Dzien dobry kochane listopadówy,
angie - przez 3 lata kiedy D był w Anglii, leciałam tam do pracy na wakacje i powiem szczerze, że tylko za pierwszym razem było historycznie ciepłe lato, kolejne dwa lata to była masakra ciągłe deszcze. Dobijała mnie ta pogoda i tęsknota za rodziną, dlatego tak bardzo podziwiam wszystkich emigrantów, kto nie był, nie wie jak momentami jest ciężko i jak się tęskni.
Aneczka - bidulka Zosia

A temp. miała??
mary-beth - jak tam Twój biznesik?
ponko - ja też tęsknię baaaaaardzo do brzuszka. Gdyby moja sytuacja byłaby inna ( zdrowa mama, własne mieszkanie, inna praca D - tak żeby był z nami chociaż co drugi dzień w domu) to nie wahałabym się, aaa no i oczywiście muszę iść do pracy, żeby po urodzeniu dziecka móc gdzie wracać. Ale marzy mi się mały Janek

Z resztą to bez znaczenia, najważniejsze jest zdrowie.
Moja mamusia kochane, czuje się bdb, od ponad tygodnia oprócz plastrów p/bólowych nie bierze nic innego - bo nie boli! Ma bdb apetyt i super znosi chemie! Wierzę, że wyzdrowieje - a ja będą pierwszą osobą, która w necie umieśćcie wpis, że z rakiem pęcherzyka żółciowego można wygrać!!
Pola dalej pięknie zasypia odłożona po prostu do łóżeczka, ale zaczyna robić się b. uparta i złości się gdy coś nie jest po jej myśli, no i śpi pięknie w nocy (ostatnio) i wstaje ok 7:30-8, czasem później, a pamiętacie moje pobudki 4:30, 5?
U nas dziś zimno jak w doopie u Eskimosa, tylko 10 stopni i wieje . Gotuję barszczyk, na drugie schabowe z młodymi ziemniaczkami, wczoraj było jajo sadzone i sałatka ze śmietaną z cukrem i kefirek do picia - lubię takie lekkie obiadki. Kupiłam cwzoraj rabarbar i będę robić ciacho, muszę tylko obczaić jakiś przepis na necie, miłego dnia mamusie
