• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2011

reklama
A nie, to ja też we wrześniu zamierzam prać:-)

Dzieki Madzia, czyli wszystko co się da:-) A powiedz mi czy kołdre i poduszkę też, czy wystarczy sama pościel?

A mnie wczoraj wieczorem w szyjce kłuło, zasnąc nie mogłam i się zaczęłam zastanawiać co muszę w razie co do szpitala spakować :baffled: No a jak juz zasnęłam to śniło mi się, ze urodziłam w 28tc. Tylko, ze rodziła SN, tak rodziłam, rodziłam i nagle zrobili mi cesarkę. Tak przy tym parciu ;-) I od razu z Małą poszłyśmy do domu :-)
Po czym wstałam na siku, zasnęłam znowu i śniło mi się, ze jednak Mała leży na intensywnej terapii :baffled:
Chyba się przestraszyłam tego kłucia.
 
Madzia ma rację, ja też wszystko popiorę, część rzeczy na miesiąc przed i schowam do szafy, część przed porodem. Wiem, że bardzo ładnie piorą się rzeczy w żelu JELP, ogólnie używam do prania żeli zamiast proszków. Polecam!
 
Ja też współczuję wszystkim aniołkowym mamom;( Nie, nie chcę przechodzić takich problemów i nikomu nie życzę nawet najgorszemu wrogowi nie życzę nic złego. Mam nadzieje, ze moja córcia urodzi się w terminie i będzie wszystko dobrze. Postaram się być cały czas w takim nastawieniu, może mi to pomoże i podniesie na duchu.

No właśnie też myślę nad praniem koców, rożków bo pościel tzn te poszewki to obowiązkowo wypiorę. Strach kto dotykał to w sklepach i ile kurzu się na tych rzeczach zebrało. Dużo ubranek mam po siostrze to ona mi wszystko wypierze i wyprasuje więc ja będę miała je na gotowe. Tylko te wszystkie nowe ubranka wypiorę jeszcze bo to jednak strach.
 
hej
winki współczuje ,ale niestety tak tutaj jest :( ,ja to się ciesze że my w PL poza miastem mieszkamy
margana ja prałam Kubie wszystko ,nowe i używane ,kocyki,pościel ,rożek itp , teraz też będe prała ale dopiero gdzieś w październiku bo wcześniej nie widzę sensu ;) ,no i po pierwszym praniu prasowałam a później już nie ;) [nie cierpie prasować]
Madzia ja właśnie staram się nie czytać żadnych historii związanych z dziećmi bo sobie później będe dobierać do głowy , zresztą pamiętam jak moja koleżanka wróciła od gina i od razu jej powiedział żeby za dużo w internecie nie siedziała i czytała bo potem sobie do głowy będzie dobierać a to nie ma sensu ;)
 
Ja piore wszystkie nowe ubranka oraz prasuje. Dla Macka pralam nowe ciuszki nim skonczyl rok zycia. A prasowalam tak pierwsze 6 msc zycia.

Piore takze poszewki, koce, rożek, śpiworki, maskotki, pokrowce na przewijak i materac - wyszystko jesli mozna wyprac to piore ;-)
Jedyne co to poduszki i koldry raczej nie piore, bo beda nowe i w poszewce, no a jak pralam te co mam dla Macka to mi sie poniszczylo wypełnienie.
No i wyjatek teraz stanowi wozek - ktorego czesci materialowe piore bo byl uzywany. Dla Macka mialam nowy wozek wiec tego nie pralam przez uzyciem.
 
reklama
My też wszystko pierzemy, ale w proszku Vizir, a nie dziecięcym. To jest proszek, który mnie nie uczula i Maksymiliana rzeczy też prałam od razu w nim i nigdy nie miał problemów ze skórą. Teraz zrobimy tak samo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry