reklama

Listopad 2011

Niuniunia dziękuję, zobaczę jeszcze u nas w mieście, bo podobno też ceny są ok i fajne gatunkowo, ale ta oferta spoko jest i co najważniejsze, sprawdzony przez Ciebie sprzedawca - w razie czego wiem, gdzie kupować :):)
Angun świetne literki i ozdoby - teraz doczytałam ,że laski pisały o literkach i nie widziałam nigdzie linku -ale znalazłam, dziś zamówiłam do pokoju też literki i 3 obrazki. Jeszcze dosłownie chwila i nasze maluchy będą z nami !!!!!!!!!! Wszystko już na zawsze się zmieni! :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja odpukać czuję się nieźle, ale jakiś tydz.temu tez miałam biegunkę, trwała przez tydz., także też się zaniepokoiłam, bo od początku raczej miałam trudności z tym tematem :-) Lotek juz puszczony, mąż jeszcze się wybiera, żeby dac losowi szansę ;-)
Ssabrina ja też jakiś miesiąc temu strasznie się zdenerwowałam, ta burza trwała 2 dni, nie pamiętam nawet kiedy przed ciążą się tak denerwowałam, ale mam nadzieję, że teraz już nie będę miała takich przejść. Trzymaj się Kochana!!!
 
cześć Mamuśki, ja dzisiaj miałam jakiś męczący dzień, sama nie wiem czemu, przecież tylko leżę:szok: Musieliśmy skończyć wyprawkę, teraz tylko brakuje wózka, lekarz ostrzegał, że mogę zacząć rodzić w każdej chwili, więc mam się przygotować. Nawet torba złowrogo stoi w kącie sypialni.
Agalodz trzymajcie się z maluszkiem! trzymam kciuki, żeby to sie już nie powtórzyło. Wypoczywajcie teraz w spokoju.
Majuska mimo pogody u mnie cały czas klima idzie, bo mi duszno, mój M. już ma katar.... w całym domu grzejemy na wieczór tylko w sypialni cały czas chłodzę. Nikt nie chce tu wchodzić.
Bryszka ja też tylko leżę, patrzę na prasowanie i aż mi głupio, bo wiem, że i to będzie musiał mój M. zrobić a nie ma kiedy...
Katerinka też mam niskie ciśnienie, ale nie spotkałam się, żeby z tego powodu odmawiali.
Nimfii współczucia z powodu choroby, dobrze, że twój synek jest taki mądry. Zdrówka życzę.
Winki nie nakręcaj się, bo Alexander to czuje!
Bryszka nie da się patrzeć na dziecko w taki sposób, bo by się okazało, że nie idealnego momentu.
Gola jakbym o sobie czytała. Mój teść zapowiedział, że do nas nie przyjedzie dopóki go nie przeproszę, nawet mój M. twierdzi, że nie mam zupełnie za co. Ostatnio jak się z nim widziałam zrobił taką awanturę, że wylądowałam w szpitalu. Dobrze, że byłaś opanowana. Współczuję Ci takiej sytuacji, bo teraz potrzebne nam wsparcie a nie kłótnie.
Niuniunia ale tupet ma Twoja znajoma- sorki za szczerość.
Ssabrina kochana nie daj się złości! Wiem, że to niełatwe, myśl o maleństwie!
 
UFF..a ja wczoraj dostałam pierwsze skurcze...miałam je chyba z 3 godziny..Ze względu że u nas remont a do terminu jeszcze daleko...nie byłam spakowana...wiec pomału zaczełam się pakować..naszczescie skurcze przeszły..
Kupiłam sobie elektrody Tens, w szpitalu gdzie rodze maja ten aparat, tylko trzeba mieć swoje elektrody, zobaczymy co to będzie. Zastanawiałam się nad kupnem Dianatalu..ale w moim szpitalu nikt nie jest przeszkolony w jego kierunku:(czytałam też o baloniku ebino-chyba tak sie nazywał) ale kosztuje 350!!!;/;/

Byłam we wtorek w szpitalu na dniach otwartych i położna powiedziała że wypróbowali żel i szkoda wyrzucać na niego pieniądze bo ona ocenia jego działanie jak placebo, lepiej kupić coś dla dzidziusia... W tym szpitalu też stosują Tens, elektrody dają...

Dobrz że skurcze przeszły :) masz jeszcze czas

Niuniunia Koleżanka na pewno nie zdaje sobie sprawy że coś palnęła głupiego, z tego co pamiętam przed ślubem też się jest spanikowanym i nie myśli się wogóle o odczuciach innych :tak: Ja osobiście zwykle sie przejmuję bardziej innymi niż sobą ale przed śłubem byłam tylko na sobie skupiona, chyba bardziej niż teraz przed porodem... Chociaż przed ślubem najgorszy był ostatni tydzień z apogeum w czawrtek, zobaczymy jak będzie przed terminem... Bo faktycznego terminu porodu nie da się określić :)

Cocca
Mąż na mnie nafukał że nie mam spakowanej torby... Straszy mnie że pojadę bez - no coż, nie będę mu mówić że jak ja nie spakuję torby to on będzie musiał wszystko przywieźć , a jak nie odszuka wszystkich rzeczy w domu to pojechać i kupić :-D
"złowrogo stoi w kącie" no właśnie, jak ją już spakuję to będzie znaczyło że mogę już rodzić, ja jeszcze nie chcę...
chociaż mój nowy znajomy- hemoroidek -jest już 2 razy większy i nie chce się wyprowadzić

co do dziwnych snów ja nie pisałam wcześniej bo myślałam że to już objaw totalnego zgłupienia, ale skoro wy też tak macie to przyjmuję że to objaw normy
Mi sie śniło moje nowo narodzone dziecię jako kontaktowe mówiące niemowlę, które pełnym zdaniem informowało o potrzebie zmiany pieluszki, a podczas przewijania robiło "mostek" żeby było mi łatwiej. :-D

Od dłuższego czasu nie czytam artykułów o porodowych nieszczęściach i nie komentuję historii którymi bliższe lub dalsze osoby mnie obdarzają z okazji że jestem w ciąży...

Byliśmy dzisiaj na wsi na troszkę, wystarczyło 15 minut zbierania malin żeby rozbolały mnie plecy... Ja się na pewno do pola nie nadaję :/
 
co do dziwnych snów ja nie pisałam wcześniej bo myślałam że to już objaw totalnego zgłupienia, ale skoro wy też tak macie to przyjmuję że to objaw normy
Mi sie śniło moje nowo narodzone dziecię jako kontaktowe mówiące niemowlę, które pełnym zdaniem informowało o potrzebie zmiany pieluszki, a podczas przewijania robiło "mostek" żeby było mi łatwiej. :-D

Ale sie usmialam :-)

Ja tez miewalam durne sny np ze moje malenstwo juz bylo ze mna i karmilam je piersia ale tylko raz dziennie, wiecej nie jadlo i bylo bardzo grzeczne.

Gola wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy slubu, no i gratuluje opanowania.

Ja bede potrzebowala bardzo duzo opanowania i cierpliwosci na nadchodzacy weekend. Jutro przylatuje do nas babcia mojego T., to jest straszna indywidualistka-artystka, ona jest najwazniejsza i wszystko wie najlepiej, juz oboje sie nastawiamy zeby jakos przyzyc ten wekend, byle do poniedzialku, bo wtedy juz wraca no i jej wizyta u nas tez bedzie odbebniona. A przy okazji ja wykorzystam i przywiezie ze soba wiekszosc ubranek dla malej ktore zamowilam w Polsce.
Tak wiec do wtorku raczej tutaj nie zajrze, trzymajcie kciuki zebym jakos dala rade z nia wytrzymac.
 
Hej, widzę że jestem pierwsza dzisiejszego poranka;-)

angie dużo cierpliwości dla Babci-artystki życzę! Staraj się nie przejmować niczym, wiem że takie ekscentryczne osoby, bywają uciążliwe...

U mnie kolejna spokojna noc, jednak sen bez kataru to dobrodziejstwo:tak: Miłego dzionka!
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny, jakimś cudem spałam spokojnie aż do 7:00 i nie wybudzałam się nawet na siusianie :)
Wczoraj późnym wieczorem męczyła mnie potworna zgaga, jeszcze takiej nie miałam. Jakoś udało mi się zasnąć, ale mój A. kładł się później i zawsze mnie budzi wtedy (ja to zawsze lubiłam, bo szkoda mi zasypiać bez wtulania się) ale wczoraj strasznie go pojechałam, ofukałam za nic, nie mogłam wydusić z siebie nic normalnego, powiedziałam tylko, że źle się czuję, zaczęłam jęczeć i dał mi w końcu spokój. Jak się obudziłam drugi raz niedługo później, zgagi już nie było, ale mój A. przyniósł mi mleko. Kochany jest strasznie, musiałam go dzisiaj z rana przeprosić, głupio mi było za ten podły nastrój, właściwie nigdy się tak nie zachowuję i nie wiem co ta zgaga ze mną zrobiła :(

Jutro A. broni magistra, miało być wczoraj ale przełożyli bo obrona publiczna i stresujemy się oboje 2 dni dłużej. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale ciężko mi myśleć dzisiaj o czymkolwiek innym jak o jutrzejszym poranku.
Trzymajcie się, pewnie zajrzę do Was dopiero jutro ;-)
 
dziekuje Wam kochane za kciuki i słowa pocieszenia:) nie moge spac bo bardzo sie martwie mam takie delikatne upławy z krwia wszysko w szpitalu wykluczyli wiec skad to moze ktoras z Was spotkała sie juz z takim plamieniem... buziaki i miłego dnia!!
 
reklama
Bryszka wspolczuje problemow finansowych :baffled: Faktycznie nie macie szczescia jesli chodzi o kase, bo ciagle cos wypada z nienacka tak jak to ubezpieczenie. Ech, jednak wszystko okarze sie po porodzie.
Sama wiem jak ciezko jest z kasa, bo przyznam szczerze ze my z wyplaty zyjemy z miesiaca na miesiac. Nie ma szans zeby cokolwiek zaoszczedzic. Jesli juz chcemy kupic cos "ekstra" ponad norme to raczej z pieniazkow jakie dostajemy od rodziny.
Co mozna poradzic na taka kolej rzeczy? Nie wiem... Jakos w Polsce ciezko sie zyje. Naprawde nie wiem czy kiedys doczekamy sie "lepszego jutra" :baffled:



gola wspolczuje bardzo problemow z tesciowa :confused2: Oj rodzicow sie nie wybiera, ale wiesz sama nieraz myslalam nad tym, czy nasze dzieci beda mialy taka skomplikowana przyszlosc przez nas, jak my przez naszych rodzicow.
Ja np nie chcialabym aby moje dzieci musialy przechodzic przez to co ja przechodzilam w rodzinnym domu - ciagle klutnie i awantury.
Ani tez nie chcialabym aby na stare lata bylo tak, jak jest teraz miedzy mna a moja mama - ostatni raz jak u Nas byla to traktowala mojego męża jak powietrze, jakby go nie bylo obok. Nawet nie odpowiedziala na jego pytanie, nie witali sie, nie zegnali itp. Jest mi tez ciezko w takim stanie rzeczy bo zawsze marzyla mi sie szczesliwa rodzina i harmonia, a nie takie niewiadomo co jak jest teraz :eek:



niuniunia ja wlasnie wczoraj pisalam czym sie lecze.... Do noska psikam Euphorbium, to jest lek homeopatyczny na katar zatokowy. Do tego Calcium (jako przeciwalergiczny) oraz paracetamol. Tez mialam wrazenie ze mi to nie pomaga, ale dzis czuje sie o niebo lepiej po takim leczeniu.
Polecam takie krople do nosa jakie podalam ;) Wiem juz od kilku osob ze skutkowaly.



farmaceutka tez mialam taka "przygode" ze skurczami jakies 2 tyg temu ze byly regularne co 10 min, bolesne i trwaly przez 2h. Przez moment juz myslalam ze sie akcja rozkreci, ale od tamtego czasu to sie nie powtorzylo.
O tym Dinatalu tez slyszalam ze jest kiepski. Ja takze wole zainwestowac w TENS ;)


Sssabrinaa uwazaj na stresy, bo naprawde nie sa wskazane ;)
Wiem co mowie bo moja pierwszy porod sie tak rozpoczol - najpierw bole brzucha od stresu, biegunka, a pozniej sie okazalo ze to juz rozwarcie.
Nie chce cie martwic, ale tak to juz jest ze na nas wplywaja tak sytuacje stresowe.
3maj sie! Jakas meliska i sproboj mysli odciagnac na pozytywne tory.



agalodz a te plamienia to moze w zwiazku z odchodzeniem czopa śluzowego? Nie pamietam jak tam jest z twoja szyjka macicy ale przy jej rozwieraniu czasem jest takie plamienie/krwawienie. Bo jest ona bardzo wrażliwa w ciazy. A moze taki efekt po stosunku, jesli wspolzycjecie|? Tez od naruszenia szyjki.
Jednak jesli bylas w szpitalu i tam ich nic nie zaniepokoilo to znaczy ze jest okej :)
Gdzies slyszalam ze niektore mamy maja plamienia przed porodem, ale moga one trwac naprawde dlugo i nie musza oznaczac porodu w najlizszych dniach.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry