• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2011

Winki z tego co pamiętam kilka dni temu się odzywała i pisała że bolą ją plecy i więcej teraz leży. Mam nadzieję że się na dniach odezwie:-(
Spojrzałam szybko na jej profil i dziś była aktywna, więc pewnie podczytuje ale nie ma siły pisać:tak:
 
reklama
Angun ja też jeszcze wciąz padam....może chociaz odrobinke się nam humorki poprawią :))))))

Dzis na szkole rodzenia byłam i poruszany był temat zgagi, położna polecała jeszcze picie siemienia lnianego. Wieczorkiem zalewa się ciepłą przegotowaną wodą dwie łyżki mielonego siemienia lnianego, stoi to sobie przez nockę i rano wypijasz, podobno działa, dodatkowo chroni błony śluzowe przed tymi kwasami i ogólnie ma dobry wpływ na układ trawienny, między innymi pomaga na zaparcia. Mielone siemię lniane można kupić w aptece i trzeba je przechowywać w lodówce w zamkniętym pojemniku. Ja jutro zakupię i będe używać, może i któraś z Was zechce..mam już dość tej zgagi....dzisiaj przeżuwam migdały i troche mi lepiej, ale nie wiem jak długo ....
 
Siemię znam i rzeczywiście dobrze działa na wszelkie błony śluzowe. Narazie (odpukać) zgaga mnie nie meczy, czasem takie uczucie pełności, ale sposób warto zapamiętać bo zdrowy!
 
Hej dziewczynki.
O dziwo dziś spałam dobrze, ale też się męczę w nocy strasznie, budzę się, śpię niespokojnie i jazdy z humorami mam teraz okropne, płakać mi się chce bez powodu i jestem roztargniona jak nigdy. Wszystkim się martwię i przeżywam 3 razy bardziej niż trzeba...:/ Psychika mi daje teraz popalić...
U nas dziś chłodniej, ale przyjemnie:)
 
Ja dzisiaj też w miarę spałam, ale poszłam w kimono około północy i o 6 pobudka, to chyba trochę krótko...też mam takie nastroje chwilami, że sama się ich boję, nachodzą mnie takie myśli, że sobie nie poradze z małą, że nie wyrobię psychicznie i fizycznie, nigdy taka nie byłam...te hormony to po prostu robią z nami co chcą.....

Dziewczyny, czy myślałyście już o tym , że większość naszych pociech to będą małe Skorpioniki :) Ja się raczej na pewno nie wywinę z małej Skorpionicy, oczywiście traktuję to z przymrużeniem oka, ale lepiej sie nastawić, że łatwo nie będzie :

""Skorpionki od najmłodszych lat wykazują upór i zawziętość. Potrafią tupać nóżkami dotąd, dopóki nie spełni się ich zachcianka. Bywają dziećmi trudnymi, łatwo uczą się wykorzystywać słabości starszych i nieraz wystawiają wytrzymałość rodziców na poważną próbę. Kategorycznym poleceniom potrafią przeciwstawiać się z niezwykłą zaciętością. Najpierw odmawiają zjedzenia kaszki, następnie ignorują zasady obowiązujące w przedszkolu, a następnie podważają rodzicielski autorytet. A wszystko dlatego, że dla Skorpionów bardzo istotne jest poczucie decydowania o własnym losie i to zaczyna się bardzo wcześnie. Zamiast więc walczyć z dziecięcym uporem, rodzice powinni swoje prośby przedstawiać tak, jakby proponowali im nową, emocjonującą zabawę, ale zawsze powinni być stanowczy i konsekwentni. Wychowywanie Skorpiona wymaga wielkiego wyczucia, taktu i cierpliwości, bowiem ten mały człowieczek jest jednocześnie pełen energii i wyjątkowo wrażliwy. Zranione bywają mściwe i wtedy izolują się od otoczenia. Są wytrwałe i inteligentne, nauka nie sprawia im kłopotu, szczególnie, gdy wymaga zgłębiania przyczyn i rozwiązywania trudnych zadań. Są nad wiek bystrzy. Nie da się zbyć ich łatwymi odpowiedziami - od najmłodszych lat mają nawyk drążenia prawdy, podążają tropem tajemnic i najchętniej zaglądają tam, gdzie w żadnym razie nie powinny."
 
Majuska od początku ciąży się tym zainteresowałam, mały skorpion to największy uparciuch ze wszystkich znaków zodiaku, silna osobowość i nazwijmy to subtelnie "mocny charakter" :-D:-D Na razie się z tego śmiejemy z moim chłopem, ale czas pokaże ;-):-D
 
reklama
Witam moje kochane ale sie za Wami steskniłam nie było mnie kilka dni i nie moge za Wami nadazyc...ale po południu bede czytac..ja od soboty mam silne bole w podbrzuszu tak bardzo sie nimi martwie dzis uprosiłam o wizyte o 13.30 boli mnie bardzo jak leze albo jak siedze i wstaje chciałabym aby to były wiazadła ale sie nakrecam i czytam ze roznie moze byz mały sie rusza wiec chociaz z tym dobrze..

zycze miłego dnia napisze po południu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry