mieszkania.
Przez większy okres ciąży męczy mnie zgaga, ale popijam wtedy Alugastrin - jedyne co mi skutkuje i jest ok. W sierpniu pochłonęłam prawie 3 butelki
tez mam takie bole...boli mnie w kroczu przy przewracaniu sie z boku na bok, przy podnoszeniu nog i przy kucaniu i wstawaniu...jak bylam ostatnio u lekarki to powiedziala ze tak moze byc bo wszystko sie rozciaga ale zaczynam sie denerwowac bo jest to straszny bol...a co bedzie przy porodzie?
Też tak mam - już nic nie pomaga, jak się w nocy obudzę na siusiu, i jestem taka zastana to się zwlec z łóżka normalnie przez 10 min czasem nie mogę :-(
W środę byłam u ginekologa. Mała duża waży 1780g i schodzi mi główką bardzo nisko. Uciska mi w ten sposób bardzo na pachwiny i czasami kroku nie mogę zrobić :-(
Poza tym wczoraj wieczorem odwiedziłam szpital w którym chcę rodzić, obgadałam wszystko z moją położną. 300zł sala super - poród rodzinny, w cenie znieczulenie zzo, także nic się nie zmieniło od czasu jak rodziłam Leo. No jedynie stan szpitala teraz jest po remoncie

Dobra uciekam szykować deser, bo mi dziś rok przybył i jakoś tak coś do kawy chociaż zrobię.
A wieczorkiem jedziemy na Święto Pyry w Poznaniu - grają Strachy na lachy - a ja ich bardzo lubię, więc miłego wieczoru i do jutra
