reklama

Listopad 2011

hej kachutka mądrze piszesz ja raczej ze względu na swoje dolegliwości będę skazana na cc i do gadania nic nie będę miała najważniejsze to zdrowie maluszka ;) nie boje sie jeszcze porodu boje się tyko nie znanego i jak oswoję się do życia bez brzucha było mi ciężko w ciąży długo już ciepie z bólu aLE POKOCHAŁAM TEN STAN i łezka w oku mi się kręci ż tylko 6 tyg i finito
zwłaszcza że pokoik dla małej niegotowy
 
reklama
kachutka chodzilo mi o to, ze taki mnniej skomplikowany poród SN, bez szwów itp jest łatwiejszy do ogarniecia w połogu, niż CC, tylko nie chcialam sie rozpisywac.
Wiadomo ze jak już bedzie rana, naciecie, szwy, blizny itp to czy to po CC czy po SN bedzie ciezko mamie cokolwiek robic.
Tez widzialam i takie mamy ktore pocięte po SN nie mogły usiąśc, czy robic zbyt wiele. No i nie uwazam, ze decyzja o CC jest wyborem gorszym. Wszystko zalezy od sytuacji, a najważniejsze żeby dzieci zdrowo sie rodzily.
Nawiasem mowiac sama byłam o krok od CC pod sam koniec porodu, no i wlasnie stad moja wczesniejsza uwaga, że tak bardzo sie cieszylam, ze nie musialo dojsc do tego cięcia. Bo choc bylam wykonczona porodem to znalazlam sile od razu, aby dzialac dalej :tak:
 
Spoko Dziewczyny, nie ma co gdybać, bo tak naprawdę to nie wiadomo jak u której poród się zakończy. Ja przeprowadziłam bardzo dokładną rozmowę z moim ginem odnośnie cc (bo mam mieć drugie) i generalnie powiedział mi że teraz medycyna jest już tak daleko posunięta, że statystycznie komplikacja przy cc lub po nim zdarzają się z taką samą częstotliwością jak po sn, przy czym jedne i dtugie występują rzadko. Także spokojnie czekajmy na Nasze Bobasy:-) Chodziło mi o to, żeby niepotrzebnie nie straszyć tych przed którymi jest cc albo tych które o cc dowiedzą się w ostatniej chwili bo coś tam będzie nie tak. CC nie takie straszne, wierzcie mi. Ale oczywiście wszystkim życzę porodów sn jak najłatwiejszych i błyskawicznych:tak:
 
pisze w imieniu Julianny, jest w szpitalu bo dostała skurczy co kilka minut i miala malowodzie, podali jej kroplowke z wlewem fenotrelu jesli do poniedzialku sie nie poprawi to idzie na stol, pozdrawiam

Mam nadzieję, że sytuacja się ustabilizuje i Julianna potrzyma jeszcze troszkę dzidziusia w brzuszku.

Nimfii - dziękuję Ci, jest troszkę lepiej, ale muszę przyznać, że znów leżę plackiem, oby do wizyty, potem już mogę rodzić, bo będzie skończony 37tc.

Cieszę się, że remont dobiegł końca, wiem jaką ulgę czujesz :). Teraz sobie poukładasz wszystko i nic tylko czekać na braciszka :)

Ja w nocy miałam rewolucje żołądkowe...ale to moja wina...na kolację zjadłam kanapki na ciepło, popchnęłam to dżemem, zjadłam chyba 0,5 kg brzoskwiń i popiłam mlekiem. Ech...szkoda gadać.
 
Dzięki wielkie dziewczyny za wsparcie! Wiem, ze juz niedługo i jakos dam radę. Ja tylko tak bardzo chciałabym się cieszyć tą końcówką i brzuszkiem. No ale nie kazdemu jest dane, a juz niedługo bedę sie cieszyć córeczką!

nimfii gratuluję przemeblowania! Domyślam sie jakie to musi byc wspaniałe uczucie.

Julianna trzymajcie sie jeszcze troszke razem! Mam nadzieje,z e leki pomogą i dzidzia jeszcze chwilkę poczeka!


A co do rodzaju porodu to wiadomo, ze wybiera sie go ze względu na sytuację i powinien o nim decydować lekarz. Jak by nie było mogą sie pojawić powikłania i przy SN i przy CC. I tak samo kazda z nas moze inaczej przechodzić kazdy rodzaj porodu. Najwazniejsze zeby to nasze dzidzie zdecydowały kiedy chcą przyjść na swiat, a nie my! Nawet CC powinno być wykonane po rozpoczętej akcji porodowej, a nie wtedy kiedy to nam odpowiada. No chyba, ze są wskazania zyciowe, to wiadomo inna sprawa.
 
Witam was brzuchatki niedzielnie :-)
U nas jest paskudnie tzn jesien sie rozkreca na calego,dzisiaj juz jest zimno i wiater wieje taki chlodny i zaczyna sie robic ponuro na zewnatrz.
A co do porodu to mam takie samo zdanie jak kachutka ze jest to sprawa indywidualna i kazda dziewczyna po porodzie i czy to bedzie CC czy SN bedzie dochodzic do siebie inaczej i kazda bedzie odczuwala wszystko inaczej i nie ma co straszyc dziewczyn bo to nie o to chodzi a najwazniejsze zeby nasze porody zakonczyly sie bezpiecznie i dla nas jak i dla naszych dzieciaczkow :tak::-)
Julianna trzymam mocno kciuki kochana oby leki pomogly i maluszek jeszcze posiedzial u Ciebie w brzuszku &&&&& :-)
nimfii super ze u Ciebie przemeblowanie juz zakonczone :-D
ponko gratulacje dla tatusia super ze mu dobrze poszlo ;-):-)

Milej niedzieli dziewczyny :-)
 
Hej laseczki, korzystając z okazji ze jestem u teściow i mam tu neta zaglądam szybko się przywitać:-) nie dam rady Was teraz nadrobić- mam nadzieję że u Was wszystko dobrze.
U nas powolutku do przodu, kuchnia prawie gotowa, mamy nadzieję w tym tyg konczyć salon i powoli sprzatać:szok:
Jutro mam wizytę więc proszę o kciukaski:tak: Postaram sie rano odezwać z pracy, chociaż w związku z tym ze wybieram się w koncu na L-4 muszę pozamykać dużo tematów i mam sporo pracy:wściekła/y:
Buziaczki dla Was wszystkim i Waszych cudnych basiorków:-)
 
Hej. Pytanie do podwojnych mamusi i nie tylko.
Czy macie dla naszych bobikow zestawy czapka -szalik? bo ja mam wiadomo mase tych malych bawelnianych czapeczek ,ale szala ani grubehj czapki chyba nie.
Oczywiscie kupie ,ale jak patrzylam to kupuje sie na obwod glowki . czy wiecie na jaki obwod kupic?
 
reklama
Ja dzisiaj tylko na sekundę! Bo komp mi siada i muszę poczekać aż ktoś się w domu pojawi i przyniesie mi ładowarkę z dołu :-) Mam koszmarną noc za sobą zasnęłam dopiero przed 7 rano, więc jestem nie do życia.
Nimfii gratuluję zakończonego remontu, teraz możesz spokojnie odpocząć!
Julianna trzymaj się dzielnie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry