reklama

Listopad 2011

Angun współczuję z powodu cioci :-(

Przed chwilą wykipiało mi mleko na budyń-przez zaczytanie się na forum :zawstydzona/y: dobrze że T wyszedł bo bym kolejny raz usłyszała "cały dzień na tym forum albo na Facebooku" blebleble :))))))

Zapomniałam wam powiedziec o moim najnowszym śnie... Dodam na początek że nigdy w życiu nie zdarzyło mi sie wstawać w nocy i jeść czegokolwiek.
Dzisiaj śnił mi sie pachnący, żółciutki rosołek z małymi oczkami, ugotowany na wiejskiej kurze, ze słodkimi plasterkami młodej marchewki i aromatyczną zieloną pietruszką. Śnił mi się tak bardzo że się obudziłam i nie mogłam z głodu zasnąć, łyk mineralnej pomógł...
 
reklama
witajcie mamusie :-) U mnie dziś pogoda średnia, ale noc przespana bardzo dobrze więc spokojnie przygotowuję sie do obrony:-)


Dziewczyny co chrzcin to naprawdę dużo zależy od księdza, ale powiem szczerze, że pierwszy raz od Was słyszałam o naukach przed chrztem, u nas napewno czegoś takiego nie ma. Chrzestni muszą wziąć zaświadczenie z parafii o bierzmowaniu i przeważnie dostają karteczkę do spowiedzi. Jednak naprawdę bardzo dużo zależy od księdza.


Co do szczepień to wcześniej byłam nastawiona na to, że będę szczepić od czego tylko się da jednak teraz zrozumiałam, że wiele z tych szczepionek nabija tylko kieszenie koncernom farmaceutycznym to już naprawdę sama nie wiem co o tym myśleć. Musiałabym trafić na pediatrę, który mnie przekona twardymi argumentami za dodatkowymi szczepieniami.
 
Sara
ja szczepilam Macka na rotawirusy i pneumokoki, a takze meningokoki. Z tym ze pneumok. 2 dawki mialam bezplatne jako ze dziecko bylo z grupy ryzyka po niedotlenieniu.
Tym razem tez bede szczepic i nawet sie nie zastanawiam ;-) Slyszalam opowiesci kolezanek jak dziecko ciezko przechodzi rotawirusa, no a co do pneumo. tez sie naogladalam w TV jakie powikłania niesie za soba zachorowanie, a nawet prowadzi do śmierci dziecka.
Ryzykowac nie bede.

Ze szczepien dodatkowych podarowalm sobie tylko ospe wietrzna, a tak to Maciek ma zapewniony caly komplet.


katerinka jesli chodzi o szczepionki nieskojarzone to Maciek byl takimi szczepiony, ale nie dostawal 4 kluć jednego dnia, tylko 2 razy, po jednym na kazde udo i tyle ;-) Problem taki ze trzeba sie z dzieckiem czesciej nachodzic do przychodni niz w przypadku szczepien skojarzonych gdzie raz kłujesz na jakis czas.

A jak chodzi o PESEL to jestes pewna ze musisz go miec od razu? Ja jak zglaszalam Macka gdziekolwiek to na poczatku bez PESEL, pozniej go donosilam. Bo przeciez ludzie wiedza ile sie czeka na ten numerek, wiec nastawiaja sie na to ze tygodniowy maluch jeszcze go nie ma.


angun wspolczuje śmierci cioci. zwlaszcze ze teraz przykre wiesci nie sa dla ciebie najlepsze. 3maj sie!


bryszka ruchy dziecka sprawiaja mi ból, ale chyba nie az taki jaki ty opisujesz. Tak jak pisalam wczesniej, uwazam ze jestes bardziej wyczulona na bóle. Niektore mamy tak maja. Ale pomysl o tym tak, ze moze wlasnie dzieki temu sama koncowka bedzie dla ciebie bardziej znosna ;-) Bo moze ból już nie dowali wiekszy tylko taki jak teraz, po prostu czesciej:tak:
Mam nadzieje ze gin kontoroluje twoja szyjke macicy? Bo takie bóle na kregoslup, kość ogonowa, czy jeszcze niżej to nieraz spowodowane rozwieraniem sie szyjki. Ja to co czujalm przy rozwieraniu sie szyjki moge okreslic jak parcie na odbyt, niemalze jak przy zaparciach.
powodzenia!







A ja teraz zmykam na drzemke, bo jestem nieprzytomna przez tą noc.
Po drzemce obiad i wizyta u lekarza.
Dzis nie wracam do domu. Zostane u babci na noc, bo jutro z rana przyjda montowac nam okna PCV. A wiec wole pospac z Mackiem u babci, niż o 7 rano pakowac nas do autobusu ;)

Powinnam wrócic w piątek...
Na razie dziewczyny ;)
 
Ostatnia edycja:
Nimfii ostatnio wizyte miałam 2 tyg temu i szyjka się trzymała... teraz będe u lekarza w piątek więc zobaczymy czy wszystko gra, ale ja czuję że ból jest powiązany z ruchami, bo póki mały odpoczywa to ja nic nie odczuwam jak tylko zacznie się ruszać to mam chęć wyć z bólu ;(. mój Ł powiedział że jak tak mam się męczyć to więcej dzieci nie będziemy mieć bo on już patrzeć na to nie może, codziennie ryczę z bólu ;(
Ja też sądzę że jakoś intensywniej odczuwam to wszystko od samego początku ruchy sprawiały mi dyskomfort a im dziecko większe tym bardziej boli każdy ruch...
Powiem o tym lekarce, może to wina mojej anatomii a może gdzieś w psychice(panicznie boję się bólu porodowego)... tak czy siak jestem już wykończona
 
Cześć dziewczyny, ja coraz częściej mam skurcze, co mnie martwi, ale mam leżeć i tylko WC odwiedzać, do szpitala dopiero jak będą regularne, więc leże, tyłek boli, biodra bolą kolana bolą, ale niech dzieciątko, ma jeszcze trochę czasu w brzuszku. Czekam tylko na wizytę siostry w weekend!
AnnaJ pytam, bo sama mam problemy kardiologiczne, mam tachykardię, która się nasiliła w ciąży, bałam się brać leki, na części był zakaz brania w ciąży, ale lekarze mi tłumaczyli, że jesli nie będę brała, to sie wykończę i urodzę dużo za wcześnie, więc lepiej brać. A teraz się martwię samym porodem, bo CC kardiolog nie poleca, obawia się reakcji organizmu na spore znieczulenie a poród SN będzie dla mnie wyczerpujący.
Margana w każdej parafii inaczej, ja byłam rok temu chrzestną, wystarczyło zaświadczenie z mojej parafii, że mogę być (mam chrzest i bierzmowanie), nie potrzebne było zaświadczenie o spowiedzi.
Ponko w takiej sytuacji z tego co wiem, najlepiej idź do spowiedzi w dniu chrztu (np na ranną mszę, tylko na spowiedź), odmawiają rozgrzeszenia w takich sytuacjach, dlatego, że nie żałujesz swojego postępowania i nie zamierzasz się poprawić. Jeśli pójdziesz w dniu chrztu, nie mogą Ci raczej odmówić, bo w tym danym dniu tego grzechu nie popełnisz (dopiero w nocy). Mam nadzieję, że nie weźmiesz moich słów za wymądrzanie, po prostu jestem trochę bliżej z wiarą i mam super spowiednika od którego zawsze mogę sie czegoś dowiedzieć. Może Ci się to przyda :-)
Nimfii mój też jest taki uparty, szczególnie jeśli chodzi o prace "męskie" do których próbuje wrzucić swoich 5 groszy;-)
Katerinka ja za chrzestnych mam znajomą rodziców i dalekiego kuzyna i mam najlepszych chrzestnych pod słońcem, są dla mnie faktycznie drugimi rodzicami, (moje rodzeństwo ma chrzestnych z najbliższej rodziny i różnie to bywa) ja bym się nie zmuszała do brania kogoś z rodziny, tylko dlatego, że tak wypada. My właśnie szukamy chrzestnego, bo choć mamy rodzeństwo, to nie chcemy nikogo z nich, będzie tylko moja siostra a chrzestny chyba spoza rodziny.
Agutek trzeba było widzeć minę mojego M. jak go poprosiłam, żeby jednak mi przyniósł większą walizkę :szok:
Angun przykro mi z powodu cioci! Trzymaj się.
Ssabrinaa Ty jedyna śpisz tak długo jak ja:-) dzięki Ci, bo mi przynajmniej tak głupio nie jest!
Bryszka ja mam takie bóle, ale to przez moją szyjkę, skraca się już do porodu, polecam Ci dużo leżeć do wizyty. Ja mam pozwolenie tylko na WC. Trzymaj się kochana.
 
Hej dziewczyny, jestem meeeega zmęczona przez to latanie po urzędzie. Babki robiły nam straszną łaskę, że w ogóle coś załatwiały, każde moje pytanie spotykało się z burkięciem w odpowiedzi ale złego humoru nie miała, bo mogła sobie poplotkować w międzyczasie z koleżanką i się pośmiać (w pokoju tylko one dwie i my dwoje z A.), dla mnie to szczyt wszystkiego. A. chciał składać skargę, ale na szczęście kierownik USC który przyszedł potem był bardzo miły i jakoś nam poprawił nastroje.

Co do nazwiska to mały w szpitalu dostaje moje, żeby łatwiej było z mamą skojarzyć, ale na wypisie będzie miał już nazwisko taty, właśnie po to pojechaliśmy to załatwić wcześniej w USC. No i potem nie musimy się stawiać oboje w USC tylko może już sam tata, bo dziecko jest uznane a to właśnie do tego potrzeba obojga rodziców :tak:

Boli mnie noga, rwie jak nigdy, boję się, czy się nie zaczynają żylaki ale nigdy nie miałam i nie umiem w żaden sposób tego rozpoznać. Do tego plecy jak siedzę... ehh... reszty wątków chyba już nie poczytam, nie mam siły. Zaraz A. chce jechać na plażę to wezmę leżak i się uwalę, a on będzie sobie robił trening. Może trochę odpocznę, chociaż ostatnio nawet leżenie na leżaku nie jest najwygodniejsze :baffled:
 
AniaSm moja mala tez bedzie miala dwa obywatelstwa. Nigdy nie wiadomo co jej sie w zyciu przyda.
zapytałam winki z ciekawości bo jej mąż jest szwedem , w Norwegii mozna mieć tylko jedno obywatelstwo ,a że my jesteśmy Polakami to dzieci też mają obywatelstwo polskie :tak:
Co do chrztu, to u nas potrzebny był tylko taki świstek ze spowiedzi dla rodziców chrzestnych. My będziemy Małą chrzcili dopiero na wiosnę, synek też był chrzczony jak miał 6 m-cy. Są plusy takiego chrztu, bo Dzidzia jest już spora, poza tym pogoda będzie wiosenna..Ale to oczywiście zależy od prywatnego punktu widzenia na te sprawy:tak:
my chrzcić będziemy na wielkanoc tak jak Kubę :tak:
hej mamy przywitam się i uciekam bo mam dużo pracy dzis potem Was nadrobię pozdrawiam ps. MAM JUŻ WÓZEK W DOMKU HURRRRRRA
no to super :-):-)
Witajcie,
nie wiem czy już rozmawiałyście o tym czy nie (jeśli się powtarzam to sorry ;)
Co sądzicie o szczepieniu na PNEUMOKOKI???
Moja koleżanka rodziła 1 m-c temu i pediatra odradzała szczepienie na rotawirusy, jednak na PNEUMOKOKI wręcz namawia, ze względu na wzrastające wciąż ryzyko i malejącą odporność naszych maluszków.
Ja byłam przeciwna taki dodatkowym szczepieniom (byłam zdania, że to zwykła komercja), ale wczoraj w DDTVN oglądałam historię Mai, która ciężko zachorowała. Zaczęłam szukać informacji w necie i chyba chciałabym zaszczepić mojego synka.
Dodam, że wcześniaki w Polsce mają te szczepienie za DARMO!
tu info o pneumokokach i Majusi:

Pneumokoki - pneumokoki kiedy szczepić, ile kosztuje szczepionka na pneumokoki

http://www.papilot.pl/ludzie/9085/Obcieli-jej-nozki-i-raczki-dramat-polrocznej-Mai.html
w NO pneumo są w kalendarzu szczepień (na szczęście bo i tak bym szczepiła) ,na rote nie szczepiłam jednego więc drugiego też nie będe , jedynie jeszcze chce zaszczepić na choroby pokleszczowe ale tylko Kubę bo to można dopiero po 1 roku życia
Ja jestem zmuszana przez mojego T do wzięcia na chrzestną mojej siostry za którą nie przepadam :baffled: Ona i jego średni brat byli świadkami na naszym ślubie. Mam jeszcze brata, w styczniu skończy 18 lat, ale T też ma drugiego brata który teraz będzie miał 19. No i T chce mieć młodszego brata na chrzestnego i mi by wtedy wypadło brać siostrę... Nie mam żadnej bliskiej kuzynki a tym bardziej takiej z którą mam kontakt... Nie wiem, obawiam się że siostra będzie mi łaskę robić i do niej będę musiała termin chrzciń dostosowywać (mieszka we Włoszech). Mama mówi że byłoby miło :/ Z drugiej strony chrzestna to góra cztery dodatkowe spotkania w życiu, a najmłodszego brata T bardzo lubię....
a nie masz jakiejś bliskiej koleżanki ,albo kogoś z kim się lepiej dogadujesz niż siostra?? moim zdaniem nic na siłe ;-)
Wczoraj miałam smutny wieczór, bo zmarła nasza kochana ciocia, z którą mieszkaliśmy wiele lat i pomagała w naszym wychowaniu, ona też wychowywała moja mamę. Biedulka była już w złym stanie, leżała w szpitalu od 2 miesięcy po operacji niedokrwienia nogi, była też kilkanaście lat po wylewie, ale zawsze w miarę jakoś samodzielna... Opiekowaliśmy się nią najlepiej jak mogliśmy, zawsze oszczędzaliśmy jej wizyt w szpitalu, ale ten zabieg był nieunikniony. Niestety potem przyszły komplikacje, których nie udało już się zwalczyć...

Oprócz tego strasznie się jeszcze zestresowałam, bo okazało się, że przynajmniej przez ostatnie 2 mies.brałam magnez z dodatkiem wit.E i to w zbyt dużej ilości przestraszyłam się, że mogło to zaszkodzić Małemu.. Poczytałam trochę w internecie, rozmawiałam z moim ginekologiem, który próbował mnie uspokoić, niepokój jednak pozostał.
Wyrzucam sobie, że nie przeczytałam dobrze składu, zdarzyło się tak, bo preparat ten brałam przed ciążą, odstawiłam go w I trymestrze i dopiero chyba na przełomie 2-3 brałam go ponownie, a od kilku tyg.brałam więcej z powodu twardnień brzucha.
Mam nadzieję, że będzie dobrze...

Wczoraj byłam tez na ktg, Mały szalał jak nigdy, może wyczuwał lub słyszał dźwięki zapisu :-) Wyszło dobrze, lekarz powiedział, że zapis wzorowy, a twardnienia są ledwo widoczne lub wcale na zapisie, także to nic groźnego.

Wybaczcie, że nie ogarnę wszystkich poprzednich postów, ale dużo ich było i też nadal jestem trochę roztrzęsiona..
współczuje straty bliskiej osoby :-(

a u mnie dzisiaj znowu leje i siedzimy w domku :wściekła/y:
ide dalej wymyślać obiad ;-)
 
Jeju nie było mnie 2 tyg na forum a tu tyle naprodukowałyście, że nie jestem w stanie nadrobić zaległości:)
Witam forumowiczki po ponad dwu-tygodniowej nieobecności.
Wypoczywałam u rodziców na Mazurach.

Ja czuje sie jak mała słonica. Kazde przewrócenie się z boku na bok to jakaś tragedia.Wydaje mi się, że jestem wielka. Mam problem z założeniem sobie skarpetek a obcięcie paznokci u stóp graniczy z cudem:-D
 
reklama
Boli mnie noga, rwie jak nigdy, boję się, czy się nie zaczynają żylaki ale nigdy nie miałam i nie umiem w żaden sposób tego rozpoznać. Do tego plecy jak siedzę... ehh... reszty wątków chyba już nie poczytam, nie mam siły. Zaraz A. chce jechać na plażę to wezmę leżak i się uwalę, a on będzie sobie robił trening. Może trochę odpocznę, chociaż ostatnio nawet leżenie na leżaku nie jest najwygodniejsze :baffled:

U mnie żylaki nigdy nie bolały tylko po prostu sobie wylazły żyły na wierzch-tuż pod skórą prześwitują i są wypukłe. Do tego jak dotknie się ręką to czuć wyraźniejsze ciepło. Do tego zdarza się swędzenie skóry w tych miejscach-oczywiście podrapanie się tylko znacznie pogarsza sprawę...
Moja mama też ma żylaki i też tylko na jednej nodze, z tym że u niej już doszło do owrzodzeń ... Zawsze ją namawialiśmy żeby "coś z tym zrobiła i dopiero (ale na szczęście wreszcie) teraz zdecydowała się zoperować. Na razie zaczęła serię szczepień przeciwko żółtaczce.
Ja się za sprzątanie w żylakach zabiorę po porodzie - mama przetrze szlaki to mi powie do jakiego lekarza iść i co robić :) No i dzieki temu zamiast na wychowawczy to przed faktycznym powrotem do pracy pójdę na troszkę na L4

Uwaga! Doczytałam wczoraj że jeśli chodzi o urlop macierzyński to jest już obowiązująca interpretacja przepisów. Bo teraz było tak że w 2011 należało się 2 tyg dodatkowego urlopu a w 2012 4 tygodnie dodatkowe. Decydująca nie jest jednak data porodu tak jak twierdzono wcześniej tylko to czy 1 stycznia 2012 mama jest na tej 20 tygodniowej części urlopu. Hurra, dwa tygodnie pieniążków więcej :)
Oprócz tego dowiedziałam się że w Krakowie mam szansę na 3000 wsparcia: becikowe ustawowe, becikowe krakowskie i dodatek do zasiłku rodzinnego-nic ze sobą nie koliduje, tylko do dodatku do rodzinnego muszę mieć zaświadczenie o opiece od 10 t.c.
Muszę wsiąść na najbliższej wizycie żeby nie zapomnieć potem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry