Ja jestem sama z malutka i moim dwulatkiem. Jest roznie, syn to lobuz, okres buntu, czasami kochany a innym razem wystawilabym go za drzwi

jest zazdrosny ale np. jak jest czas jego usypiania, ksiazeczki, przytulanie a nie zawsze Ala na to pozwala

, a na ten czas chce mnie na wylacznosc. Ala w dzien ladnie spi, gorzej jest tak od 2-3 w nocy, ale ona wysypia sie w dzien wiec rozumiem, ze nie spi 24 na dobe. Maz jak przychodzi z pracy, jemy obiad, jak trzeba bierze mlodego i jada na zakupy, ogarniamy dom i przygotowujemy obiad na nastepny dzien. A drugie zakmuje sie dziecmi.
Myslalam, ze bedzie latwiej z synem, on duzo rozumie i chyba liczylam, ze zrozumie, ze musze zajac sie malutka, ale i on jest jeszcze malutki, gdyby tylko tych buntow nie bylo