anus0207
Fanka BB :)
na pewno wszystko sie ułoży. Ja też urodziłam na studiach, wprawdzie na trzecim roku licencjackich, to już było z górki. Starałam sie nie wykorzystywać faktu, że jestem w ciąży, chodziłam normalnie na zajęcia, chciałam jak najwiecej pozaliczać przed rozwiązaniem. Jak Maleństwo sie pojawiło to było już gorzej, ale jak zadzownilam do dziekanatu i Pani mnie swoim "anielskim" glosem poinformowala, ze mam tydzien na zaliczenie sesji, to zaliczyłam wszystko przez ten tydzień. Generalnie wykładowcy patrzyli na mnie łaskawym okiemNiby prawda, ale jakoś nie umiem się nie martwić. Chciałam mieć dziecko na studiach, ale raczej magisterskich, więc nie byłam przygotowana na taką niespodziankęMam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i jakoś mi się uda każdą rzecz pogodzić, ale wszystko zależy od tego, czy na pierwszym roku mogę sobie wziąć indywidualny tok studiów. Jak to wybadam będę spokojniejsza
![]()
wiec Kochanie głowa do góry, na pewno wszystko będzie dobrze. Moja koleżanka urodziła na pierwszym roku ,dostała indywidulany tok nauczania na ten okres i studiuje do dzisiaj na dziennych studiach. wiec bedziemy trzymac kciuki
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i jakoś mi się uda każdą rzecz pogodzić, ale wszystko zależy od tego, czy na pierwszym roku mogę sobie wziąć indywidualny tok studiów. Jak to wybadam będę spokojniejsza
Roznica wieku miedzy moimi maluszkami wyniesie dokladnie dwa lata i dziewiec miesiecy ;-) Wg Om do zaplodnienia doszlo dzien po drugich urodzinach Macka
[/QUOTE]
:-) A rade sobie na pewno dasz ;-)