witam wieczorową porą
cocca gratuluję że udało ci sie po dłuższej nieobecności 70 stron nadrobić, ja jak miałam duuuże opóźnienie to ledwo 20 parę dałam radę żeby jako-tako na nowo się odnaleźć

trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie zagadki i problemu guzka na czole...
Co do
prawa jazdy to mnie mój obcny małżon, wtedy chłopak, nakłonił żebym robiła jak miałam 18 lat, wprawdzie nie widziałam sensu bo nie wierzyłam że kiedys będę miała samochód (u moich rodziców się raczej nie przelewało) i nie dość że zdałam za 1 razem to w wieku 20 chyba lat miałam swoją pierwszą własną furkę zwaną Brumkiem :-)
Więc te które się nie możecie zabrać Ssabrina, Niuniunia, to do roboty żeby przed zimą pokończyć koniecznie!!! nie wiadomo kiedy się przyda, może być taka sytuacja że z dzieckiem i wolnym autem bedziecie w domu i będzie potrzebny transport szybki

pozatym jak się nie weźmiecie to dzieci szybciej prawka porobią a wam będzie wstyd
ankusch cudownie gada martynka a jeszcze bardziej mi się podoba jak się nóżkami spryciula bawi,
Patrycja ostatnio nieco mniej gada za to się przekręca zgrabnie i szybciutko z brzuszka na plecki, z plecków na brzuszek dookoła siebie na boki i do tyłu pełza-
helenka o to widziałam pytała-póki co najtrudniej jej do przodu się przesuwać bo więcej siły potrzeba do tego a jej się nóżki ślizgają na kocyku i na panelach, chyba żeby na panelach z goluśkimi nogami leżała...
Angie - fajnie że się spotkanie udało!!!
Nie daj sobie wmówić, że mało śpi, bo je Twoje mleko. Mleko matki jest najlepszym mlekiem dla dziecka!!! Ja karmię już Grzegorza modyfikowanym, a ma noce, że i tak wstaje co 2 godziny jak przy piersi.
zgadzam się w pełnej rozciągłości, ja też wstaję co 3 godziny . Mleko mamy jst idealnym pokarmem, MM próbuje je tylko naśladować, nigdy nie bedzie tak samo doskonałe. Nasze mleczko jest lekkostrawne i szybko wchłaniane przez maluszki więc wystarcza na 3 godziny często
winki, asia333: moja też się tak rozgląda, najgorzej jak chcę z kimś rozmawiać to się na tą osobę wręcz natarczywie gapi, najgorzej jak nie przestanie ssać odwracając głowę
widziałam jeszcze goracy weselny temat
u nas było tak że mi zależało na ślubie a wesele to zbędny wydatek więc powiedzieliśmy rodzicom-zwłaszcza teściowi który ma 6 rodzeństwa-że jak chcą rodzinę ugościć to niech wyprawiają-odemnie było raptem 12 osób z rodziny, reszta to znajomi i większość rodzina mojego T., w sumie chyba wyszło 72 osoby, sporo osób nam odmówiło-ponoć sezon urlopowy był 1 sierpnia;-)
wydatki podzieliliśmy proporcjonalnie do liczby gości po każdej ze stron, ja miałam 10 000 od rodziców jako "wiano"(na wesele i zarazem prezent) i została nie cała połowa, po stronie teścia wyszło chyba 3x tyle
mama kupiła mi do tego sukienkę, zawiózł nas kolega, obrączki robiliśmy z przetopionego złota od dziadków i teściowej, wesele było wprawdzie w hotelu w centrum Krakowa ale właściciel był w gronie zaproszonych znajomych więc za osobe wyszło niewiele więcej jak teraz na chrzest płaciliśmy i mozna by tak mnożyć zastosowane przez nas pomysły na tanie ale ładne i udane wesele
