reklama

Listopad 2011

też bym już się po mału spakowała ale nie wiem co by tu wziąć, muszę bratowej podpytac co nasz szpital respektuję, bym nie brała jakiś rzeczy które będą mi zbędne

a tak ogólnie już dwie tury prania wyprane tzn. narazie pościel, ręczniki, kocyki, itp. zostały tylko ciuszki:-)
 
reklama
Ja też kompletuję rzeczy do torby, jutro powoli zacznę wszystko wkładać. Kurczę, to nie możliwe, że to już jest ten ostatni etap...
Już jestem zmęczona myśleniem o tym wszystkim, przydałby mi się basen albo masaż, ale najchętniej uwaliłabym się na brzuchu i odpoczęła. No cóż, basen odpada ze względu na infekcje, porządny masaż kosztuje (mój A. nie ma czasu nigdy na to :-() a na brzuchu się nie uwalę z wiadomych względów. No, ale po porodzie sobie odbiję i tylko tak będę leżeć bo zawsze tak mi było najwygodniej :-D
 
Witam!
Właśnie przeżyłam podwójne odwiedziny mamowo teściowe :)
Troche będzie teraz nieładnie z mojej strony, bo ponarzekam że moja mama dopiero przed sekundą się zreflektowała że późno, (my z mężem dzisiaj (ja już ostatni raz w tym roku) od siódmej w pracy byliśmy i już teraz zmęczenie okrutnie) , no ale mamy nie wypada wypraszać...

Teściowa przyniosła z pracy szczepionkę dla synka ;) ja mam w abonamencie Luxmedowym za darmo więc wiedziała że wystarczy jedna. I teraz pojawia się ważne pytanie: szczepić się teraz na grypę czy nie?
Wizytę u gina mam dopiero 5 października (swoją drogą zaczyna mnie to złościć, czuję sie "niezaopiekowana" przez lekarza, powinno być częściej, ostatnio byłam 7 września) a odporności nabiera się w ciągu 3 tygodni... Nie wiem czy wystarczy iść jutro zapytać internisty o zdanie-do niego terminy są wolne , a do gina musiałabym się wpychać między inne pacjentki, jeszcze on przyjmuje jutro od 15 a o 16.30 na drugim końcu miasta mamy szkołę rodzenia... Co tu zrobić?

Mi się wydaje że warto się zaszczepić, od razu malutka dostanie przeciwciała gratis, z drugiej strony teściowa zaczęła panikować jak powiedziałam że chcę sie szczepić. No ale ona prawie płakała jak się dowiedziała w sierpniu że na prawdę jedziemy na Chorwację :)
Czy wy rozważacie szczepienie? a może którejś z Was lekarz zalecił albo odradził taki zabieg?

Najbardziej grypowy jest październik i listopad... Jeszcze by grypy brakowało :no:

Jutro muszę koniecznie spakować torbę,żeby mogła sobie złowrogo stać w kącie, tylko nie mogę sobie przypomnieć gdzie po praniu wsadziłam koszule przewidziane do szpitala:confused:
 
Katerinka ja się dokładnie nie znam, ale wydaje mi się, ze taka szczepionka w ciąży to nie najlepszy pomysł. No ale lepiej zapytać lekarza. Ja w każdym razie nie rozważam takiej mozliwosci.
 
Julianna wszystkie tu trzymamy za Ciebie,dzielna jestes bardzo i wszystko będzie dobrze!!!

Ja się nigdy na grypę nie szczepiłam i tym bardziej teraz nie będę, po prostu nie wierzę w te szczepionki i cały ten mega przemysł i marketing farmaceutyczny ;)
 
Julianna_Szcz
Nie wypuszcza mnie Do domu przed cieciem, będą mnie obserwować, ale Do domu nie wrócę w dwupaku. Jutro będę wiedzieć więcej...

julianna trzymaj się kochana jesteśmy z Tobą i nie martw się już niewiele nam zostało a nasze kluseczki w brzuchach też już są gotowe do przyjścia na świat dość dobrze rozwinięte ,wiadomo im dłużej tym lepiej ale teraz już Twojej dzidzi zapewne nic nie grozi bynajmniej tak czytałam tylko na początku będzie mniejsza, ale na pewno nadrobi szybko , TRZYMAJ SIĘ CIEPŁO POWODZENIA DLA CIEBIE I KRUSZYNKI BY JAK NAJDŁUŻEJ BYŁA W BRZUSZKU U MAMUSI !!!!!!! ZDRÓWKA DLA WAS
głowa do góry wiem że się boisz- BEDZIE dobrze zobaczysz

Katerinka ja chyba bym się nie szczepiła wiem że sezon grypowy ale przeżyłyśmy wcześniej przeżyjemy i teraz od lutego jestem w ciąży i jakoś się trzymam a pracuje cały czas lepiej może coś naturalnego sobie zafundować na wzmocnie organizmu a najlepiej pogadaj z ginem
dziewczyny GRATULACJE POKOŃCZONYCH REMONTÓW I WSPÓŁCZUCIA DLA TYCH CO SIĘ ŹLE CZUJĄ, PRZEPRASZAM ŻE TAK OGÓLNIKOWO ALE SAMA MAM SPORO PROB. NA GŁOWIE jutro zaczynamy robić pokoik dla malej :)
macie może jakąś listę tego co bierzecie do SZPITALA ? jeśli tak będę wdzięczna :)))) a co zrobimy z komunikacja jak będziemy w szpitalu? macie pomysł? bryszka coś wspominala
 
reklama
A ja się właśnie dowiedziałam o czymś takim jak skoki rozwojowe dziecka i związane z tym jego marudzenie i płaczliwość, jak to się człowiek uczy całe życie jednak:no: niby dwójke wychowałam, ale nie wiedziałam, że jest to wszystko tak ładnie opracowane, opisane itd. niby maluch ma sucho, nakarmiony, nie chory, a płacze...i prosze wszystko ma swoje wytłumaczenie :) mamy maluchów twierdzą, że to działa:
skoki rozwojowe -1 rok życia - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

wkleję też na wątek z linkami
Dobrej nocki!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry