julianna
Super lista!
Dzięki niej odkryłam kilka braków

Np nie wiem czy już kupować większe pieluszki... W sumie sklepy są czynne cały czas a przyszły tatuś będzie cały czas dyspozycyjny więc niech się wykazuje

na razie mam jedną małą paczkę newborn...
Ręczników dla malutkiej mam aż trzy, ale tylko dlatego że małżon mój kupił tyle w kwietniu w USA... Oj wielu ważnych rzeczy wtedy nie kupił a ręczniki przytargał aż trzy

Ale teraz sobie tłumaczę że się przydadzą dla rodzeństwa Patrycji...
Jeszcze Wam o tym nie pisałam ale mój mąż ciężko przyjął informację że nie będzie miał syna... Kiedy pierwsza lekarka (na 3-4D)powiedziała że na 95% mamy córę, to on twierdził że ma na 5% syna i że ta lekarka jakoś tak niepewnie się wypowiadała. Mam nadzieję że nieświadomie ale sporo przykrości mi tym na początku narobił... Jak maleństwo jeszcze było płci nieznanej, to twierdził że na pewno będzie miał syna, bo jeśli nie to raczej nie jest jego dziecko... Wtedy się go pytałam czy jeśli będzie dziewczynka to "oddamy ją dla biednych" ? Męska głupota to nie zna granic. Od kilku miesięcy już nie robi głupich komentarzy i wygląda jakby się cieszył, ale tak do końca nikt nie wie co siedzi drugiemu w głowie. Udało mi się chyba go przekonać że tylko od mężczyzny zależy płeć dziecka.
Będzie dobrze

Jeszcze będzie sam biegał za sukienkami z malutką.
Zobaczymy jak po kilku miesiącach będzie wyglądał jego zapał do płodzenia kolejnego potomka (bo twierdzi że do skutku-czyli chłopca) Ja zawsze chciałam mieć dwu albo trzyosobową gromadkę, ale skoro pierwsza niunia zajęła tyle czasu to nie wiem czy zdążę w tym życiu

Zresztą wróżka mi kiedyś trafnie przepowiedziała termin ślubu ( w czasie chwilowej "separacji" z jeszcze nawet nie-narzeczonym) i że będę miała jedną córkę. Niby się z tego śmiałam ale ślub był po dwóch latach faktycznie, a że lekarze nie dawali pewności co do posiadania dzieciaczków, to wizję jednej córci przyjęłam jako obietnicę od podglądanego losu

)
Odniosłam pewien sukces w jakości spania. Otóż wyeksmitowałam T. z lewej połowy łóżka i ją osobiście zajęłam. O dziwo zmiana przyniosła poprawę, udało się nie spać na plecach tylko utrzymać anty-hemoroidową pozycję na lewym boku

jak przestanie być wygodnie znowu zmienię stronę łóżka. Choćbym miała spać z nogami w stronę szczytu łóżka :-)
No i zaczynają się bóle żeber, ale to najczęściej wieczorem jak czytam wszystkie posty z forum i za długo siedzę przy komputerze
