reklama

Listopad 2011

reklama
Hej dziewczyny ja już tak z rana bo dziś nie mogłam wogóle spać, takie krótkie drzemki. ale co ciekawe po mimo że się nie znamy osobiście to dziś śniła mi się Gola i Alma
confused8gj.gif
nie wiem czy to nie od namiaru siedzenia na bb, ale czemu akurat Wy dziewczyny skoro nas jest tyle. tak też u Goli ,śniło mi się że Twojemu mężowi szef kazał jechać do Niemiec (coś zawieźć), a Ty ładnie zaprotestowałaś że nigdzie nie puszczasz bo już końcówka ciąży i Ty sama się w domu boisz siedzieć. tak więc szef zaproponował, że Ciebie też wezmną, tak też pojechałaś i kupiłaś sobie prostownice Rowenta
mad.gif
a z almą to nie pamiętam, ale nick mi tak w głowie zapadł. tak więc mam nadzieję, że u Was dziewczyny wszystko w najlepszym porządku, bo ja taka wiedźma jestem i czasami moje sny się sprawdzają w jakimś tam stopniu, coś znaczą ale to oczywiście po czasie kojarze.

ja dwa dni plackiem leżałam tj. piątek-sobota, wczoraj postanowiłam wstać, trochę się pokręciłam, poprasowałam i wieczorkiem juz mnie w pachwinie ciągło a nawet trochę spojenie bolało, kataru brak, gardło zawalone że czasami to mnie nie słychać jak coś mówię
 
Hej. Pytanie do podwojnych mamusi i nie tylko.
Czy macie dla naszych bobikow zestawy czapka -szalik? bo ja mam wiadomo mase tych malych bawelnianych czapeczek ,ale szala ani grubehj czapki chyba nie.
Oczywiscie kupie ,ale jak patrzylam to kupuje sie na obwod glowki . czy wiecie na jaki obwod kupic?


Ja specjalnie sprawdzlam jaki obwod głowki mial Maciek w dniu narodzin i to bylo 36cm wlasnie z tym ze w ciagu najblizszych dni bardzo szybko rośnie główka i zmienia kształt, dlatego kupilam takie na rozm 38cm oraz na 42cm. Przy czy one sa niemalże takie same (pomylona rozmiarowka zapewne).
Tez mysle ze rozm 38 jest najlepszy dla noworodka.
Co prawda kupilam bardzo gruba "misiowa|" czapke, ale mam tez po Macku ciensze polarowe ktore jak pamietam starczyly mi na sam poczatek bo na to i tak szedl kaptur od kombinezonu :tak:
No a szalika nie kupuje, bo jak dla mnie noworodek ma zbyt krótka szyje zeby mu cos zakladac - wystarczy stójka od kaftaniku, sweterku czy kombinezonu. Mackowi zakladalam szalik dopiero na nastepna zime jak mial ok 10 msc.



agutek oby tak bylo ze ta torba do szpitala sobie jeszcze postoi w kąciku ;)


A co do torby to ja tak jak margana pisze chce zrobic, zeby spakowac sobie torbe tylko na porodówke plus rzeczy na pierwsza dobe a w domu beda rzeczy potrzebny na 2-3 dzien.
Pamietam wlasnie przy pierwszym porodzie ze wzielam taka torbe na maxa zapakowana ze soba i nie mialam gdzie jej trzymac (tam nawet szafki na rzeczy nie bylo wiec torba stala przy lozku), o a nawiasem mowiac z polowy rzeczy w ogole nie skorzystalam ;) A i tak ciagle prosilam męza o nowe bodziaki, spiochy itp oraz podklady poporodowe bo akurat to mi sie pokonczylo szybciej niz cokolwiek inne.


katerinka odnosnie szczepionki na grype slyszalam i dobre i zle opinie, ale przyznam ze sama siebie nie szczepilam, a Macka tylko raz zaszczepilam i nie bede wiecej bo i tak mi chorowal po tym. No i siebie tez bym nie szczepila w ciazy ;)


julianna czekamy na wiesci i 3 mamy kciuki!!!


majuska ja przy Macku porownywalam sobie te skoki rozwojowe i powiem ze to byla loteria - jeden raz pasowalo a innym nie. No i Maciek nalezal raczej do spokojnych i grzecznych dzieci. Zaledwie bunt dwulatka dal mi sie troszke we znaki a i tak przechodzil go przez 2 urodzinami i trwal krotko ;)
Wiec roznie z tym bywa ale czasem dobrze poczytac o tych skokach.
 
Ostatnia edycja:
Witam porannie!

Julianna Wypoczywaj, bądź dzielna a Maluszek niech sobie w brzuszku posiedzi ile się da...A potem siuuup do Mamusi;-) Będzie dobrze!

katerinka Mój lekarz odradził mi szczepienie p/grypie w ciąży. Powiedział, że mogą wystąpić komplikacje zarówno u mnie jak i u Dzidzi i nie ma sensu ryzykować. Zamiast tego zalecił, żeby na siebie uważać, w sezonie grypowym nie chodzić po centrach handlowych a już Broń Boże z Maluszkiem...I postawić na naturalne antybiotyki i witaminki:tak:

Majuska Co do skoków rozwojowych, to ja podobnie jak nimfii raz je u synka widziałam a innym razem wcale. Tylko, mój Bartuś też należy do tych grzeczniejszych dzieciaczków i generalnie odpukać nie było z nim problemów. Buntu dwulatka w ogóle nie zaobserwowałam. Pamiętam tylko, że najciężej mi było jak miał ok 1,5 roku bo wtedy zaczęło go wszystko interesować, otwierał szafki, pchał paluchy gdzie nie trzeb itp. ale też trwało to krótko, może z 1-2 m-ce. Myślę, że te skoki i bunty zależą od temperamentu i osobowości dzieciaczka, jak również od wychowania i pewnych przyzwyczajeń.
 
Ostatnia edycja:
A PROPOS pakowania - znalazłam w necie może Wam się przyda
Torba do szpitala do porodu | parenting.pl

Niektóre wskazówki cenne, ja przed wyjazdem na wakacje zawsze robię listę bardzo szczegółową bo potem w chwili wychodzenia zawsze się czegoś zapomina :) Dla mnie do tej listy dochodzą zapasowe soczewki kontaktowe, Tantum Rosa, i pewnie coś jeszcze...

Właśnie zaczęłam się zastanawiać nad jedzeniem w zamrażalniku :) Czas troszkę opróżniać szuflady i zacząć gotować na zapas-miesiąc chyba zamrożona przy -18 zupka wytrzyma? Raczej nie będę robiła specjalnej akcji gotująco-mrozącej, tylko od dzisiaj wszystkie posiłki będą w podwójnych porcjach robiona-jedna na talerze, druga do mrożenia

Mąż został wysłany po gazetę wyborczą bo miał być artykuł o świadczeniach i urlopach z okazji posiadania dziecka. Ale nie ma dzisiaj o urlopach a mnie ciekawi czy już się wyjaśniła kwestia dodatkowego urlopu macierzyńskiego branego w 2012r przy narodzinach z 2011. Czy już jest obowiązująca interpretacja że są to 4 tygodnie czy po staremu 2... Chyba jutro będzie o urlopach a dziś tylko o zasiłkach i alimentach. Nie będę streszczać artykułu chyba że któraś z Was będzie chciała :)

Kiedyś Coccoa pisała o bólu brzucha jak po pobiciu :) dzisiaj ja tak mam... Się moja dzidzia dziś w nocy rozpychała intensywnie. Od siódmej koniec spania.

Idę szukać jajecznicy w kuchni.
Miłego dnia
 
Witam mamusie ja już zainstalowana na nowym mieszkanku ;)
Nawet łóżeczko juz mamy rozłożone i się wietrzy bo niestety ale wszystkie te nowe rzeczy mają swój specyficzny"fabryczny" smrodek ;D
Widzę że wy już się pakujecie a ja nawet prania nie zrobiłam ale w tym tygodniu to ogarnę do końca postaram się być spakowana... Muszę jeszcze dokończyć zakupy dla maluszka i dla siebie... ale to kilka drobiazgów... tak sądze a się okaże...
Co do szczepień które były tu omawiane to ja osobiście na grypkę nigdy się nie szczepiłam, i nie mam zamiaru jak już raz człowiek się zaszczepi to niestety ale wskazane jest by szczepił sie już zawsze. Poza tym nie pamiętam kiedy przechodziłam prawdziwą grypę bo wiele chorób które przechodzimy to tylko wirusy grypopodobne my nawet o tym nie wiemy a wtedy szczepionka też nie ochroni nas przed nimi.
Zmykam ogarniać chatynkę.
 
Julianna_Szcz
Nie wypuszcza mnie Do domu przed cieciem, będą mnie obserwować, ale Do domu nie wrócę w dwupaku. Jutro będę wiedzieć więcej...

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i trochę jeszcze wytrzymacie razem. Trzymam kciuki!!!!!!!

Aneczka, strasznie mnie rozbawił Twój sen :-D Mnie się ostatnio śnią co chwile kwestie porodowe... brrr aż mnie dreszcze przechodzą :no:

Katerinka, ja też zaczynam powoli opróżniać zamrażarkę, muszę ją najpierw rozmrozić w wolny dzień (nie mam pojęcia kiedy to będzie bo potrzebuję do tego A., a mijamy się przez najbliższe tygodnie niesamowicie). Może w weekend za 2 tygodnie mi się uda, oby nie było za późno. Potem będę już gotować na zapas, żeby po porodzie mieć przynajmniej 7 dań. Oby moje plany wypaliły, nie wyobrażam sobie przez tydzień po powrocie ze szpitala nic nie jeść albo latać po dania na wynos... Kończy nam się czas beztroskiego jedzenia, teraz muszę tym bardziej zwracać uwagę na to, co jem i obserwować czy są jakieś alergie albo marudzenie...

U mnie dzisiaj kolejny dzień pięknej pogody. Powiem Wam, że wczoraj nasz Bałtyk był tak piękny jak już dawno. Niebieski, iskrzył się w słońcu, niesamowicie spokojny. Jestem na plaży 2-3 razy w tygodniu i dawno nie widziałam czegoś tak zaskakującego. Nasze morze rzadko tak wygląda, przeważnie jest zielono szare i brudne. Nie zamieniłabym mieszkania nad morzem na nic innego, chyba, że mogłabym parę miesięcy w roku przebywać w górach :)

Dzisiaj pojechałabym nad morze robić zdjęcia, ale zabieram się w końcu za upragnioną sałatkę mojego A. i nie będę miała czasu, bo z tym gotowaniem to naprawdę sporo będzie dziś roboty. Ale przynajmniej nie będę się nudzić, czymś się zajmę konkretnym i zapomnę na chwilę o ciążowych sprawach, a to jest mi bardzo potrzebne...

Bryszka, cieszę się, że jesteś już w nowym miejscu ;-)
 
Ostatnia edycja:
Bryszka kochanie, gratuluję, że jesteście już u siebie!! Nie martw się, ja nie dość, że nic nie poprane, to wszystko w rozsypce, dziś dopiero malowanie u małej, ja ze wszystkim jestem w "czarnej doopie" ;)
Aneczka nio uśmiałam się czytając Twój post :-D, co prawda mój chłop kierowcą jest, ale jeździ po PL;-D Ale za to ja co dziennie, co drugi dzień jadę prostownicą 200 stopni, bo naturalnie mam kręcone włosy (obecnie posiadam prostownicę babyliss, ale zamierzam się od jakiegoś roku do kupna nowej i właśnie myślałam o rowencie). A to prawda siedzimy jak maniaczki na BB, czytamy nasze wypociny, przeżywamy już zbliżające się porody. A ja chyba nawet kiedyś pisałam, że z mokrym łebem siedzę i muszę wyprostować fryz. Mnie nic się nie śni, ostatni raz chyba, to , że poznałam płeć dziecka. Dziś bdb spałam, tylko raz siku byłam, mama mi ran dziś mówi, że tak ciężko oddycham przez sen, jakbym w ciągu dnia maraton przebiegła ;-)
Jadę dziś odwiedzić koleżankę z pracy, kupiłam dwa cyckowniki do karmienia, jeden leciuteńko usztywniany, a drugi cały bawełniany. Muszę kupić jedną koszulę do karmienia, bo drugą mam po mamie, ale fajnie rozpinana z przodu, to co trzeba łatwo będzie można wyciągnąć! ;)
ponko jak ja Ci zazdroszczę tego morza. Też lubię robić foty, chociaż dobija mnie body w moim aparacie, bo kupiłam stałkę do niego i niestety muszę za każdym razem ostrość ręcznie ustawiać ( a zw iększej odległości, ciężko i ręka drży), ale obiektywik jest super jasny i piękne portrety wychodzą:)
 
reklama
katerinka ja wlasciwie juz od tych 3 lat robie obiady hurtowo :tak: tzn np z kilograma miesa kotlety (schabowe, z kurczaka, czy mielone). Oprucz tego mąz przynosi z pracy najróźniejsze filaty rybne, czesto juz w panierce. To czeka w zamrazalce na swoja kolej i do tego zostaje mi tylko dogotowanie świerzych ziemniaków, a to juz kilka minut roboty ;-) Salatki najczesciej ze słoików, bo nie mam czasu ani siły robić takich fantazyjnych ze świerzych warzyw.
W ostatnim czasie tez króluja obiady z makarony albo ryzu gdzie wymieszam to z warzywami czy miesem mielonym, plus jakis sos.
Przy malym dziecku musialam wprawic sie w robieniu obiadów "w 10 minut" ;-) dlatego mam to zorganizowane tak a nie inaczej.
Zupy robie tylko od święta, jak mam czas, bo u nas mało kto je zjada i tylko rosół, pomidorowa czy ogórkowa.


bryszka super ze jestescie juz na swoim i jak widze przygotowania ida Wam calkiem dobrze :-)


ponko Pamietam ze na czas karmienia piersia najwiecej jadlam - piers z kurczaka duszona w sosie własnym lub pieczona, tylko bez sztucznych przypraw, tylko sol i zioła. Polecam!
Jak sobie zrobisz wiecej i zamrozisz to mozesz pozniej zjadac sobie na obiad albo do kanapek.
Ja jadlam mieso tylko w tej postaci bardzo dlugo bo po sklepowych szynkach Maciek mial kolki, i po wielu innych produktach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry