mamawuk
Początkująca w BB
My w Uk też mamy upały i muszę przyznać, że Bogu dziękuję za to, że mąż się uparł, żeby zainstalować klimatyzację, bo ja mówiłam, że tu cały rok praktycznie pogoda jak na jesień i po co nam toJak żyjecie w te upały ?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
My w Uk też mamy upały i muszę przyznać, że Bogu dziękuję za to, że mąż się uparł, żeby zainstalować klimatyzację, bo ja mówiłam, że tu cały rok praktycznie pogoda jak na jesień i po co nam toJak żyjecie w te upały ?
Jest masakra. Już nie wiem gdzie się chować… do tego dojeżdżają mnie okropne mdłości, zmęczenie, senność. No czuję się jakbym miała jelitówke tylko nie wymiotuję a mnie muli 24/7. Ten upał wcale nie pomaga wręcz przeciwnie. Wychodzę z domu dopiero po 18 a wcześniej siedzę pod wentylatoremJak żyjecie w te upały ?
Ja to samo. Dzisiaj byłam już taka słaba że ledwo z łóżka mogłam wstać, tętno ponad 100. Czułam jak serce wali. Mdłości mi się troche zmieniły bo na poczatku jedzenie mnie obrzydzało, jadłam przez kilka tygodni pomarańcze tylko i kanapkę z pomidorem. W 9 tygosniu na dwa dni mnie puściło, a później się zmieniły, nadal są ale przynajmniej jedzenie już mnie nie obrzydza i mogę cos więcej zjeśc.Jest masakra. Już nie wiem gdzie się chować… do tego dojeżdżają mnie okropne mdłości, zmęczenie, senność. No czuję się jakbym miała jelitówke tylko nie wymiotuję a mnie muli 24/7. Ten upał wcale nie pomaga wręcz przeciwnie. Wychodzę z domu dopiero po 18 a wcześniej siedzę pod wentylatorem![]()
Ja nigdzie nie wychodzę, więc w miarę żyjeJak żyjecie w te upały ?
Nie wychodzę z domu, mam klimatyzację w każdym pokojuJak żyjecie w te upały ?
Tak… ja przytulam jakies 2,5-3kgDziewczyny, przytyłyscie cos? Mnie muli i ciągle próbuje to zajadać. Nie wchodzę na wagę bo sie boje
Dają się we znaki, na szczęście dzisiaj cale popołudnie spędziliśmy na dzialce, basen, cień i jakoś to zleciało bo inaczej byłoby ciezko. Przeszły mi mdlosci ale przytylam juz ok 2.5 kg. I cały czas mogłabym spać, na szczęście od jutra pracuje zdalnie to może nie będzie tak źle.Jak żyjecie w te upały ?
Tak… ja przytulam jakies 2,5-3kgmam to samo z tym jedzeniem. Teraz moze juz troche mniej, ale ostatnie kilka dni to mialam apetyt, nie powiem. Tez jedzenie troche mi łagodzi mdłości. Tylko suma sumarum nie powiedziałabym że faktycznie jem dużo więcej. Zrezygnowałam na przykład całkowicie z jakichkolwiek przekąsek a do tej pory wieczorem do serialu coś tam podjadałam. Generalnie mam brzuch jak balon, jest wzdęty i twardy nawet z rana i niezależnie od tego ile i co zjem. Staram się pić dużo wody ale nic to nie pomaga. Wyglądam jak w 5 miesiącu, a jeszcze nawet serduszka nie słyszałam. Masakra to jest. Nie przypominam sobie żebym w pierwszej ciąży też się aż tak kijowo czuła. Ale teraz to już przechodzi ludzkie pojęcie. Dobrze że pracuję zdalnie chociaż na myśl o tym że mam siedzieć przed kompem też mi niedobrze.