reklama

Listopad 2011

Bryszka ale sie zaskoczyłam! Nie czytałam Was kilka dni a Ty tu piszesz o nowym mieszkanku!!! Super!!!
Ja jeszcze nic nie mam przygotowane, będę w przyszłym tygodniu działać bo póki co u nas jeszcze mega bałagan:-(
 
reklama
Nimfii, ja też robię kotlety z prawie 1kg tylko u mnie to potem A. nie je przez 2 dni nic innego i tylko te kotlety :-D I nawet żadnej surówki do tego czy chleba, ale bierze sobie 5 na talerz i zasuwa do stołu wcinać.
Trzeba będzie się nauczyć teraz dobrej organizacji czasu i umiejętnego gotowania obiadków. Mam cały miesiąc (oby!) żeby się do tego przyzwyczaić, mam nadzieję, że mi się uda trochę szybkich i dobrych rzeczy zrobić :)
 
ja też pośle mojego po wyborcza - w końcu coś dla nas )

Nie warto kupować :/ marny artykuł z kilkoma przykładami, jeżeli nie kupujesz zwykle gazety to lepiej przejrzeć w sklepie stronę 29. Więcej znajdziesz w internecie...
Jutro ma być na temat "jak zmienią się urlopy macierzyńskie i ojcowskie"-pójdę przejrzeć w kiosku i tyle.
 
Bryszka ale sie zaskoczyłam! Nie czytałam Was kilka dni a Ty tu piszesz o nowym mieszkanku!!! Super!!!
Ja jeszcze nic nie mam przygotowane, będę w przyszłym tygodniu działać bo póki co u nas jeszcze mega bałagan:-(
Dzięki dziewczyny za wszystkie miłe słowa

To tylko wynajęta kawalerka ;) Ale jak człowiek psychicznie odpoczywa od trudnej sytuacji jaką miałam do tej pory... ;D
Jest też pewien minus mieszkam teraz na 3 piętrze nie ma tu windy... więc jak mam się wdrapać do mieszkania to jest dość ciężko ale jeszcze jakiś miesiąc i będzie sporo lżej ;)
 
Julianna_Szcz
Nie wypuszcza mnie Do domu przed cieciem, będą mnie obserwować, ale Do domu nie wrócę w dwupaku. Jutro będę wiedzieć więcej...
Trzymaj sie kochana i badz dzielna,trzymam kciuki obys jak najdluzej w dwupaku wytrzymala &&&&&&&&

Hej babebczki u mnie dzien zapowiada sie slonecznie ehhh nie nadazam z ta pogoda wczoraj jesiennie i zimno a dzisiaj sloneczko ladnie swieci ale jest chlodno,taka zdradliwa pogoda ze hejjj :oo2:
Aneczka no to mialas ciekawa noc,sny swietne :-)
A mnie znowu moj syneczek nie dal spac tej nocy,wiercil sie i kopal niesamowicie ehhh a i juz teraz znowu zaczal swoje igraszki,bedzie z niego wiercipieta hehehe :-D
Bryszka wielkie gratki,super ze juz na swoim ;-)
Mnie sie marza takie kotlety z piersi z kurczaka z salatka jarzynowa hehehe :-D bedzie trzeba pomyslec i w sobote moze se zrobie hehe :-D

Dziewczyny macie jakis kontakt z andrzelika?? juz dawno sie nic nie odzywala ciekawe co tam u nich slychac??
 
Dzięki dziewczyny za wszystkie miłe słowa

To tylko wynajęta kawalerka ;) Ale jak człowiek psychicznie odpoczywa od trudnej sytuacji jaką miałam do tej pory... ;D
Jest też pewien minus mieszkam teraz na 3 piętrze nie ma tu windy... więc jak mam się wdrapać do mieszkania to jest dość ciężko ale jeszcze jakiś miesiąc i będzie sporo lżej ;)

Oj znam ten ból mieszkania na 3 piętrze... tylko, że u nas niby nowe bloki, powinno być wszystko przemyślane a nie ma żadnego okna na klatce i jedyna kratka wentylacyjna znajduje się na 3 (ostatnim) piętrze właśnie. Mój facet przy tym wymięka, a co dopiero kobieta w zaawansowanej ciąży :eek:

Rzeczywiście dawno nie było tu Andrzeliki, mam nadzieję, że u niej wszystko dobrze.
 
Czesc dziewczyny,

Julianna trzymam kciuki zebys jak najdluzej wytrwala w dwupaku

Bryszka super ze juz mieszkacie sami i mozesz sie spokojnie przygotowywac na narodziny maluszka.

Dziewczyny ja mialam bardzo intensywny weekend i bardzo sie ciesze ze juz jestem w pracy. Babcia mojego T jest nie do zdarcia, jej sie nigdy usta nie zamykaja do tego gada bardzo glosno. Az oboje zatesknilismy choc za odrobina ciszy, ale dzis wieczorem juz wraca do domu, ale bedziemy miec cichy i spokojny wieczor.

Moge tez juz zaczac pranie ubranek dla malej bo przywiozla mi czesc z tego co zamowilam w Polsce i troche prezentow: slicza sukienke i spiworek do spania. Za tydzien przyjdzie do mnie paczka z reszta ciuszkow i poscieli wiec powinnam juz wszystko miec. W tym tygodniu zamierzam zaczac kompletowac torbe do szpitala bo jeszcze nic nie mam.

Jutro mam wizyte i dowiem sie jak moja malutka rosnie.
 
Witajcie mamusie :)

Katerinka_2
- nam lekarz odradził szczepienia w tym roku, profilaktyka przede wszystkim.


Kati82
- moja lista:
dowó osobisty
ubezpieczenie
karta ciąży
wyniki badań (spytaj gina co u Was wymagają)
koszula do porodu
2 koszule do karmienia
szlafrok
skarpetki
kapcie
kapcie pod prysznic
kapcie dla taty (u mnie w szpitalu taki wymóg)
majtki bawełniane
majtki poporodowe jednorazowe
2 staniki do karmienia
podkłady poporodowe
podkład na łóżko typu seni
maszynka do golenia
chusteczki higieniczne lub ręczniki papierowe
przybory toaletowe
ręczni mały i duży i malusi do okładów
gumka do włosów (jeśli macie długie włosy)
pomadka ochronna
woda
wkładki laktacyjne
ewentualnie laktator

Dla dziecka mamy przygotować wyprawkę na wyjście...szpital zapewnia ubranka, ale trzeba mieć swoje:
pieluchy jednorazowe
pieluchę tetrową lub flanelową
chusteczki mokre
krem do pupy
coś czym można przemyć dziecko (szpital nie kąpie), więc ja kupiłam z musteli płyn do mycia na "sucho" i chusteczki do buzi

Uzupełnijcie mnie dziewczyny jeśli o czymś zapomniałam.

ja dwa dni plackiem leżałam tj. piątek-sobota, wczoraj postanowiłam wstać, trochę się pokręciłam, poprasowałam i wieczorkiem juz mnie w pachwinie ciągło a nawet trochę spojenie bolało, kataru brak, gardło zawalone że czasami to mnie nie słychać jak coś mówię

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Ssabrinaa - może już czas, żeby założyć wątek smsowy ze szpitala i tam powrzucać smsy od Julianny. Co o tym myślicie dziewczyny?
 
ponko i tez do tej organizacji obiadowej bedzie musial przezwyczaic sie przyszly tata ;-) Zeby np zostawil troszke kotletow na zapas, a nie zjadal ich na raz :-)
Wiem ze świerze sa smaczne. Sama uwielbiam podjadac takie cieńkie kotleciki nawet na zimno. Moj maz tez mial takie przezwyczajenie ze bral kotlety do chleba i zjadal - za czasow kawalerskich jak mieszkal z mama. Ale teraz ja narzucam ogranicznik ;-) Moze dziwnie to brzmi, ale chodzi mi po prostu o to ze nakladam mu na talerz tyle co jest do zjedzenia na obiad. Oraz informuje ze reszte chce zostawic na inny dzien. Po 3 latach juz sie przezwyczail ze tak to u nas jest -troszke przez oszczednosc a troszke przez brak czasu na przygotowania. Za to naklada sobie wielka porcje salatki i jest najedzony i to zdrowo ;-)
Ale wierz mi ze przezwyczajenie mu zostalo bo jak idziemy do tesciow na obiad to tam sobie naklada takie porcje miesa ze az sie wierzyc nie chce :-p
 
reklama
Bryszka kochana uwierz mi ze naprawdę wiem co czujesz z tym spokojem psychicznym!! Odpoczywaj teraz dziewczyno i ciesz sie ile możesz swobodą!! Bardzo sie cieszę że tak Wam sie udało!! A 3 piętrem się nie martw, ja tez mam nowe mieszkanko na 3 piętrze i powiem Ci ze nie ma tragedii, wytrzymiemy jeszcze te kilka tygodni i będzie lżej:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry