Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Co do filmików... to też oglądałam... i szczerze ja mam tak, że wolę wiedzieć co się ze mną dzieje i co np. lekarz robi w danej chwili... ;-) A taki obrazek jest na prawdę fascynujący... najgorzej chyba wygląda tylko nacięcie...
...


Myslalam ze sie popłacze albo zemdleje... no i tak 8h bólu i cierpienia. Raz tylko dali mi paracetamol 


super że wszystko okJestem po wizycie. Wszystko jest ok, serducho już bije, tak się cieszę. Dziecko malusieńkie jeszcze ale żyje.
Teraz muszę zrobić badania krwi i za 2 tygodnie kolejna wizyta, może już na zwolnienie pójdę.
Termin porodu 24 / 29 listopad.
Dziewczyny, a czy zastanawiałyście się nad tym, że listopad to chyba najgorszy miesiąc na poród? Ja zawsze marzyłam o wiosennym dzidziusiu, zeby na spacerki wychodzic i troszke odchować przed zimą. a w listopadzie? Na samą zimę tak lipa, okres chorób i przeziębień....Ze spacerkami ciężko, dziecko w domu będzie się kisić większość czasu.... Macie jakieś doświadczenie z zimowymi dzidziusiami?
, co do pory roku to mój jest grudniowy i to nawet fajne jest bo najgorszy okres siedzi się w domu czyli jak leje i wieje , a zimowe spacery mają wiele uroku
,poza tym ubierzesz malucha cieplutko i wsadzisz w gondolkę ,a lecie w takim wózku to mu gorąco , za to w sierpniu byliśmy z Kubą nad morzem i już sam siedział na kocu i bawił się piaskiem (oczywiście pod kontrolą ;-)) a tego lata mamy zamiar uczyć go siusiać do kibelka i też moim zdaniem dobry czas na takie nauki 
no to super że z maluszkiem wszystko dobrzeczesc dziewczynyz tydzień mnie nie było tutaj :-) jakoś tak wyłaczyłam sie na pare dni
ale już jest oki. Wczoraj sobie myślałam o porodzie i jestem już przerażona ,jak bede miała powtórke pierwszego to sie załamie. Najgorzej było po.. ałć. Mówią ,że drugie dziecko jest wieksze niż pierwsze mój mały miał 4200. Chciałabym też aby chciało maleństwo wyjść samo,a nie przez wywołanie. Jeszcze tak daleko do porodu a ja już myśle hi.
Byłam u lekarza wszystko oki ,widziałam maleństwo ,wczoraj było równe 10 tyg. i miał 31mm.Jestem przeszczęśliwa widział jak bije serduszko ,macha rączkami i nóżkami
Termin nadal na 2 listopad :-) Pozatym waże już 62 kg. Jednak przytyłam. Mój mały śpi chyba też sie położe na godzine bo potem bede bez życia.
, też się trochę tego boję bo Kuba ważył 4,5kg i jednak mam nadzieje że drugie będzie chociaż odrobinkę mniejsze ;-)zawsze twierdziłam że wolałabym cc ale po porodzie doszłam do wniosku że jednak to dobrze że urodziłam sn ,przynajmniej szybko doszłam do siebieszczerze mówiąc, to mi totalnie było obojętne, kiedy się dziecko urodzi, może tylko nie chciałam w lecie, później nie miałby jak robić imprez urodzinowych, bo wszyscy na wakacjachale listopad wydaje mi się jak najbardziej ok, końcówka nie przypada na największe upały więc nie będzie tak źle
moja sis rodziła w czerwcu drugie dziecko, pod koniec była już strasznie zmęczona upałem, jedyny plus jest taki, że dziecka nie trzeba ubierać w 10 warstw, jak się wychodzi na spacer, no ale coś za coś
damy radę dziewczyny, trzeba się cieszyć, że w ogóle jesteśmy w ciąży
ja wczoraj do późnych godzin oglądałam 'cud narodzin' na vod, masakra, ja nie wiem czy chcę rodzić naturalnie)))

super wieściHej dziewczęta.
Z moja fasolinka wszystko ok. Serduszko bije a sama urosła 4 mm od piątku. Czyli dzis miała 13 mm. Pewnie panikuje ale to wczorajsze krwawienie mnie przerazilo. Sara R gratuluje serduszka i wiem dokładnie co czulas jak je widziałas.
Ja nie mam nic przeciw listopadowi. Na święta bedzie przesliczny rozowiutki bobik (mam nadzieje). A na wakcje to już dziecko a nie niemowlak.
Dlaczego czas tak sie wlecze. Termin mam na 18-20 listopada. Jeszcze tyle czasu. Ale lepiej by fasolek sie nie spieszył. Zostań w brzuszku aż do listopada.


:-) ,oby jak najwięcej takich ;-)
a Ty odpoczywaj jak najwiecej i sie nie przemeczaj ;-)
najlepsza była moja siostra, pojechała rodzić pierwsze dziecko, wzięła ze sobą kasę w razie gdyby ją tak bolało, że już nie może wytrzymać, oczywiście wcześniej nawet się nie umówiła z nikim hehe, jakież było jej rozczarowanie, kiedy położna powiedziała jej, że w tym szpitalu znieczulenia nie dają, ale jakoś dała radę i w sumie przy drugim dziecku już nie myślała o zzo
nimfii, a dlaczego nie mogli Ci już dać znieczulenia? miałaś za duże rozwarcie?



,julieet jak to w Twoim szpitalu nie daja zneczulen?? troszke tego nie rozumiem a jak przyjdzie czasem moment ze musza znieczulic bo nagle bedzie trzeba szybko robic CC to kto robi to znieczulenie no bo przeciez nie tna kobiety bez znieczulenia....Ja tez mam stracha lekkiego a najlepsze jak napomnialam mojemu ze chcialabym zeby byl ze mna tam to on stwierdzil ze go nie bede potrzebowac,i sie okazalo ze raczej przeraza go 2czesc porodu,nie zmusze go ale i tak milo bedzie jak spedzi ze mna czas w szpitalu a potem se moze wyjsc![]()





