Cześć Dziewczyny, ale naprodukowałyście przez weekend. Ja miałam udaną wizytę siostry, przy której się zrelaksowałam, pogadałam o głupotach, ale i poważnych rzeczach. Dzisiaj pierwszy raz przespałam grzecznie noc, od chyba 3 tygodni, tzn. wstawałam do WC, ale od razu zasypiałam, więc 8 godzin snu mam zaliczone:-) Co do liczenia, w którym tygodniu jesteśmy, to mój gin mi wytłumaczył w prosty sposób. Zapytał się, które miałam urodziny- ja, że 29. No to on się mnie zapytał, czy w następny dzień po urodzinach, mówię, że mam trzydziestkę czy 29. Jesteśmy wg mojego gina w tym tygodniu, który mamy skończony. Torbę mam spakowaną, bo gin mnie uprzedził, że mogę rodzić wcześniej. Boje się o swoją szyjkę coraz bardziej, bo się przeziębiłam i cały czas kaszlę.
A tak poza tym czekam na ruchy małego, bo od północy, nic nie czułam, jak się nic nie zmieni, jadę po powrocie mojego M. do szpitala.
Margana daj znać co u lekarza!