ponko może Filip miał gorszy dzień, bądź tak jak pisze nimffi bunt 2latka, nasze dzieci są co raz starsze i mądrzejsze.co do zębów nie stresuj się na zapas, mi się tez wydaje że Zosia nie ma idealnych, że coś się dzieje, miesiąc temu wizyta mnie utwierdziła że ejst ok, tylko bardziej jej mamy szorowac, by cały nalot usuwać(czasami tak płacze jak myjemy, ale durna matka tak się wygłupia przed nią żeby odwrócić jej uwage-działa), ale to wszystko po to żeby właśnie takie małe dziecko nie stresować na wizyty.my byliśmy prywatnie u naszej dentystki, nie robiła jej nic na sile tyle ile mała dała jej pokazać i Zosia siedziała na kolanach taty na fotelu po to by sie nie bała.
my po wczorajszej wizycie u kard, jestem dumna że Zosia dała sobie grzecznie nagrać echo. lizak trochę pomógł choć może 3 razy lizneła, taką bajerę jej wpuszczałam, maskotki szły w ruch i wiele innych rzeczy, nawet wmówiłam jej że pani gumi misia jej puści na usg

najważniejsze że po skutkowało, ona się chichrała a i przy okazji lekarka z pielegniarką nie mogły ze śmiechu


potem pojechaliśmy sobie na wieś, oczywiście Zosia zadowolona, bo boćki sobie z bliska widziała, wyszalała się na podwórku, wytarzała nawet. a brat syn(20mc) chyba od zeszłego piątkowego szczepienia przeszedł przemiane, prawie nic nie je, zrobił sie taki urwis, sypie piachem, bije, jak nie on