onanana tej kolezance co pracowala w Aptece kazali pracowac w weekendy wiec musiala zrezygnowac ze szkoly :-(
wiesz nie chcialabym dzieci zostawiac w świetlicy.... A nawet jesli to na pewno nie na tak dlugo żeby az do wieczora ;-)Jesli zalapiemy sie na program "szesciolatek do szkoly" to na pewno ich nie puszcze samych w tym wieku do pierwszej klasy - bo mamy dwa ruchliwe skrzyzowania po drodze :-( Ktorakolwiek SP nie wybiore to mamy niestety ulice naokolo. Maciek juz teraz ma zmysl orientacji

Wie ktoredy isc do domu wiec idac ze szkoly pewnieby trafil a i tak bym sie bala.
onanana wiesz i moje "przyjaciolki" przestaly miec czas na spotkania ze mna odkad urodzil sie Maciek. Zauwazylam ze tak to juz czesto jest niestety.
Ja sie teraz skupiam na koleankach z wlasnego osiedla, ktore maja tez dzieci z ktorymi chodza na spacery w okolicy. Nie bede na sile sie prosic o jakies plotki i kawe kogos, kto wydzwania do mnie tylko wtedy gdy sam ma problem
gola potwrek jeszcze sobie pomyslalam o tej policji.... Co tam by sie mialo robic? Byc czyms w stylu kuratora? Co chodzi do domu na interwencje? Tak pytam z ciekawosci bo mialam taka nauczycielke, co pracowala wlasnie w czyms takim. Mowila ze psychike trzeba miec mocna. I cialo rowniez

Ona przeszka szkolenia sztuk walki dla jakischtam komadosow ... mowi ze w jej pracy przydaja sie takie umiejetnosci... nie aby wykazac sie sila, albe dla wlasnego bezpieczenstwa, bo niektorzy ludzie do ktorych chodzila na interwencje to naprawde trudne charaktery - mowiac lekko
potworek 3maj sie kochana! Rozumiem ze stresuje cie cala ta sytuacja z ojcem Oliwki. Niestety tak to pewnie bedzie e mala bedzie miala robione pranie mozgu przez nich... ale wiesz co wazne jest aby ona szczerze wam mowila o tym co czuje i co myli. Jesli Tobie mowi ze woli byc z wami to na pewno tak jest. Gozrej byloby jakby byla skryta i nie chciala rozmawiac o swoich uczuciach. to wiem po sobie ze zle jest tlumic takie uczucia.