Umówiłam się dzisiaj o 15 do lekarza z tym pępkeim, niech go pani doktor zobaczy. A jeżeli chodzi o jedzenie to nie jem nic co mogłoby mu zaszkodzić: jem to co w szpitalu jadłam, dżem, biały ser, jajko na twardo, pasztet drobiowy a z owoców to jabłka i banany, do picia mam wodę niegazowana i herbatę z Hipp na pobudzenie laktacji z koprem włoskim i anyżem. Więc nie wiem co mogłoby mu zaszkodzić i spowodować wzdęcia.
Najbardziej mnie wkurzało jak w szpitalu jedna lekarka przyszła i mówi do mnie, że mam nie smarować małego oliwką o mu ta skóra sama się złuszczy przy kapieli i kapać co dwa dni, a po chwili przyszła inna lekarka i mnie opieprzyła że mam oliwke i nie smaruję małego, i zaleciła kąpać codziennie i po kąpieli go smarowac dodatkowo. I bądź tu mądrym:/ To moje pierwsze dziecko i człowiek się uczy dopiero.
Najbardziej mnie wkurzało jak w szpitalu jedna lekarka przyszła i mówi do mnie, że mam nie smarować małego oliwką o mu ta skóra sama się złuszczy przy kapieli i kapać co dwa dni, a po chwili przyszła inna lekarka i mnie opieprzyła że mam oliwke i nie smaruję małego, i zaleciła kąpać codziennie i po kąpieli go smarowac dodatkowo. I bądź tu mądrym:/ To moje pierwsze dziecko i człowiek się uczy dopiero.

zgadzam się z katerinką, że trzeba się zdac na własną intuicję!! Dla własnych dzieci jesteśmy najlepszymi matkami i wszystko robimy tak, żeby dla nich było jak najlepiej. Co do karmienia piersią to trzeba myśleć pozytywnie, bo to jest naprawdę połowa sukcesu!! Też miałam na początku z tym problem i wiem jakie to jest przygnębiające uczucie, ale pomału z czasem wszystko sie normuje. jak się karmi piersią to dzieci mogą wisieć na cycy cały czas, i właśnie jest to różnica między mm, bo to je dziecko określoną porcję co określony czas i pewnie dlatego dłużej dziecię spało.
:-)


także to trzeba po swojemu my małą kąpiemy codziennie może jak będzie zimniej to co 2 dzień a poza tym ma jakieś krostki to może i lepiej jak codziennie.