syl84: dzielna jesteś z tym 4 piętrem
Gratuluję wam codziennych spacerów (
onanana,
pepsi77,
angun i pewnie inne

) mi się trudno zorganizować.
Dzisiaj wkurzyłam się na małżona bo mieliśmy jechać do Leroy Merlin wybrać płytki do łazienki-odebraliśmy mieszkanko które zamierzamy dać pod wynajem.
Oczywiście tak się zbierał że się wkurzyłam i o 13 sama poszłam z Patrycją na spacer, zresztą miałam dosyć gęstejatmosfery-coś nie działało w drukarce i kurwy po domu latały

. Mial w tym czasie spakować rzeczy do wysyłki i jechać na pocztę. Zrobiłam zakupy, zwiedziłam pół osiedla (padało ale miałam folię

) i wracając po 1,5h dzwonię czy już wrócił i czy zejdzie mi pomóc wnieść zakupy. No to słyszę że on przecież pracuje i dla mnie go nie ma

rozlączyłam się jak to usłyszałam, sama wszystko wyniosłam do góry a tam małżon w domu z paczkami zbiera się łaskawie do wyjścia

No to go pokarało bo bez obiadu w godzinach szczytu musiał walczyć z pocztą , korkami a teraz jest w markecie na drugim końcu miasta i szuka wkładek laktacyjnych
aneczka87: do poniedziałku może przejdzie... a jak nie to czym się przejmujesz? przy porodach lekarz widzi więcej krwi

mi się troszkę podejście po urodzeniu dziecka zmieniło pod tym względem-odkąd leżałam z rozłożonymi nogami przy tylu ludziach i wogóle się tym nie przejmowałam bo były ważniejsze sprawy niż moje krocze i krew

...