To widzę, że wszyscy ambitnie remonty planują :-) my się łudzimy, że do lata uda nam się wykończyć i przenieść na większe
bo mieszkamy na kawalerce i już w trójkę jest nam ciasno..a gdzie tu jeszcze wstawic łóżeczko..i wózek.. bo nie chcemy sie przenosic jesienią, jak się nie uda - to zimą albo przyszłą wiosną, już nawet nie chodzi o samą przeprowadzkę z noworodkiem i drugim żywym srebrem
ale nasz synek zawsze jest z nami w pokoju, nawet u znajomych nie chce iść z dzieciakami do innego pokoju, więc etap jego adaptacji we własnym pokoju nie będzie łatwy, a nie chcielibyśmy żeby się to połączyło z przyjściem na świat maleństwa, które zamieszka w naszej sypialni..bo może pomyśleć że zamieniliśmy go na nową dzidzię..
bo mieszkamy na kawalerce i już w trójkę jest nam ciasno..a gdzie tu jeszcze wstawic łóżeczko..i wózek.. bo nie chcemy sie przenosic jesienią, jak się nie uda - to zimą albo przyszłą wiosną, już nawet nie chodzi o samą przeprowadzkę z noworodkiem i drugim żywym srebrem
ale nasz synek zawsze jest z nami w pokoju, nawet u znajomych nie chce iść z dzieciakami do innego pokoju, więc etap jego adaptacji we własnym pokoju nie będzie łatwy, a nie chcielibyśmy żeby się to połączyło z przyjściem na świat maleństwa, które zamieszka w naszej sypialni..bo może pomyśleć że zamieniliśmy go na nową dzidzię..