Winki, nie czytaj takich rzeczy, to tylko negatywnie na Ciebie wpłynie. Słuchaj samych dobrych opowieści i podnoś się na duchu, tutaj chodzi o Twoje samopoczucie, a taka głupia wiedza nic nie pomoże tylko zaszkodzi ;-) Co do snów, ostatnio śniło mi się, że mój A. chodził nago przy położnej środowiskowej, która była u nas w mieszkaniu oglądać dziecko. I co najlepsze, wcale nie widział w tym nic dziwnego. Myślałam, że go pozabijam, jak się obudziłam, zawsze się budzę potem zła na niego, nie umiem nic na to poradzić
Gola, Ty to jesteś dzielna, dobrze, że dałaś radę spokojnie przez to przebrnąć, ja jestem gwałtowna i strasznie szybko się denerwuję i lecą słowa. Nie słuchaj tej głupiej baby, a zobaczysz, że jeszcze do Was przyleci, jak się wnuczka urodzi i będzie pokazywała wszystkim, jaką to jest idealną babcią.
Karolina30, mnie to najpierw zleciało wszystko strasznie szybko. Przed chwilą był luty, dostałam test z krwi na Beta HCG i zastanawiałam się, co dalej, jak to zorganizować, jak powiedzieć rodzicom, znajomym i czy na pewno damy sobie radę. A teraz nagle jest koniec września i do terminu parę tygodni...
Z drugiej strony myślę sobie, że tak mało czasu, a potem, że tak długo już jestem w ciąży i mógłby być już listopad, bo ile można czekać na to swoje małe szczęście ;-) Tak więc niby szybko leci, ale dłuży się niesamowicie, zwłaszcza ta końcówka. Żyję z wizyty na wizytę, czekam tylko na jakiś sygnał od malucha, ruchy, bicie serducha i latam po sklepach w przygotowywaniu wyprawki. Dziwna ta ciąża, naprawdę
