Ja jeszcze nie myślałam w co małą zapakować na powrót ze szpital ale chyba najwyższa pora coś staremu naszykować, bo znając życie on by sam nie wymyślił co potrzeba;-)
Wróciliśmy niedawno ze spacerku, zaniosłam rodzicom ciacho (nawet nie wiecie jakie to piękne jak teraz mamy do nich spacerkiem max 10 min a wcześniej autem 10 min

), przeszliśmy przez ryneczek, potem zakupy w biedronce (na jutrzejszą wizytę koleżanek z pracy:-)). Planuję rano zrobić zapiekankę a potem ją odgrzać bo jak się z nimi umawiałam zapomniałam że mam gina na 15.00 (one przyjdą po pracy- pracują 16, a do gina mam teraz na nogach 3 minuty

) i muszę zrobić coś co mogę zgrzać, więc znalazłam jakiś przepis i będę go wypróbowywać, mam nadzieję że jak mi nie wyjdzie zbyt smaczne to popatrzą łaskawym okiem;-)
Dziś w końcu przyszły rolety do Majowego pokoju, ubrałam w nie okno (z..ebka od męża była że zaś skaczę po krzesłach) i wyglądają ok ale pokój muszę jakoś urządzić, dodać jakieś kolorki bo póki c ma trochę smutnawo i pusto (no ale nie ma się co dziwić jak stoi tam tylko komoda i łóżeczko). Może wrzucę jutro fotki to mi doradzicie co tam powyprawiać tanim kosztem.
Życzę Wam przespanych nocek moje kochane

