angun tak wyjsc czasem trzeba
Ja bym sie nie bala w nocy nawet jakby trzeba
Mimo to nie umialabym zostawić męża samego z płaczacymi dziecmi. Bo wiem jakie to trudne dac sobie rade w pojedynkę z nimi. Zwlaszcza teraz gdy Maciek chory
U nas w domu marudzenia jest 200% bo za groąco, bo dzieci glodne a jesc nie bardzo chca przez upal. Maciek to juz w ogole....
Kiedys mielismy taka sytuacje ze pokłucilam sie z mezem, byla godz 22, dzieci ledwo zasnely, a obudzily sie od naszej kłutni
Mąż mial juz wyjsc z domu, ale jak nam dzieciaki daly koncert placzu, to powiedzial ze mnie nie zostawi samej z nimi
i ja bym zrobila tak samo, nie zostawilabym go samego z malymi histerykami
nawet gdyby i moja zlosc siegala zenitu ;-)
no nic trzeba sobie radzic.... Przy dwojce gorzej....
Ale lubie sobie fundowac jakies samotne wyjscia np do sklepu, na kawe z kolezanka, ale to raczej wtedy jak mam pewnosc ze dzieciaki sa spokojne i ne narobia zbyt wiele awantury 
angun masz na mysli ubieranie w dzien?
W mieszkaniu młody smiga w samej pieluszce albo i bez jak mu sie zaczerwienia krostki. Teraz mam dla niego bluzeczki bez rekawkow wiec jak cos to ewentualnie to. Na spacer i w nocy bodziaka z krotkim rekawem i tyle. w nocy czesto spi bez przykrycia nawet. Dodam ze u nas w mieszkaniu w dzien jest 29st C a w nocy 28st C :-(
Mimo to nie umialabym zostawić męża samego z płaczacymi dziecmi. Bo wiem jakie to trudne dac sobie rade w pojedynkę z nimi. Zwlaszcza teraz gdy Maciek chory
Kiedys mielismy taka sytuacje ze pokłucilam sie z mezem, byla godz 22, dzieci ledwo zasnely, a obudzily sie od naszej kłutni
no nic trzeba sobie radzic.... Przy dwojce gorzej....
Ale lubie sobie fundowac jakies samotne wyjscia np do sklepu, na kawe z kolezanka, ale to raczej wtedy jak mam pewnosc ze dzieciaki sa spokojne i ne narobia zbyt wiele awantury 
angun masz na mysli ubieranie w dzien?
W mieszkaniu młody smiga w samej pieluszce albo i bez jak mu sie zaczerwienia krostki. Teraz mam dla niego bluzeczki bez rekawkow wiec jak cos to ewentualnie to. Na spacer i w nocy bodziaka z krotkim rekawem i tyle. w nocy czesto spi bez przykrycia nawet. Dodam ze u nas w mieszkaniu w dzien jest 29st C a w nocy 28st C :-(
Ostatnia edycja:
ale coś mi się wydaje że jeszcze śpiąca jest to nie ruszam jej może zaśnie, prawie wszystkie zabawki wyrzuciła z łóżeczka chyba miejsce sobie robi do spania
od 1 w nocy mlodemu cos zaczelo nie pasowac i sie wybudzal a to sie na brzuch przekrecal i wtedy zaczynal poplakiwac bo zmeczony a na brzuchu to on nie bardzo lubi spac,wiec po 1h takiej traumy wstawania i poprawiania mojej zmory sie poddalam i wzielam go do siebie no ale i tak cos spac nie potrafil i tak do 4 sie wiercil i wybudzal
o 4 ja na siku no i mlody sie wybudzil ehh myslalam ze mam juz po spaniu no ale przebralam mu pamka i dalam butle i zasnal chociaz nie bylo latwo i spal tak do 7.