Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
i najlepiej wszystkie naraz! u nas rękawy też mokre no i non stop śliniak założony bo ślina litrami się leje z małej buźki
dobrze, że dużo śliniaków mam, chyba z 40 szt., a i tak cały czas nie nadążam prać
dziś pierwszy zafajdolony marchewką, moczony w odplamiaczu niestety z niepowodzeniem, cały w plamach 

, no ale każde dziecko inneHejka mamuśki
U nas nocka super w końcu;-) Martynka zasneła o 22.30 i wstała na jedzonko o 5.30 zjadła i poszła spać i wstała o 7.30 i właśnie kopkę zrobiła i sobie leży w dobrym humorku oby tak jej zostało..;-)
Mmm same pyszności dziewczyny, spróbowałabym z łakomstwa wszystkiego po trochu. ja robię na obiad polędwiczki kurczaka i warzywa na patelnię, jak mi Mały pozwoli to jeszcze zupę krem z pieczarek.
Artur spał nieźle po tych wszystkich szczepionkach, nawet nie miał stanu podgorączkowego, była tylko 1 rzadka kupka nad ranem. teraz sobie śpiocha mój słoneczek kochany.
Taki chlebek z piekarnika to mniam mniam, jak w Wawie mieszkalam to też piekłam w piekarniku...
A co do czupryn dzieci to dziś właśnie przychodzi do mnie koleżanka, której córka-dwa miesiące starsza od naszych bobików ma czuprynę co nie miara....szamponem myja włosy:-)....a z naszych listopadowych dzieciaczków to jeszcze córcia Niuniuni ma dużo blond wlosków:-)
czy Wasze dzieciaki też tak nie lubią się ubierać/rozbierać i zmiany pieluchy?? Bo u nas istny cyrk!
Chehehe ja przed porodem (w sumie już w trakcie) zdążyłam tylko włosy umyć no i... wyprostować...;-)
Nie będę rodzić bez tipsów i makijażu! - Odcinki - TVN - Rozmowy w toku Co do
tłustego czwartku, to ja zjadłam 1 pączka i mam zamiar jeszcze wchłonąć eklerkę... na więcej sobie nie pozwolę, bo boję się o brzuszek Zosi
Hejka laseczki!!Jak zwykle naprodukowałyście tyle, że ledwo można Was nadrobić ;-)
Mój Aleks też uwieeeeelbia leżeć na golaska, co do rozbierania- śmieje się jak opętany z radości , bo myśli, że będzie kąpany ;-) Gorzej z ubieraniem, przeważnie jest pisk i złość
Też swego czasu piekłam chlebek, drożdżowy, pyyyyyszności wychodziły, ze słonecznikiem,śliwką i takimi tamALe teraz brak mi weny
Rozleniwiłam sie chyba przy Młodym.
Ja już pączusia wrąbałam, rodzice mi kupili i dostarczyli, nie powiem jednak żebym miała na niego wielką ochotę, ostatnio coś mi się dzieję, odpycha mnie od słodyczy.
Byłam dzisiaj u lekarza, nosz kurcze prawie mnie na rehabilitacje wysłałaPóki co jednak mam skierowanie do ortopedy z nadmienieniem, że może się jakieś zwyrodnienie ( dyskopatia) zaczynać. Dodam, że mam od małego skolioze ( a kto nie...?) i nogi płasko-koślawe ( płaskostopie plus kolana prostowane na beczce
) więc to od tego. No i te 20kg w ciągu 8 miesięcy też dały mi do wiwatu.
Przepisano mi Ketonal w maści i tyle :-/ mam chodzić 3xtygodniowo na basen (min 1h) i 2xdziennie ćwiczyć mięśnie pleców i brzucha ( to akurat się baaardzo przyda)...
Obejrzałam ten zwiastun rozmów w toku, hahahaha oj ciężkie miałby ze mną życie facet, który ograniczałby mi dostęp do lodówkiI nie wyobrażam sobie, żeby 3tygodnie po porodzie robić z siebie seksbombe z idealnym makijażem i fryzurą. TAK SIĘ W OGÓLE DA?? Ja to bym chyba musiała zarywać nocki, żeby się upiększać....
![]()
A z tą sexbombą w 3 tyg. po porodzie to dobre. Ja przez pierwsze 2 tyg. to nie mogłam sie zorganizować i w koszuli nocnej potrafiłam chodzic do 12.00 godz. a śniadanie jeść o 13.00.Dziś się z tego śmieje ale wtedy wyglądałam jak 7 nieszczęść.Obiady robił mój mąż(miał urlop) bo ja całkiem bym sie nie obrobiła.
Podziwiam tu mamy, które już mają dzieci i rodziły teraz drugie lub trzecie. Dziewczyny tak szczerze to nie mam pojecia jak Wy sie zorganizowałyście, ze dom dalej funkcjonowałU mnie po porodzie to była totalna dezorganizacja. Ja nie wyspana, mała cały czas przy cycu bo sobie smoczek z mojej piersi zrobiła...Ach stare czasy...Teraz sie z tego śmieję
![]()
Cześć dziewczyny! Wieki mnie tu nie było, ale przyznam się że dość sporo nadrobiłamczytałam, że padł pomysł spotkania się! Całkiem fajny pomysł. Moja mama jest na forum ogrodniczym (kobietki od 30-70-tki i kilku Panów) i raz w roku się spotykają! U nas były problemy z Frankiem, trochę musieliśmy z nim chodzić na rehabilitację i do lekarzy, niestety on to strasznie odreagowywał i czasami prawie całe dnie nie spał tylko płakał ze zmęczenia i tak w kółko. Ale udało mi się w końcu doprowadzić do tego, że sypia w ciągu dnia, co prawda są to tylko pólgodzinne drzemki, ale najważniejsze, że są
Nauczyłam go też spać w łóżeczku, było ciężko, ale teraz wszyscy się wysypiamy, Franek ma sporo miejsca i nawet jak się kręci, to się nie budzi od razu. Niestety przez stres traciłam pokarm i skończyło się tym, że Franciszek jest od miesiąca na MM. Na początku starałam się mu podawać choć trochę piersi, ale jak pisały dziewczyny to w pewnym momencie zrobiło się bez sensu, bo ja się męczyłam a on i tak nie dojadał, więc był rozzłoszczony. Do tego doszły moje problemy... po cesarce krwawiłam 11 tygodni, nie chciała mi się zrosnąć macica, niestety chyba na początku tego tygodnia znowu mi coś się rozeszło, bo znowu krwawię, i znowu muszę iść na usg. Mam dość tego bólu, czuję się jakbym tydzień temu miała cc, am problemy z podnoszeniem Franka i z czynnościami domowymi a w niedzielę mamy chrzest i goszczę w domu 23 osoby i nie wiem jak sobie z tym poradze, jak brzuch mnie cały czas boli.
Nie pamiętam co komu chciałam napisać, ale z czasem wrócę do rytmu!
Stęskniłam się za Wami wszystkimi!!!
