syl84
Fanka BB :)
Witajcie kochane, dziękuję Wam za słowa otuchy bo były mi naprawdę potrzebne. Teraz mały "NAJN" śpi i mam nadzieję, ze trochę da mi pożyć, bo dziś wieczór spędzamy sami.
Z nowości to dostaliśmy od znajomych kojec i muszę przyznać, zę nie ma jakiegoś hitu na jego punkcie, ale trochę posiedzi, a tojuż coś. Moje dziecko teraz z pełzania przeniosło się na ćwiczenie wspinaczki, dlatego kojec optymalnie go zabezpiecza, jest wyłożony kołdrą i w razie bam jest miękko.
Aha no i Igor to straszny ściemniacz i leń, bo on nie tyle,że nie umie siedzieć, jak wam jeszcze niedawno się żaliłam, a mu się nie chce. Już kilka razy na moich oczach usiadł z pozyucji raczka i jakoś siedział, a tak jak się go posadziło to uciekał na brzuch i do pełzania tylko. Z tego wniskuję,że więcej umie niż chce pokazać, a to że tego nie ćwiczył wynika z jego niechęci do siedzenia.
Dziś nawet zjadł trochę kaszki rano i rybki w południe, może wszystkiego z 5 łyżek, ale jak na ostatnie standardy to i tak nieźle.
Ja padam ze zmęczenia i upałów, Ale KOCHAM I TĘSKNIĘ. bUZIACZKI
Z nowości to dostaliśmy od znajomych kojec i muszę przyznać, zę nie ma jakiegoś hitu na jego punkcie, ale trochę posiedzi, a tojuż coś. Moje dziecko teraz z pełzania przeniosło się na ćwiczenie wspinaczki, dlatego kojec optymalnie go zabezpiecza, jest wyłożony kołdrą i w razie bam jest miękko.
Aha no i Igor to straszny ściemniacz i leń, bo on nie tyle,że nie umie siedzieć, jak wam jeszcze niedawno się żaliłam, a mu się nie chce. Już kilka razy na moich oczach usiadł z pozyucji raczka i jakoś siedział, a tak jak się go posadziło to uciekał na brzuch i do pełzania tylko. Z tego wniskuję,że więcej umie niż chce pokazać, a to że tego nie ćwiczył wynika z jego niechęci do siedzenia.
Dziś nawet zjadł trochę kaszki rano i rybki w południe, może wszystkiego z 5 łyżek, ale jak na ostatnie standardy to i tak nieźle.
Ja padam ze zmęczenia i upałów, Ale KOCHAM I TĘSKNIĘ. bUZIACZKI

:-( Na ręce nie, na podłodze nie, wszystko na nie! W dodatku w dzień pospał godzinę, a ja dopiero siadam jeść obiad od śniadania, bo nie miałam jak tego zrobic wcześniej
W dodatku co mi najbardziej działa na nerwy to, że jestem z tym wszystkim sama! Nikt mnie nawet nie odciąży, żebym mogła pójść za przeproszeniem siku zrobić!
malutki padl po 20
) i tez czasem mam wyrzuty sumienia jak maly tak placze a Ja nie potrafie go uspokoic i zostawiam go na moment i ide se siasc i zebrac mysli zeby nie zwariowac ale kurcze jestesmy tylko ludzmi kochana i czasem mamy te gorsze dni lub lepsze a dzieckiem na pewno zajmujesz sie najlepiej jak potrafisz i Fifi ma cudowna mame ;-) trzymaj sie kochana i pamietaj juz niedlugo te wszystkie kryzysy mina a maly podrosnie i bedzie juz tylko lepiej ;-)